OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski

6-latek makabrycznie pogryziony przez psa

6-letni chłopiec został makabrycznie pogryziony przez psa na terenie jednej z posesji we wsi Dubin, gmina Jutrosin, powiat rawicki. Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 16:00.

+

Sąsiadka, będąca świadkiem ataku psa zrelacjonowała nam: “Chodząc po podwórku usłyszałam krzyk. Ale taki inny niż jakby bawiły się dzieci. Nie słyszałam ani płaczu, ani szczekania. Pomyślałam, że może samochód potrącił. Spojrzałam przez szklane drzwi i zobaczyłam psa i trzepanie nogami. Zdziwiłam się, że przecież jest tak zimno, a chłopiec się kula po ziemi. Kiedyś te dzieci bawiły się, ale nigdy z tym dużym psem. Nie dawało mi spokoju. Poszłam i zobaczyłam jak pies trzyma za szyję chłopca zwiniętego w kłębuszek. Chcąc zawołać pomoc, dostrzegłem mężczyznę idącego z rowerem. Powiedziałam do niego: ratuj dziecko, a ja lecę kogoś zawołać. Wtedy ten mężczyzna wziął rower i nim uderzył. Pies wystraszył się tego i uciekł.

Najpierw na miejsce akcji dotarł posterunkowy z Jutrosina. Kiedyś jeździł pogotowiem jako ratownik. On jako pierwszy udzielił pierwszej pomocy chłopcu. On miał otwarte oczka, ale nic nie mówił do nas. Po jakimś czasie przyjechało pogotowie, a następnie śmigłowiec. Chłopiec był cały obłocony i zakrwawiony.
Gdy przybiegł właściciel psa, to to zwierzę było bardzo spokojniutkie. On przebywał z tyłu posesji.”

Jak udało się nam ustalić, dziecko przywiezione w krytycznym stanie zostało przetransportowane śmigłowcem do ostrowskiego szpitala. Tutaj trafiło na blok operacyjny, gdzie lekarze przez ponad 4 godziny walczyli o jego życie. U 6-latka stwierdzono rozległe rany kąsane twarzy, potylicy i szyi. Odsłonięte były mięśnie, a także zęby z przodu głowy. Dziecko było we wstrząsie, także każda minuta była na wagę jego życia. Jego ciśnienie było zanikające. Po operacji dziecko zostało zaintubowano i przebywa na Oddziale Intensywnej Terapii Chirurgii Dziecięcej. Rany są zakażone i rekonwalescencja będzie przebiegać dość długo. Nadal istnieje ryzyko zakażenia i powikłań z tym związanych.

88 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
odpowiada  K
1 rok temu

Co za bzdury. Zryty leb to ma człowiek. Mam 2 psy w tym 1 to onek i to z adopcji. Poprzedni pies onek kurde psy po tresurach i nie ma problemu. Ale jak jeden z drugim madrala kupuje fajnego futrzaka i gowno z nim robi to sa takie efekty. Obojetnie czy to bedzie onek ttb bc czy jork. Z psem trzeba pracowac i to codziennie. A takze chodzic na spacery i socjalizowac. A nie zostawic na podworku i robta co chceta. Mentalnosc Polskiej wsi. Przypiac lancuchem do budy a potem sie dziwią ze pies atakuje

magda
1 rok temu

pies powinien być zastrzelony w trybie natychmiastowym a właścicielowi powinny być postawione zarzuty!!!

fhfhfgh
3 lat temu

JA pierdziele ale tragedia, własciciel powinien trafic do wiezienia. Dzieko pewnie sobie szlo a pies zaczal zaczepia, niby co dzieko mialo zrobic, pewnie zaczelo uciekac wystraszone. Ja pierdziele, zęby odłonięte, Wy to widzicie? To dziecko było obdarte ze skóry, prawie zmarło, to gorsze niż tortury a Wy się zastanawiacie czy drażniło psa… ja pierdziele co za ludzie… bestie a nie ludzie, bydlaki z was!!!!

asd
odpowiada  Weronika
3 lat temu

Zgadzam się w 100%. Co z tego, że przygarnęłam psa po przejściach i go układałam, skoro kochane dzieci sąsiadów rzucały w niego przez ogrodzenie kamieniami i prowokowały. Mimo, że mam duże podwórko nie wypuszczam go, bo wiem, że boi się dzieci i reaguje na nie agresją (tryb obronny). Wychodzę na smyczy i w kagańcu. Ale to i tak zbyt mało, bo przecież rodzice uważają, że ich dzieciom wolno wszystko. Niech na spacerach biegną 10m przed/za rodzicami, niech podbiegają z krzykiem do pieska, niech zaczepiają go, bo przecież to moim obowiązkiem jest zapewnienie im bezpieczeństwa choćby nawet klepały go po głowie. Rodziców nic nie interesuje, do momentu w którym dzieje się tragedia. Ale wtedy i tak winien jest pies.

asd
3 lat temu

Ogromna tragedia, ale do takich sytuacji dochodzi, kiedy obie strony ignorują istniejące zagrożenia.

Z jednej strony właściciel – ma zasrany obowiązek zabezpieczyć psa (niech sobie będzie ułożony, nieułożony, niestabilny, spokojny, agresywny – ma być zawsze zabezpieczony), mocne ogrodzenie, furtka na klucz – pies nie ma prawa stwarzać jakiegokolwiek zagrożenia.

Z drugiej strony rodzice i dzieci. Mój pies nienawidzi dzieci i na sam widok zbliżających się dzieci włączam mu się “tryb obronny”. Nie chce żeby do niego podchodziły ani zaczepiały. Dlaczego? Dlatego, że rodzice uważają, że ich pociechom wszystko wolno i tego też ich uczą. Ile razy rzucały w pieska kamieniami przez ogrodzenie i dla zabawy prowokowały. Na spacerach oddalają się od rodziców na 10 metrów i radośnie podbiegają, nawet kiedy wręcz schodzę z chodnika na trawnik z psem będącym na smyczy i w kagańcu, żeby uniknąć nieprzyjemnej sytuacji. Wystarczyłoby żeby rodzice też uczyli dzieci odpowiednich zachowań, a zmniejszyłoby się ryzyko niebezpiecznych sytuacji

vv
3 lat temu

pies nie jest winny ale czlowiek . 25% w piesaku to dziki zwierz a reszte to juz zalezy od czlowieka .
Lancuch, kojec, brak stalego kontaktu ze zwierzeciem i trgedia.

Starszy ostrowianin
odpowiada  Pies nie jest winien
3 lat temu

Czy za morderstwo skazuje się rodziców lub opiekunów?

Starszy ostrowianin
3 lat temu

A co z właścicielem? Najprawdopodobniej organa stwierdzą że to nie jego wina. Wczoraj podano informację że za znęcanie się nad psem sąd orzekł rok bezwzględnego więzienia. Dokąd zmierzamy ?

×××
3 lat temu

Teraz niestety nastały czasy ze psy sa traktowane lepiej niz dzieci ! W glowie sie nie miesci ! Wracaj do zdowia chłopczyku …

bis
odpowiada  K
3 lat temu

K to skrót od Kretyn?? Co Ty wypisujesz? Trauma owszem, ale ze wszystkim można sobie poradzić. A odrzucenie to go może spotkać jedynie ze strony bezdusznych i bezmózgich osobników.

88
0
Napisz co o tym sądziszx
()
x