Ukradł psa ze schroniska, którego odebrali policjanci z CBŚP

Schronisko dla bezdomnych zwierząt apeluje o pomoc w schwytaniu sprawcy „kradzieży” psa. Czworonóg trafił do schroniska w wyniku spektakularnej akcji funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji przy ulicy Komuny Paryskiej w Ostrowie Wielkopolskim.

Do kradzieży doszło dzisiejszej nocy. Pies nazywa się Buli.

Jeśli ktokolwiek wie gdzie przebywa psiak prosimy o kontakt ze schroniskiem 722333376 lub 725705107. Może być informacja anonimowa.
Sprawa zgłoszona na policję.

Właściciel psa przebywa w areszcie śledczym i ma być poddany ekstradycji do Królestwa Niderlandów.

CZYTAJ  "Za parowozownią" oddane do użytku

27 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Comodo
1 miesiąc temu

Ten pies byle złodzieja zżarł by na miejscu. Nikt go nie ukradł. Jeniec został odbity przez swoich.

Lividium
1 miesiąc temu

Pieseł wie gdzie skitrany towar

Blebleble
1 miesiąc temu

Jak w ogóle można mieć takiego „psa” co wygląda jak zesrana świnia…W sumie te paskudy pasują tylko do łysych patoli w dresach.

Tyle
odpowiada  Blebleble
1 miesiąc temu

Chyba siebie opisujesz tzn podajesz swoj rysopis a mogłeś nam tego oszczędzić

Takk
1 miesiąc temu

Ale oni mają napewno profity za każdą sztukę na stanie więc im więcej tym lepiej

Chop ze wsi
1 miesiąc temu

To tyn co ukrod tego piesa musioł go znać, bo to pitbull , a to agresywna rasa jest. Jo bym go nie porwoł nie odważył bym się. Boł bym się że mnie ukąsi to bydle.

Tyle
odpowiada  Chop ze wsi
1 miesiąc temu

Nie ma ras agresywnych tylko ludzie bywaja agresywni

fd
1 miesiąc temu

na pewno nie cierpi u kogos kto go zna .lepiej mu na pewno niż w schronisku
pies wyjdzie z bramę i już jest w schronisku chore czasy

Małgorzata
odpowiada  fd
1 miesiąc temu

Właśnie chore czasy ledwo pies,czy kot nieraz wyjdzie poza posesję,to już ludzie zawiadamiają schronisko,a nieraz właściciel nie wie,że tam jest i tkwi w tym przepełnionym schronisku do końca życia,no może fakt że jest to dla jego bezpieczeństwa,bo przynajmniej żaden samochód go nie przejedzie,ale kiedyś psy i koty były wypuszczane same,a teraz ludzie robią dramat.

Bolo
odpowiada  Małgorzata
1 miesiąc temu

Dramat to jest jak dziecko pogryzie. Później się oczy otwierają, bo przecież mój pies nie gryzie. Kiedyś burki były na łańcuchu a spuszczane na noc tylko, i pilnowały obejścia. I nie było tak pojebanych ras i mieszańców. Swoją drogą że się psem penera przejmowali, i do tego pojebaną rasą. Zastrzelić od razu trza było. Z resztą jednego i drugiego!

bc
odpowiada  Bolo
1 miesiąc temu

Ciebie powiesić na łańcuchu i spuszczać co najwyżej na noc. Warczeć umiesz świetnie i pewnie rzucać się na złodziei też potrafisz. Bo empatii nie masz za grosz.

Bolo
odpowiada  bc
1 miesiąc temu

Porozmawiaj chociażby z listonoszami którzy jeździli na rowerach.Tylko u nas pełno miłośników piesków od zasrania! Później parki, plaże zasrane. Podatek od psa powinien być 2 tys na miesiąc. Pełno u nas miłośników piesków, a wśród patoli najniebezpieczniejszych.

Zdzira Sławomira
odpowiada  Małgorzata
1 miesiąc temu

No ale powiedz coś tym pustakom ą ę z bloku, to zaraz wielka obraza majestatu. Przychlastów w Ostrówku nie brakuje. Durne zaszczepy. Niech sobie zrobią ale najlepiej przeszczep mózgu.

bc
odpowiada  Małgorzata
1 miesiąc temu

Nie Małgorzato, psy i koty nie powinny wałęsać się same. A to, że „kiedyś tak było” to jest debilne tłumaczenie. Kiedyś to tez chore dzieci wkładali na zdrowaśkę do pieca i co nie zmieniać, bo kiedyś tak było?
Psy mogą przestraszyć się, przestraszyć kogoś, kogoś zaatakować, spowodować wypadek,… Niestety w lesie wałęsające się, niedokarmione wiejskie psy przy mnie prawie zagoniły na śmierć sarnę.
Koty też robią straszne straty wśród ptaków, a potem do ciepłego mieszkanka.
Natomiast prawie nie ma psa, któremu nie udało się chociaż raz w życiu zwiać. Więc zawiadamianie od razu schroniska jest niepotrzebne. Lepiej znaleźć właściciela, chyba że pies jest naprawdę agresywny. Większość niezaczepiana pójdzie sobie dalej.

SPEEDER
odpowiada  Małgorzata
1 miesiąc temu

Jeśli Pani pies, który wyszedł poza posesję kogoś pogryzie to rozumiem, że jest Pani gotowa do wypłaty poszkodowanemu 100 tys zł odszkodowania. Jeśli tak to nie robimy dramatu.

Nie przedstawię się
odpowiada  SPEEDER
1 miesiąc temu

Jak byłam dzieckiem,to nieraz mnie pies ugryzł,raz nawet owczarek niemiecki zaatakował i dramy z tego nie robię, nawet traumy nie mam ,nadal kocham psy.A teraz ludziom w doopach się poprzewracało zaraz by lecieli po odszkodowanie,nawet jakby ich kot udrapnął.

Tyle
odpowiada  SPEEDER
1 miesiąc temu

Ja mam ubezpieczonego na 150 tys więc spoko

Masakra.
odpowiada  Małgorzata
1 miesiąc temu

Masz psa czy kota to pilnuj go. Ja mam ryby w oczku wodnym, duże ryby i nie życzę sobie by jakiś kot mordował mi ryby. Ja swoje ryby pilnuje więc pilnuj swego kota i psa.

Yxxać oczka wodne!!!
odpowiada  Masakra.
1 miesiąc temu

W jakich sposób te ryby z oczka wodnego pilnujesz? Pewnie trujesz koty albo je zabijasz? Wcale bym się nie zdziwił. Słyszałem o takich przypadkach jak koleś który miał oczko wodne z rybami , wabił koty i je zabijał. Wszystkie koty w okolicy wybił , ale niestety dowodów brak i świadków też brak , ludzie wiedzieli kto to, ale gość szybko usuwał swoje dowody,,zbrodni”. I wszystko przez to pierxxlone oczko wodne, zabił mi ukochanego kota i sąsiadom też. A yxbać te wasze oczka wodne!!! Ciekawe jak byś się czuł jakbym ci dolał domestosu do oczka wodnego?!

Masakra.
odpowiada  Yxxać oczka wodne!!!
1 miesiąc temu

Na moim są, więc się nie pytaj.

Kucharz
odpowiada  Masakra.
1 miesiąc temu

Ryby,to ja lubię na talerzu.Ludziom teraz przeszkadzają koty wolnożyjące,ale nie biorą pod uwagę,że one wyłapują myszy i szczury.Wolę żeby na mojej posesji przechadzało się 20 kotów,niż chociaż jedną mysz.A jak tak kochasz swoje rybki,to trzymaj je w domu w akwarium.

Tyle
odpowiada  Małgorzata
1 miesiąc temu

Trochę tak jest jak Pan pisze. Szczególnie jak taki pjes należy do osoby starszej albo nie używającej internetu to później trudno takiej osobie odzyskać psa bo nie ma jak się dowiedzieć jak jest. Z drugiej str trzeba mieć na uwadze bezpieczeństwo psa.

nie rozumiem
1 miesiąc temu

ja tego nie rozumiem , jak ktoś zabrał to nie mają kosztów utrzymania , a teraz każdy narzeka na koszty

MNMNMN
odpowiada  nie rozumiem
1 miesiąc temu

Czego tu nie rozumieć? Przecież pies trafi do adopcji i każdy kto będzie go chciał przygarnąć będzie mógł się starać ale na oficjalnych zasadach. Nie trzeba go kraść tylko wystarczy pojechać i porozmawiać. Skąd pewność że pies nie jest teraz bity lub głodzony? Oby go znaleźli jak najszybciej.

pieskojadacz
odpowiada  MNMNMN
1 miesiąc temu

a może go Ktoś zjadł ? też jest opcja

Paznokieć
odpowiada  MNMNMN
1 miesiąc temu

Przecież to widać jak byk że ktoś ze znajomych tego gangusa odbił tego pchlorza. Pomyśl czasem trochę to na prawdę nie boli.

XXX
odpowiada  Paznokieć
1 miesiąc temu

W Twoim przypadku może nie boli ale też nic z tego myślenia nie wychodzi. Skoro tak wszystko wiesz to może sam go zabrałeś.

27
0
Napisz co o tym sądziszx