Ewakuacja dużej firmy. Winny pracownik

Kwadrans po godzinie 6 rano rozległ się alarm przeciwpożarowy w jednej z firm przy ulicy Staroprzygodzkiej w Ostrowie Wlkp. Na miejsce wysłano dwa wozy gaśnicze oraz wóz z podnośnikiem.

Na miejscu okazało się, że przyczyna alarmu znajdowała się na korytarzu w jednej z hal magazynowych. Dokładna weryfikacja systemu antypożarowego dała odpowiedź co było powodem alarmu. Okazało się, że przypadkowo wciśnięto „Ręczny ostrzegacz pożarowy”.

Po stwierdzeniu braku zagrożenia, strażacy wrócili do bazy.

CZYTAJ  Pierwsza ofiara zimy

8 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
bc
8 dni temu

Zrobił im niezapowiedziane ćwiczenia.

Babcia Roberta
8 dni temu

Tak jest jak się zatrudnia byle kogo. Ruskie i Ukraińcy niedouczeni pomylili guziki 🤦‍♂️

Radzio Bobson
8 dni temu

To w Lipexie, jakiś Mołdawianin sie pojxxał, no to teraz na paczki swiateczne dla pracowników nie bedzie

Szymon
8 dni temu

Bogu dzięki, że to tylko alarm i, że wszystko jest w porządku.

Przedsiębiorca
8 dni temu

W Niemczech pracownik by za to beknął.

Osw
8 dni temu

Pewnie znowu jakiś Ukrainiec alarm włączył

ZK
8 dni temu

Okazało się, że przypadkowo wciśnięto „Ręczny ostrzegacz pożarowy” – no i co dalej? To było zgłoszenie o fałszywym zagrożeniu. Podobno za takie coś są niemałe kary. Gdybym ja „przypadkowo zgłosił zagrożenie”, to co by mnie spotkało? Jestem podatnikiem i chciałbym wiedzieć kto bawi się za moje pieniądze i co go za to spotka.

Zbychu
odpowiada  ZK
7 dni temu

Nie bój się zakład później spłaca takie wybryki pracowników.

8
0
Napisz co o tym sądziszx