Mróz zaglądał do środka – liczyły się minuty!

Ujemna temperatura, wychłodzone pomieszczenia i samotny mężczyzna, który z każdą godziną był coraz bliżej tragedii. Tak wyglądała dramatyczna sytuacja 57-letniego mieszkańca powiatu kaliskiego. Gdyby nie błyskawiczna reakcja policjantów z Komisariatu Policji w Stawiszynie oraz pracowników Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Stawiszynie – ta historia mogłaby zakończyć się najgorszym scenariuszem.

Funkcjonariusze, realizując codzienne obowiązki, dotarli do miejsca, w którym przebywał mężczyzna. Warunki były skrajnie niebezpieczne – temperatura w pomieszczeniach spadła poniżej zera. Każda kolejna godzina oznaczała realne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia 57-latka. Nie było czasu do stracenia.

Na miejsce natychmiast włączono pracowników MGOPS w Stawiszynie. Dzięki ścisłej współpracy obu instytucji zapadła szybka decyzja – mężczyzna został przetransportowany do schroniska, gdzie otrzymał ciepło, opiekę i niezbędną pomoc. Tym razem dramat udało się zatrzymać w porę.

Policjanci nieustannie patrolują miejsca, w których mogą przebywać osoby w kryzysie bezdomności. Kontrolują opuszczone budynki, altany, prowizoryczne schronienia. Ich celem jest jedno: zapobiec tragediom. Funkcjonariusze nie tylko reagują, ale też zachęcają do skorzystania z noclegowni i schronisk, gdzie czeka dach nad głową, ciepły posiłek i czysta odzież.

Jesienią i zimą współpraca Policji z ośrodkami pomocy społecznej nabiera szczególnego znaczenia. Pomoc kierowana jest nie tylko do osób bezdomnych, ale również do seniorów, osób samotnych i niezaradnych życiowo. To właśnie oni często w ciszy i samotności mierzą się z zimnem, którego skutki mogą być śmiertelne.

Ta interwencja była już trzecią tego typu akcją przeprowadzoną tej zimy przez policjantów z Komisariatu Policji w Stawiszynie i pracowników socjalnych. Każda z nich pokazuje, jak cienka jest granica między pomocą a tragedią.

Nie bądźmy obojętni. Jeśli widzisz osobę, która może być narażona na wychłodzenie – reaguj. Zgłoś sprawę Policji. Jeden telefon. Jedna decyzja. Jedno uratowane życie.

Zdjęcie archiwum

Śledź nas w Google News!

Zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami i informacjami.

Obserwuj nas w Google News
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Szelag
3 minut temu

Stary tankista klakier

Kryt
27 minut temu

I czym się tu chwalicie
Zamarznie następnym razem przecież są schroniska wiadomo dlaczego tam nie poszedł!!!
On nie takiej pomocy potrzebuje.

2
0
Napisz co o tym sądziszx