Pijany kierowca wpadł na stacji paliw (ZDJĘCIA)

W niedzielny poranek doszło do sytuacji, po której w ręce policjantów wpadł kolejny pijany kierowca. Zdarzenie miało miejsce około godziny 9:00 na stacji paliw znajdującej się naprzeciwko ostrowskiej galerii handlowej.

Według wstępnych informacji mężczyzna miał problem z dokonaniem płatności za zakupy na stacji paliw. Zachowanie klienta wzbudziło podejrzenia personelu, dlatego pracownicy zdecydowali się wezwać policję.

Na miejsce przyjechał patrol policji. W trakcie prowadzonej interwencji funkcjonariusze poddali mężczyznę badaniu na zawartość alkoholu w organizmie. Wynik okazał się szokujący.

Około 30-letni mężczyzna, który przyjechał na stację samochodem marki Peugeot, wydmuchał ponad 2 promile alkoholu.

Sprawa będzie miała dla niego bardzo poważne konsekwencje. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w Polsce prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu) jest przestępstwem. Kierowcy grozi:

  • kara do 3 lat pozbawienia wolności,

  • wysoka grzywna lub kara ograniczenia wolności,

  • zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres od 3 do nawet 15 lat,

  • obowiązkowe świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych.

Dodatkowo w przypadku kierowców mających co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi sąd może orzec przepadek pojazdu mechanicznego. Jeśli samochód nie należy do sprawcy lub został wcześniej sprzedany, możliwy jest przepadek równowartości pojazdu.

W tym przypadku, przy wyniku przekraczającym 2 promile, samochód mężczyzny – lub jego równowartość – może zostać skonfiskowany decyzją sądu.

Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o rozsądek. Nawet niewielka ilość alkoholu znacząco wpływa na refleks, ocenę sytuacji na drodze i może doprowadzić do tragedii.

CZYTAJ  Stalówka na fali. Udany debiut nowego zawodnika
20 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
True
7 godzin temu

Jakieś tłumoki pracują na tej stacji. Konfidenci. Zamiast wezwać rodzinę, znajomych to zadzwonili po policję. Nigdy tam już nie zatankuje

Radca prawny
8 godzin temu

Z opisu wynika że miał problemy z płatnością za zakupy. Pieniądze mu wylatywały z rąk czy co? Coś musiało wzbudzić czujność i podejrzenia pracowników stacji benzynowej. Gratulacje dla pań. Dobra robota. Niech to będzie przestroga dla innych.

20
0
Napisz co o tym sądziszx