Spore utrudnienia po zderzeniu na ulicy Długiej (ZDJĘCIA)

W środowy poranek doszło do kolizji na jednym z newralgicznych skrzyżowań w Ostrowie Wielkopolskim. Na skrzyżowaniu ulic Zębcowskiej i Siewnej, przechodzących odpowiednio w ulice Rataja i Długą, zderzyły się dwa samochody osobowe.

Do zdarzenia doszło przed godziną 7:00. Jak ustalili policjanci, uczestniczyły w nim pojazdy marki Opel oraz KIA. Przyczyną kolizji było wjechanie na skrzyżowanie przez kierującego Oplem na czerwonym świetle.

Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.

Na miejscu pracowały służby, co w godzinach porannego szczytu komunikacyjnego spowodowało spore utrudnienia w ruchu i tworzenie się korków. Policja apeluje do kierowców o zachowanie ostrożności i zwracanie szczególnej uwagi na sygnalizację świetlną, zwłaszcza na skrzyżowaniach o dużym natężeniu ruchu.

CZYTAJ  Zjawiskowe skoki i lodowy fotel z telewizorem (ZDJĘCIA)
23 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
kierowca
1 miesiąc temu

notorycznie kierowcy na tym skrzyżowaniu od strony ul. Długiej wjeżdżają na czerwonym

oNa
1 miesiąc temu

Zero tolerancji czasowej na tych światłach. Jadąc na zielonym, skręcając w lewo i kończąc manewr samochody z przeciwnej strony już ruszają.

Agata
odpowiada  oNa
1 miesiąc temu

To się pospiesz. Jak się zbierzesz szybko to zdążysz. A skoro się ślimaczysz to nie narzekaj, tylko jedź sprawnie.

bc
odpowiada  Agata
1 miesiąc temu

I co, ma uderzyć w poprzedzający samochód?
Bardzo często nie daje się sprawnie zjechać ze skrzyżowania, szczególnie skręcając w lewo.

Spectre
odpowiada  bc
1 miesiąc temu

To jedź prosto. Po co skręcasz?

Karol3414
odpowiada  bc
1 miesiąc temu

No i jaki wniosek? Nie należy wjeżdżać na skrzyżowanie jeśli widzisz, że nie możesz go opuścić.

Karol3414
odpowiada  oNa
1 miesiąc temu

Yyy, ale masz świadomość jak działa sygnalizacja świetlna? Jeśli prawo jazdy zdałaś a nie znalazłaś na tylnym siedzeniu w lesie, to powinnaś wiedzieć że najprostsza sygnalizacja właśnie tak działa, że zielone światło mają dwie drogi, a więc TY i ten z naprzeciwka, czerwone natomiast mają Ci na drodze poprzecznej. Tak więc jeśli na tym skrzyżowaniu, Ci z naprzeciwka ruszają dopiero w momencie gdy Ty już kończysz manewr skrętu to zapewne stoi tam ktoś ze słabym refleksem.

Amm
odpowiada  Karol3414
1 miesiąc temu

Tu Cię zaskoczę, na tym skrzyżowaniu tak to nie działa. Masz zielone do jazdy prosto i skrętów, a z naprzeciwka stoją, niestety dostają zielone, jak jesteś jeszcze na skrzyżowaniu wykonując skręt.

Syn gromu
1 miesiąc temu

Oczywiście winna sygnalizacja, droga, pogoda i pora roku według samochodziarzy. A może malpiszony nie przejeżdżajcie na czerwonym?

True
1 miesiąc temu

Gdy na jednej sygnalizacji wskakuje czerwone to na drugiej od razu wskakuje żółte i zielone… I tyle czasu jeszcze tego nie wyregulowali. Iw tym wypadku pewnie też tak bylo że ktos przejechał na późnym czerwonym. Cud że jeszcze tam nikt nie zginął.

pirat
odpowiada  True
1 miesiąc temu

Co to znaczy póznym czerwonym że ktoś przejechał nie ma takiego czegoś , są teraz skutki pozdrawiam

Egzekutor
odpowiada  True
1 miesiąc temu

A co to jest ” późne czerwone „? Bo w kodeksie drogowym raczej nie ma takiego sformułowania… Kiedyś w programie „Uwaga pirat „! Na TVN TURBO był numer taki że kierowca tłumaczył się że przejechał na „późnym żółtym ” a policjant do niego ” a dla mnie to było „wczesne czerwone „,i to było wszystko mówione potocznie. Po prostu kierowcy mają zły nawyk- widząc żółte przyspieszają bo może jeszcze zdążą a powinni już zwolnić.

Amm
odpowiada  Egzekutor
1 miesiąc temu

Są takie miejsca, że nie ma możliwości bezpiecznego zakończenia przejazdu przez skrzyżowanie, bo mimo że wjechałeś na nie na zielonym, to poza twoim wzrokiem, bez dania czasu przejściowego,
następuje błyskawiczna zmiana świateł i będąc w trakcie skrętu nie masz pojecia, że samochody z naprzeciwka mają już zielone i mogą w ciebie wjechać.
…i to jest właśnie takie skrzyżowanie. Nie trzeba wjeżdżać na sekundowym żółtym, żeby być narażonym na poważny wypadek, na zielonym też nie masz gwarancji bezpieczeństwa. Sygnalizacja jest źle zsynchronizowana.

emer
odpowiada  Amm
1 miesiąc temu

jest zakaz wjazdu na skrzyżowanie jeżeli inne pojazdy nie opuściły tego skrzyżowania

bc
odpowiada  emer
1 miesiąc temu

Owszem jest. Ale teraz wyobraź sobie, że na głównych skrzyżowaniach wjeżdżasz dopiero, jak ten przed tobą to skrzyżowanie opuścił. To nawet nie byłyby korki, to byłby jeden wielki korek, gdyby zamiast dwudziestu samochodów przejechały trzy może cztery.

Sylwiusz J.
odpowiada  emer
1 miesiąc temu

To jest nieprawda. Przepis tylko zakazuje wjazdu na skrzyżowanie, jeśli nie ma możliwości jego opuszczenia. A to duża różnica drogi emerycie.

Amm
odpowiada  emer
1 miesiąc temu

Gdyby polscy kierowcy myśleli, nie byłoby tyle wypadków, nie tylko na skrzyżowaniach.To samo dotyczy pieszych, którzy z nosem w telefonie, bez rozglądania się, wchodzą na pasy, bo mają zielone. Nie chcą zrozumieć, że nie o pierwszeństwo chodzi, ale o rozwagę i rozsądek, bo w starciu z samochodem nie mają szans, więc dbanie o swoje zdrowie i życie powinno być priorytetem, a nie wiara w innych, ze nie złamią przepisów.
Co nie zmienia faktu, że na omawianym skrzyżowaniu sygnalizacja wymaga natychmiastowej korekty, zanim ktoś zginie.

Karol3414
odpowiada  Amm
1 miesiąc temu

Nieprawda, to że nie zdążyłeś zjechać ze skrzyżowania to skutek tego, że z jakiegoś powodu został zablokowany któryś zjazd, np. przechodził pieszy i skręcający w prawo musiał się zatrzymać, ktoś skręcał w lewo, a z przeciwka jechały samochody i musiał czekać. I teraz powstaje problem tego typu, jeśli skręcający w lewo przepuszczał tych z naprzeciwka, to po zamknięciu się tamtego strumienia, ma jeszcze czas, żeby opuścić skrzyżowanie (no chyba, że z przeciwka stosują taktykę, jest żółte więc jeszcze zdążę, co jest niezgodne z przepisami). Problem ma natomiast kierujący pojazdem, których wjechał na zielonym i stał za tym który skręcał w lewo, bo jemu ten czas nie jest już dany, a on sam nie ma świadomości że jego kierunek ma już czerwone światło, a droga poprzeczna ma już zielone (przypominam, że wjazd na skrzyżowanie jeśli nie ma możliwości opuszczenia go przed zmianą sygnałów, również jest niedozwolony). Jednak nawet wtedy nie ma dramatu, przecież na drodze poprzecznej auta muszą ruszyć, ich prędkość jest równa 0 i potrzebują czasu żeby do skrzyżowania dojechać, a widząc że tam są jeszcze śpiochy nie będzie wciskał gazu w podłogę tylko będzie co najwyżej trąbił. Ten wypadek to efekt wjazdu na pełnej prędkości na czerwonym świetle i spotkani z kimś kto wjechał na zielonym nie widząc na nim żadnych przeszkód w postaci tych, którzy nie zdążyli.

Karol3414
odpowiada  True
1 miesiąc temu

No i prawidłowo, od zatrzymywania się jest światło żółte, a nie czerwone. Na czerwonym masz już grzecznie stać i czekać na zielone. A pomiędzy żółtym a zielonym na drodze poprzecznej jest wystarczająco dużo czasu. No chyba, że ktoś traktuje żółty sygnał jako sugestie „pośpiesz się bo zaraz się włączy czerwone” to wtedy tak to się właśnie kończy, aczkolwiek wjazd z pełną prędkością na wczesnym czerwonym jeszcze nie doprowadzi do kolizji, wielokrotnie na tym skrzyżowaniu widziałem (a jeżdżę tędy codziennie, czasem kilka razy), dla mnie włącza się zielone i ruszam, a z Długiej (najczęściej) przelatuje ćwok na wczesnym czerwonym (ewentualnie bardzo późnym żółtym), do kolizji jeszcze daleko, kilka metrów przy starcie od zera trochę zajmuje. A przez takich cymbałów jak Ty, zaraz faktycznie zaczną tak programować sygnalizatory, że przez kilka sekund będą czerwone sygnały dla wszystkich kierunków, co w połączeniu ze słabym refleksem oraz kiepskimi umiejętnościami ruszania doprowadzi do większych zatorów. A dodatkowym skutkiem ubocznym będzie, przejeżdżanie na jeszcze późniejszym czerwonym, bo przecież jest ta zwłoka czasowa, którą niektórzy będą chcieli wykorzystać.

Ela
1 miesiąc temu

Sygnalizacja na tym skrzyżowaniu to jakaś porażka. Kilka razy miałam groźną sytuację na tym skrzyżowaniu. Kiedy ja miałam zielone ktoś mi wyjechał i ostre hamowanie.

Dingo
odpowiada  Ela
1 miesiąc temu

Elunia uważaj na siebie , kiedy będziesz pierwsza przed sygnalizatorem to ruszaj z lekkim opóżnieniem , zaoszczędzisz w ten sposób na ogumieniu.

Ernest H.
odpowiada  Ela
1 miesiąc temu

To znaczy, że ktoś wjechał na czerwonym. To się niestety zdarza. Ameby są wszędzie.

Karol3414
odpowiada  Ela
1 miesiąc temu

I to jest wina sygnalizacji? Moim zdaniem jest to wina kierujących, którzy łamią przepisy.

23
0
Napisz co o tym sądziszx