Reanimowano go przed halą Arena. Ruszyła zbiórka

To miał być zwyczajny wieczór. Radosny, sportowy, pełen śmiechu dzieci świętujących urodziny kolegi w Ostrowie Wielkopolskim. Po zakończonej zabawie Bartek przyszedł odebrać swojego dziesięcioletniego syna Igora. Wsiadając razem do samochodu na parkingu przed halą Arena, nie mógł wiedzieć, że będą to ich ostatnie wspólne chwile.

Bartek miał zaledwie 37 lat. Nagle dostał rozległego zawału serca. Wszystko wydarzyło się na oczach jego syna. Dziesięcioletni Igor, sparaliżowany strachem, a jednocześnie wykazujący się niewyobrażalną odwagą, natychmiast pobiegł po pomoc do innych rodziców opuszczających halę. Rozpoczęła się reanimacja, wezwano służby ratunkowe. Pomoc nadeszła szybko, walka o życie trwała długo… Niestety – Bartka nie udało się uratować.

Ta scena na zawsze pozostanie w pamięci dziecka, które w jednej chwili straciło tatę.

Bartek był człowiekiem o wielkim sercu. Angażował się w działalność pomocową, działał w grupach wspierających osoby w kryzysie, zawsze gotowy, by pomóc innym. Dla wielu był przyjacielem, wsparciem, kimś, na kogo można było liczyć. Jego nagła śmierć to ogromna strata dla całej społeczności, ale przede wszystkim niewyobrażalny dramat dla najbliższych.

W domu czekała na niego ukochana żona Wioletta – dla której Bartek był całym światem: mężem, najlepszym przyjacielem, codzienną podporą. Czekała siedmioletnia Helenka, córeczka zakochana w tacie bezgranicznie. Czekał też Igor – syn, któremu Bartek zaszczepił miłość do sportu. Igor z sukcesami trenuje sztuki walki, bierze udział w turniejach w całej Polsce, spełniając marzenia, które tata wspierał z dumą i zaangażowaniem. To jednak wiąże się z dużymi kosztami.

Bartek był głównym żywicielem rodziny. Jego odejście pozostawiło bliskich nie tylko w żałobie i bólu, którego nie da się opisać słowami, ale także w bardzo trudnej sytuacji finansowej.

Zbiórka została utworzona z myślą o przyszłości dzieci Bartka. Wszystkie zebrane środki zostaną w 100% przeznaczone na ich utrzymanie, edukację, rozwój oraz umożliwienie Igorowi dalszego treningu i realizowania sportowych pasji – dokładnie tak, jak chciałby tego ich tata.

Dziś prosimy o pomoc dla dwojga małych dzieci, które będą musiały dorastać bez ojca. Każda wpłata, każde udostępnienie to nie tylko realne wsparcie, ale także hołd dla Bartka i jego życia pełnego dobra. To cegiełka, która pomoże zbudować bezpieczną przyszłość dla Helenki i Igora – przyszłość, o którą Bartek zawsze by walczył.

Z całego serca dziękujemy za każdą okazaną pomoc, dobre słowo i gest solidarności. 💙

https://zrzutka.pl/y5gky5

Śledź nas w Google News!

Zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami i informacjami.

Obserwuj nas w Google News
6 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
PP
1 godzina temu

pozostawię tu pytanie, które w takiej sytuacji ciśnie się wielu osobom: jeżeli Bartek walczyłby o przyszłość rodziny, to nie miał czasami ubezpieczenia? 50-100zł miesięcznie (u mnie w pracy grupowe 75zł) i rodzina ma 200-300 tysięcy minimum na start w takiej ciężkiej sytuacji. Nie, ubezpieczalnie nie robią problemów z wypłatą za śmierć osoby ubezpieczonej, o czym miałam okazję się niestety przekonać, a co wiele osób podnosi jako argument dlaczego ktoś takiego ubezpieczenia nie ma.
Pozostawiam do rozważenia „jedynym żywicielom rodziny” i ich kobietom, czy nie warto poświęcić nawet i tych 100zł miesięcznie, żeby rodzina mogła bez zrzutek, bez rozgłosu przeżyć pierwszy etap żałoby i oswoić się w nowej sytuacji nie martwiąc się o pustą lodówkę i aktywności dzieci.
Byliśmy z bratem mali, kiedy zmarł nam ojciec. Też jedyny żywiciel rodziny, matka na grupie inwalidzkiej… i gdyby nie ubezpieczenie i pieniądze, które nam tata zapewnił na start w tej patowej sytuacji, to pewnie nie dalibyśmy sobie rady, ale pomyślał już wtedy o zabezpieczeniu rodziny, której chciał zapewnić przyszłość.

Komik
1 godzina temu

Prosić Owsiaka o pomoc na pewno pomoże

Romek
2 godzin temu

Wstyd zbiórkę zakładać ledwo pochowany. Matka zakasac rękawy i do roboty w końcu

Hubert z Wenecji
3 godzin temu

Wpłaciłem 200 . Pozdrawiam serdecznie.

Xy
4 godzin temu

Do pracy kobieta niech idzie ile matek samotnie wychowuję dzieci i muszą dac radę i nie proszą o zbiórkę

Xzwrks
8 godzin temu

Zbiórka to nowa moda

6
0
Napisz co o tym sądziszx