OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Uwierzyła w miłość z internetu. Straciła sporo pieniędzy

Uwierzyła w miłość z internetu. Straciła sporo pieniędzy

 

Wystarczył jeden klik. Jedno niewinne zaakceptowanie zaproszenia do znajomych na popularnym portalu społecznościowym, by życie mieszkanki powiatu pleszewskiego zmieniło się w dramat pełen nadziei, strachu i manipulacji. We wrześniu tego roku do kobiety napisał nieznajomy mężczyzna. Twierdził, że jest inżynierem z Anglii, pracującym na statku. Wzbudził jej ciekawość, później sympatię… a ostatecznie zdobył jej pełne zaufanie.

W długich rozmowach roztaczał przed nią wizję wspólnej przyszłości. Zapewniał, że gdy tylko dopłynie do Australii, kupi bilet i przyleci do Polski, by spędzić z nią święta. Jego słowa brzmiały tak szczerze, tak przekonująco, tak… obiecująco. Kobieta zaczęła wierzyć, że w końcu spotkała kogoś, kto odmieni jej życie.

Jednak za tą romantyczną historią kryła się chłodna, wyrachowana manipulacja.

Wkrótce dostała wiadomość od rzekomej córki marynarza. Dramatyczny ton, prośba o pomoc, informacja o poważnej awarii statku i astronomiczna kwota – pół miliona euro potrzebne rzekomo na naprawę. Kobieta odmówiła. To powinien być koniec. Ale oszust nie zamierzał rezygnować.

Wymyślił nową pułapkę – jeszcze bardziej absurdalną, ale tak podaną, by grała na emocjach. Tłumaczył, że boi się piratów, więc wyśle do kobiety paczkę z milionem funtów, biżuterią i dokumentami. Wystarczy tylko… uiścić opłaty celne. A jeśli tego nie zrobi? Grozi jej więzienie.

Przestraszona, ufająca mu bezgranicznie, wykonała kilka przelewów na różne konta. W sumie straciła blisko 40 tysięcy złotych. Nigdy nie otrzymała paczki, pieniędzy ani wyjaśnienia. Została sama – z pustym kontem, rozbitym zaufaniem i poczuciem, że ktoś bezwzględnie wykorzystał jej wrażliwość.

Dziś sprawą zajmuje się policja. Ale emocjonalne rany, jakie pozostawił po sobie oszust, nie zagoją się tak łatwo.

Miłość w sieci bywa pułapką

Ta historia jest kolejnym bolesnym przypomnieniem, jak bezlitośnie potrafią działać cyberprzestępcy. Wykorzystują dobroć, naiwność, potrzebę bliskości. Grają na uczuciach, tworzą iluzję miłości i bezpieczeństwa, a kiedy ofiara zaczyna ufać – uderzają.

CZYTAJ  Trwa rozbiórka starego wiaduktu (ZDJĘCIA)

Warto pamiętać:
Nie każdy, kto pisze do nas w Internecie, ma dobre intencje.
Nie każda piękna historia jest prawdziwa, a nie każda obietnica ma pokrycie.

Oszustwa „na marynarza”, „na inżyniera”, „na miłość” ciągle ewoluują. Oszuści są kreatywni, cierpliwi i bez skrupułów. Dlatego zawsze, gdy ktoś w sieci prosi nas o pieniądze – nawet jeśli wydaje się nam bliski – musimy zachować czujność. Ta czujność może uchronić nas nie tylko przed stratą oszczędności, ale także przed złamanym sercem.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
26 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Janek
6 miesięcy temu

Ale trzeba być dzbanem, żeby wierzyć w takie bajki. Bardzo dobrze i więcej takich sytuacji to może w końcu zrozumieją że mają siano w głowie

Kondziu s line
6 miesięcy temu

Powiesz że masz firmę. Np. komisy samochodowe i lalki już. Mówisz że lawetę opłacić musisz i daje ….

Lilu
6 miesięcy temu

Ręce opadają. Tyle się słyszy o tym a tu kolejna naiwna. Policja zamiast zajmować się takimi pierdolami to powinna jej jeszcze mandat za głupotę dać.

Darek
6 miesięcy temu

Wierzyć się nie chce że ludzie tak głupi i naiwni w dwudziestym pierwszym wieku dają się jeszcze na to nabierać 🫣🫣🫣

emer
6 miesięcy temu

policja nie powinna zajmować się takimi sprawami tylko z urzędu powinna kierować do psychiatry

Znawca życia
6 miesięcy temu

Bez uogólniania, bo wiadomo że nie wszyscy itd. Ale… faceci myślą k.. em, byle żeby wsadzić:) z kolei dla pań najważniejsze są pieniądze. Stąd faceta łatwo złapać na doopę a kobietę na portfel. Tak już jest.

26
0
Napisz co o tym sądziszx