Tragiczne potrącenie Anity Idziorek. Co naprawdę widać na nagraniach z monitoringu?

Tragiczne potrącenie Anity Idziorek w sylwestrową noc wstrząsnęło mieszkańcami Ostrowa Wielkopolskiego i całego regionu. Wiele osób zadaje sobie pytania: jak mogło dojść do tej tragedii i dlaczego zginęła tak pozytywna, lubiana kobieta. Z naszych ustaleń wynika, że całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu. Nagrania pokazują dokładny przebieg wypadku – od nadjeżdżającego pojazdu, przez moment utraty panowania nad samochodem, aż po potrącenie i ucieczkę sprawcy.

Ciąg dalszy artykułu pod zdjęciami:

Na nagraniu widać srebrne BMW jadące ulicą Piłsudskiego w kierunku łuku drogi. Według wstępnych ustaleń prędkość pojazdu wynosiła około 85–90 km/h (szacunki te zostaną jeszcze zweryfikowane przez biegłego sądowego). W tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Warunki drogowe były trudne – noc, temperatura bliska zeru stopni Celsjusza i wilgotna nawierzchnia.

W momencie wjazdu w łuk drogi tył pojazdu traci przyczepność. Samochód wpada w poślizg i zjeżdża z jezdni na ścieżkę pieszo-rowerową. Ponieważ przednie koła zachowały przyczepność, BMW nie uderzyło w pobliski blok, lecz kontynuowało jazdę poza jezdnią.

Na ścieżce znajdowała się Anita Idziorek wraz z towarzyszącym jej mężczyzną. Kobieta została uderzona z ogromną siłą i odrzucona na odległość około 15–20 metrów, zatrzymując się na środku wjazdu do podziemnego garażu. Mężczyzna, który jej towarzyszył, cudem uniknął bezpośredniego kontaktu z rozpędzonym pojazdem.

Kierowca BMW, 26-letni mieszkaniec gminy Przygodzice, nie zwolnił nawet na moment. Odjechał z miejsca zdarzenia, po drodze uderzając jeszcze w pionowy znak drogowy oraz biało-czerwony słupek.

Czy Anita miała jakiekolwiek szanse przeżyć takie uderzenie?

Analiza techniczna nagrań i zdjęć uszkodzonego pojazdu prowadzi do dramatycznych wniosków. Uszkodzenia przodu BMW obejmują centralną i prawą część maski, jednak nie doszło do istotnej deformacji stref zgniotu. Zderzak został wcześniej naruszony przez uderzenie w znak drogowy i słupek, które – ze względu na swoją konstrukcję – nie pochłaniają energii w sposób znaczący. Są to elementy cienkościenne i sztywne, które łamią się niemal natychmiast, nie powodując realnego wytracenia prędkości pojazdu.

Kluczowe znaczenie ma również uszkodzenie szyby czołowej. Widoczne jest typowe pajęczynowe pęknięcie powstałe w wyniku uderzenia głową, w dolnej, bardzo sztywnej strefie szyby, blisko podszybia. Brak „miękkiej” deformacji maski wskazuje na wyjątkowo wysoką prędkość względną uderzenia oraz ekstremalne wartości wskaźnika urazu głowy (HIC).

Dodatkowym, istotnym czynnikiem wpływającym na skalę obrażeń była konstrukcja samego pojazdu. BMW 520 E39 z 2001 roku powstało w czasach, gdy normy ochrony pieszych były znacznie mniej restrykcyjne niż obecnie. Karoseria takich samochodów była sztywniejsza, z mniejszym udziałem elementów zaprojektowanych do kontrolowanego uginania się przy zderzeniu z pieszym. Oznacza to, że znacznie większa część energii uderzenia była przenoszona bezpośrednio na ciało poszkodowanej, zamiast zostać pochłonięta przez konstrukcję auta. W praktyce przekłada się to na cięższe obrażenia głowy, szyi i klatki piersiowej, zwłaszcza przy wysokich prędkościach i uderzeniu w sztywne strefy przodu pojazdu.

Z nagrań wynika także, że piesza szła tyłem i była całkowicie zaskoczona. Nie miała szans na reakcję obronną – nie doszło do obrotu tułowia, amortyzacji rękami ani obniżenia środka ciężkości. W takiej sytuacji całe przyspieszenie i energia uderzenia przenoszą się bezpośrednio na głowę i szyję, bez jakiegokolwiek „wydłużenia” czasu kontaktu, które mogłoby zmniejszyć skutki obrażeń.

Nie było to typowe potrącenie z częściowym wytraceniem prędkości. Anita Idziorek została uderzona bez ostrzeżenia, przy sporej prędkości pojazdu, a jej głowa uderzyła w jedną z najsztywniejszych stref przodu samochodu.

Eksperci wskazują, że przy prędkości 50 km/h ryzyko śmiertelnych obrażeń u pieszego wynosi statystycznie 20–25 proc. Jednak w tym przypadku – ze względu na brak reakcji pieszej, brak wytracenia prędkości i uderzenie głową w podszybie – ryzyko to znacząco rośnie. Przy 60 km/h osiąga poziom 40–50 proc., co jest progiem urazów krytycznych mózgu. Przy prędkości około 90 km/h, jaką mogło mieć BMW, ryzyko śmierci przekracza 90 proc., a obrażenia są w praktyce nieprzeżywalne.

Najbardziej wstrząsający wniosek płynący z tej analizy jest jednoznaczny. Przy prędkości około 50 km/h – nawet przy niesprzyjających okolicznościach – statystycznie istnieje jeszcze realna szansa przeżycia potrącenia, choć ryzyko ciężkich obrażeń pozostaje bardzo wysokie. W momencie, gdy prędkość pojazdu zbliża się do 90 km/h, sytuacja zmienia się diametralnie. Energia uderzenia rośnie wielokrotnie, a ciało pieszego przestaje być w stanie ją w jakikolwiek sposób zaabsorbować. W takich warunkach dochodzi do urazów uznawanych przez medycynę urazową za praktycznie nieprzeżywalne – zwłaszcza gdy uderzenie następuje bez ostrzeżenia i dotyczy głowy oraz szyi. To już nie jest kwestia „większego ryzyka”, lecz granicy, po której przekroczeniu szanse na przeżycie stają się znikome.

W tym modelu i w tych warunkach jest to całkowicie normalne i wręcz typowe, że jako pierwsza przyczepność traci tylna oś, a nie przednia. Wynika to z kilku nakładających się czynników.

1. Napęd na tył (RWD)

BMW serii 5 E39 ma napęd na tylną oś.
Przy przyspieszaniu lub jeździe z wysoką prędkością w łuku to właśnie tylne koła:

  • przenoszą moment obrotowy,
  • są bardziej obciążone siłami bocznymi,
  • jako pierwsze „puszczają”, gdy przyczepność jest ograniczona.

Efekt: nadsterowność – tył auta zaczyna „uciekać”, podczas gdy przód nadal trzyma tor jazdy.

2. Prędkość znacznie powyżej dopuszczalnej

Łuk, który przy 50 km/h jest bezpieczny, przy 85–90 km/h przekracza fizyczne możliwości opon.
Przy takiej prędkości:

  • siła odśrodkowa rośnie z kwadratem prędkości,
  • tylna oś wchodzi w poślizg gwałtownie i bez ostrzeżenia.

To tłumaczy, dlaczego przednie koła zachowały przyczepność, a samochód „wyjechał bokiem” poza jezdnię.

3. Warunki nawierzchni

Temperatura bliska 0°C i wilgotny asfalt znacząco obniżają współczynnik tarcia:

  • letnie opony w takich warunkach tracą elastyczność,
  • nawet dobre opony zimowe mają ograniczoną przyczepność przy dużych prędkościach.

Wystarczy niewielka różnica przyczepności między osiami, by tył auta zerwał się pierwszy.

4. Stan i rodzaj opon

Choć nie znamy ich dokładnego stanu, różnice w zużyciu opon, ich wieku lub ciśnienia:

  • bardziej wpływają na tylną oś,
  • potęgują nadsterowność.

W BMW E39 zużyte lub twardsze opony z tyłu to częsta przyczyna nagłej utraty przyczepności w łuku.

5. Charakterystyka zawieszenia BMW E39

Ten model był projektowany jako auto o sportowej charakterystyce prowadzenia:

  • neutralne zachowanie przy niskich prędkościach,
  • przejście w nadsterowność przy przekroczeniu granicy przyczepności.

To daje dobre „czucie” auta doświadczonemu kierowcy, ale nie wybacza błędów przy nadmiernej prędkości.

6. Reakcja kierowcy

Nawet niewielkie:

  • dodanie gazu,
  • odjęcie gazu w łuku,
  • nerwowy ruch kierownicą

może w takiej sytuacji:

  • odciążyć tylną oś,
  • doprowadzić do natychmiastowego poślizgu.

Dlaczego przód nie stracił przyczepności?

Bo:

  • nie był napędzany,
  • był dociążony masą silnika,
  • nie przekroczył jeszcze granicy przyczepności bocznej.

Dlatego samochód:

  • nie pojechał „prosto” (podsterowność),
  • tylko zjechał z drogi bokiem, kontynuując ruch poza jezdnią.

Utrata przyczepności tylnej osi w BMW E39 jadącym z nadmierną prędkością po wilgotnej nawierzchni, w niskiej temperaturze i na łuku drogi, jest zachowaniem w pełni przewidywalnym z punktu widzenia fizyki i konstrukcji pojazdu. To nie był „nagły przypadek” — to był efekt przekroczenia granic, których ten samochód w takich warunkach nie był w stanie wytrzymać.

Ostatnie pożegnanie Anity Idziorek w poniedziałek o godzinie 11.00 w kościele w Wysocku Wielkim.

Nagrania wideo są zabezpieczone w postępowaniu procesowym i na tym etapie nie są ujawnione publicznie.

Śledź nas w Google News!

Zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami i informacjami.

Obserwuj nas w Google News
98 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Polka
2 godzin temu

Dziewczyna tak pozytyna dającym ludziom chęć do życia… takich osób to można szukać z gromnicą.. wielka strata…mam nadzieję ze jej śmierć nie pójdzie na marne…ograniczyć reklamy alkoholu! Jeszcze raz wielka strata dla społeczeczeństwa… osoba kryształ…

Brajan
3 godzin temu

Boże, strach lodówkę otworzyć bo wyskakuje informacja o Anicie…

Jra
odpowiada  Brajan
2 godzin temu

To nie otwieraj

Polka
odpowiada  Brajan
2 godzin temu

Zaraz ci Brajan wyskoczy! O takich sprawach trzeba rozmawiać głośno i dobitnie! Gdyby spotkało to twoją rodzinę to była by inna śpiewka…

Pracownik
6 godzin temu

pokazać twarze tych przestępców

Tedeusz
8 godzin temu

Takie szroty to powinny na złomie leżeć w nie jeździć, dlaczego prawo dopuszcza gruzy na drogi?

Marianek
odpowiada  Tedeusz
6 godzin temu

Źle oceniasz. Pojazd nie jest niczemu winien, gorsze wraki jeżdżą po drogach, moim zdaniem jest to brak odpowiedzialności ze strony społeczeństwa. Jeden z drugim nic sobie nie robi z tego że wsiada za kółko pod wpływem. Za małe kary dla takich, pojechałeś pod wpływem auto przepada a koleś do paki na pięć lat tylko czas zacząć używać więźniów jako tania siła robocza. Taki cymbał po zdarzeniu i wyroku ma się lepiej niż nie jeden z nas. Więc jak to ma się do pojazdu???

Xxxxx
odpowiada  Tedeusz
3 godzin temu

Co ma piernik do wiatraka skoro kierowca i pasażerka z dwoma promilami każdy 😏

OGIER
13 godzin temu

LEPIEJ DAĆ CHŁOPOKOM JAK PO SMIERCI ROBOKOM…także bierzta się baby za robota bo nie znacie dnia ani godziny…

AsaSyn, a powinna być córa
14 godzin temu

No i co misie? Jak niby pasażerka miała udzielić pomocy poszkodowanej? Jawnie ją linczowaliście za ucieczkę z miejsca zdarzenie, więc dla przykładu weźcie odpowiedzialność za swoje czyny oraz słowa i publicznie się skulcie, skłębcie i spier…cie.
Czy mogłą odradzać lub próbować uniemożliwić swojemu partnerowi zajęcie miejsca za kierownicą? Tego też nie wiemy, więc podobnie jak na drogach, zalecam ostrożność w wydawaniu osądów i wyroków.

Anka
odpowiada  AsaSyn, a powinna być córa
11 godzin temu

Mogła odmówić i nie brać udziału w jeździe z pijanym kierowcą, mogła starać sie go zatrzymać, nawet zadzwonić na policje. Skutki zgłoszenia były by banalne w porównaniu z tym co sie stało.Jeśli wsiadasz do auta z pijanym kierowcą oznacza to że nie widzisz w tym nic złego.

Bols
odpowiada  AsaSyn, a powinna być córa
9 godzin temu

Jasne jeszcze napisz że siłą ją do auta wciągnął. Jest współwinna tej tragedii

AsaSyn
odpowiada  Bols
8 godzin temu

Co do pierwszego, to nie wiadomo jak było. Co do drugiego, to proszę o podstawę prawną tej domniemanej współwiny. Zwykło się uważać, że to co nie jest zakazane, jest dozwolone.

fsd
odpowiada  AsaSyn, a powinna być córa
6 godzin temu

Poniekąd jest w tym trochę racji. Równie dobrze chłop mógł dziewczynę w ogóle nie posłuchać. A wyskoczyć w trakcie jazdy z auta by nie wyskoczyłą

Polka
odpowiada  AsaSyn, a powinna być córa
2 godzin temu

Winna! Nie powinna wejść do auta jesli kierowca pijany…proste! Powinna zabrać kluczyki . Pewnie cała ekipa imprezowała…I nikt nic nie zrobił!

Polka
odpowiada  AsaSyn, a powinna być córa
2 godzin temu

Kto przyjeżdża autem na picie alko autem i planuje nim powrót?

Polka
odpowiada  AsaSyn, a powinna być córa
2 godzin temu

Nie powinna wchodzić do auta z pijanym za kierownicą!!!!

Jacek
14 godzin temu

Od 5-20 lat grozi winowajcy, niestety ale jacy politycy takie prawo, a powinno być: był pijany-wyrok, nie udzielił pomocy- wyrok, uciekł z miejsca wypadku- wyrok, i to z sumować wyszło by pewnie 40, 50, może więcej i to jest kara.

Marianek
odpowiada  Jacek
6 godzin temu

No przesadziłeś ale to 30 lat spokojnie mogło by być i tak jak mówią wsiadła była świadoma 15 lat

MieszkanieC
16 godzin temu

Nie wprowadzaj w błąd. Ten sz—iarz w bmw najzwyczajniej w swiecie wjechal na chodnik i jechał nim przez chwile.
Tylko policja zna nagranie i wodkan! Skad masz takie wiadomosci?!

Tak na marginesie
odpowiada  MieszkanieC
11 godzin temu

Po pierwsze, to nie wodkan, tylko siedziba OZC. Po drugie, oprócz nich i policji jest jeszcze prokuratura. Ja pracuję w OZC, a moja luba sprząta w prokuraturze, wiec mamy info praktycznie z pierwszej ręki.

Edenbeast1991
1 dzień temu

Przykład Pani Anity to absolutnie tragiczna śmierć, a zarazem przyglądając się jej okolicznością, historii śmierci ojca nie zostawia złudzeń iż to obciążenie karmiczne. Śmierć zapisana z góry. W jednym z liczncznej dyskografii i utworów grupa heavy metalowa Iron Madien wydała utwór: Only Good Die young. Nie trzeba tłumaczyć, ale należy zrozumieć iż życie i śmierć to gra w której czasami ciągniemy losy z góry. Deus Vult

Joasia
odpowiada  Edenbeast1991
15 godzin temu

Jej poprzedni chłopak też zginął w wypadku samochodowym. Ona pracowała w salonie samochodowym. Ciągle te samochody. Może coś w tym jest

wera
odpowiada  Joasia
13 godzin temu

ONA PRACOWAŁA W MERCEDESIE TO PEWNIE ZEMSTA BMW…

Kasia
odpowiada  wera
9 godzin temu

Ty jesteś nienormalny człowieku?? Oby na ciebie taka zemsta przyszła

wasyl
odpowiada  Edenbeast1991
11 godzin temu

tez myślę że to karma.

Max
odpowiada  Edenbeast1991
3 godzin temu

OkolicznosciOM…

ww
1 dzień temu

Przy takiej prędkości nawet trzeźwy a nie doświadczony kierowca doszedłby do takiego skutku, prawda jest taka że tylno- napędowce jak np. Bawary wymagają kontroli na levelu HARD, dlatego moim zdaniem powinno się rozszerzyć kategorie B o B (przedni napęd, manual) B1( przedni napęd automat) B3(tylni napęd manual), B4 (tylni napęd automat), bo szczytem głupoty jest pozwolić kierowcą z kat. B Kierować pojazdem z tylnym napędem, gdyż wróży to potencjalne kłopoty

MieszkanieC
odpowiada  ww
16 godzin temu

Szczytem glupoty jest siadac ochlany za kierownicą. To wszystko. Chcesz cos jeszcze dodac?????

ww
odpowiada  MieszkanieC
14 godzin temu

Może i racja ale dam ci Skrajny przykład dam ci do jazdy mustanga GT i każe ci zapierdzielać w mieście… gwarantuje że albo skończysz z sobą albo zetniesz jakiś przechodniów… tak nie obliczalne jest to auto przy dużych prędkościach , a zwłaszcza na zakrętach 😛 do każdego auta tylno napędowego trzeba trzymać respekt bo nie wiadomo bez treningu jak się zachowa a alkochol tylko pogarsza sprawę to fakt, gdyż załącza się „ja nie dam rady?? potrzymaj mi piwo”…

bc
odpowiada  ww
1 godzina temu

To MieszkanieC się nie zgodzi na „Zap…lanie” po mieście. Tyle i tylko tyle.

Krzys
odpowiada  ww
16 godzin temu

Może to i jest pomysł, ale chyba mało kto pamięta Fiata 126 on też miał napęd na tył, byłem młody i przyznam się że któregoś razu wpadłem w poślizg bo tył stracił przyczepność na błocie posniegowym, od tamtej pory jeżdżę bezpiecznie i staram się mierzyć siły na zamiary. Ale zgadzam się ze aby jeździć samochodem z tylni napędem to trzeba być rozważnym.

Dingo
odpowiada  ww
14 godzin temu

Jeśli ktoś nie ma pojęcia o jeżdzie to nawet bryczką sobie nie poradzi

98
0
Napisz co o tym sądziszx