Ostrowski policjant zwany także doktorem Dolittle, znowu uratował zwierzaka. Tym razem st. asp. Tomasz Morawek postanowił zatrzymać samochód do kontroli. W trakcie sprawdzania stanu technicznego samochodu zatrzymanego do kontroli drogowej usłyszał „miauczenie”. Po chwili spod tylnego zderzaka auta „wyskoczył” kot. Sam kierujący był zaskoczony dodatkowym pasażerem. Pan Gracjan zabrał kota do domu i zamierza zapewnić mu opiekę! To się nazywa szczęście 🙂
Policjant znowu uratował kota. To trzeba mieć szczęście ;)
Biedne bezdomne kotki nie mają się gdzie schować w te mrozy. Wybierają właśnie takie miejsca . A to dopiero początek mrozów. Żal biedakow
Macie taką rubrykę w karcie pracy ratowanie zwierząt. gdzie on to wykaże a jego tabelki są bardzo po
rozbijane na atomy
Lepiej trzeba było wystawić mandat bo twój zastępca Sławek by był bardziej zadowolony z mandatu niż z kota ustal teraz wł. Kota i mu mandat za nieprawidłowe trzymanie kota
a w miejscowości Biniew,przy wjezdzie do firmy Rolbud juz chyba z 2 miesiące lezy potracony kot i nikomu nawet nie chce sie go sprzątnąc,znieczulica totalna
Baksiu
Takie proste pytanie: a wałęsające się wszędzie kotki, których właściciele mają w d.. gdzie łażą ich pociechy to gdzie można po wyłapaniu wywozić?
Super zdjęcie pies z kotem
To Szlachetny sąsiad 😃
I to jest człowiek
Zima mrozy kotki tak się chowają. Super zakończenie 🙂




