OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski

Największa katastrofa w Wielkopolsce była pod Ostrowem. Czy zostanie odnowione miejsce pamięci?

33 lata temu doszło do niewyobrażalnej tragedii w powiecie ostrowskim. Liczba ofiar wypadku, do którego doszło w Ociążu wyniosła 15 osób, z czego 10 zginęło na miejscu.

Był to autokar wiozący ludzi do pracy. W poniedziałek 19 września 1988 roku ekipa Przedsiębiorstwa Budownictwa Rolniczego wykonywała prace w jednej z podkaliskich miejscowości. Do autokaru weszła grupa junaków OHP.

Kiedy wracali z pracy po godzinie 15, w Ociążu doszło do nieszczęśliwego wypadku. Na łuku drogi odczepiła się od samochodu ciężarowego przyczepa przewożąca opał i wjechała w autokar. Dyszel od przyczepy wbił się w jego lewy bok, rozrywając karoserię i taranując fotele. Osoby siedzące po lewej stronie nie miały szans na przeżycie.

Niektórzy mieli olbrzymie szczęście. Renata Weiss z Gazety Ostrowskiej przytoczyła historię pana Zenka, który zawsze jeździł na miejscach za kierowcą. Tym razem były one zajęte. Udał się na tył autokaru i usiadł po prawej stronie. Dzięki temu przeżył, ale doznał rozcięcia głowy. Był jedną z osób próbującą ratować kolegów. Niektórym nie mogli pomóc, gdyż byli zaklinowani między fotelami.

Śledztwo wykazało, że przyczyną był niesprawny zaczep holowniczy. Feralna ciężarówka tego dnia przeszła naprawę w ramach której przyspawano do uchwytu rękojeści sprężynę stanowiącą automatyczne zabezpieczenie przed samoczynnym otwarciem. Niestety przyspawano ją w złym położeniu. Jelcz 317 wyjechał w trasę ze śmiertelną usterką.

Kierowca ciężarówki usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy. Usłyszał wyrok dwóch lat więzienia w zawieszeniu na trzy lata.
Niektórzy z bliskich apelowali na łamach lokalnej prasy o odnowienie miejsca pamięci lub postanowienie nowego postumentu. Obecnie cały krzyż jest zardzewiały, a jedna z wdów jeszcze kilka lat temu przywiązywała drutem znicz do krzyża. Zdaniem pani Krystyny Paterek nie było tak ogromnej tragedii w województwie wielkopolskim i dlatego pamięć o tych ludziach powinna zostać zachowana i odpowiednio zabezpieczona. Ofiary jechały do pracy i już nie wróciły do domów.

POLECANE NEWSY
11 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Katolik
2 miesięcy temu

Nie sądzie nie będziecie sądzeni ..

Jasnowidz
2 miesięcy temu

Pani Błaszczyk jechała tym autobusem na tzw. STOPA. Straszna tragedia. Pamiętam ten dzień.

Bolo
2 miesięcy temu

Kierowca ok, bo mógł nie wiedzieć kto co robił przy aucie na warsztacie. Ale ten co heftnął to „zabezpieczenie” nie tak, rozumiem że jeszcze siedzi?

Józwa Butrym
2 miesięcy temu

Była to niewątpliwie ogromna tragedia dla rodzin tych, którzy zginęli w tym wypadku, ale uważam, że stawianie tam czegoś większego niż jest na dzień dzisiejszy to przesada. Bo czym różni się śmierć w wypadku 1, 2, 3 osób od śmierci 10, czy też 15. Codziennie na naszych drogach giną ludzie – często niewinnie jako uczestnicy, a nie sprawcy wypadku i gdyby iść tym tokiem rozumowania, to przy niektórych drogach stałyby same tablice, krzyże czy obeliski. Każda z tych osób leży na cmentarzu i tam można oddawać im hołd i dbać o ich pamięć.

Paweł
2 miesięcy temu

Zginął tam mój kolega „Czyżyk”….. 😪😪😪

Senior
2 miesięcy temu

Pamiętam ta tragedię , to przyczepa z węglem się odczepiła. Pielęgniarka jak weszła do autobusu , ratować ludzi , to zemdlała. Możecie sobie jedynie wyobrazić , jaki straszny to był widok. Istna masakra.

Krzysztof Gąsiorek
2 miesięcy temu

Doskonale pamiętam ten tragiczny dzień. Miałem wtedy pierwszi dzień praktycznej nauki jazdy w Kaliszu. Po tej wypaku byłem myślami rezygnacji z nauki jazdy.

Pracownik
2 miesięcy temu

Jestem za taką zbiórką przeżyłem ta katastrofę

Agentka
2 miesięcy temu

Smutna historia i tyle młodych osob gdzie teraz cieszyliby się dziecmi i wnukami 😭

Wawa
2 miesięcy temu

Pamiętam ten dzień…straszna tragedia.

11
0
Napisz co o tym sądziszx
()
x