Nie zauważył na obwodnicy olbrzymiego znaku

Kierowca Opla Vectry nie zauważył w porę olbrzymiego znaku drogowego ustawionego na obwodnicy Ostrowa Wielkopolskiego. Opel jechał pasem w kierunku Poznania. Na 9. kilometrze uderzył w znak przytwierdzony do przyczepki, która stała z powodu prowadzonych prac serwisowych na S11.

Szczęśliwie nie ucierpiał żaden z pracowników służby drogowej. Kierowcy Opla też się nic nie stało. Do zdarzenia doszło na łuku drogi.

CZYTAJ  Sławomir Mentzen przyjeżdża odpowiadać na Wasze pytania
13 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Kierowca opla
5 lat temu

Dzięki bardzo za wsparcie wszystkim kierowcom którzy widzieli zajście niestety muszę wziąć wszystko na klatkę ponieważ nie stać mnie na prawników a policja wspiera drogowców pozdrawiam i SZEROKOŚCI

Kierowca tira
5 lat temu

Tytuł sugeruje jakoby winę ponosił kierowca Opla natomiast wina ewidentnie leży po stronie drogowców ci debile ustawili sie na pasie szybkiego ruchu na łuku drogi bez żadnych informacji o prowadzonych pracach bądź ograniczenia prędkości czy też zwężenie pasa cokolwiek, to tylko przytomność kierującego oplem zadecydowała ze nie doszło do tragedii kierowca przyjął uderzenie na siebie z uwagi ze nie miał możliwość zauważyć przeszkody ani uciec na prawy pas gdyż widoczność ograniczał mu tir którego wyprzedzał po wyjściu z łuku zostało mu zaledwie pare metrów na reakcje miał do dyspozycji albo wjechac pod tira albo uderzyć w przeszkode. Facet miał dużo szczęścia ze żyje

Jerzy z Jarocina
5 lat temu

widziałem co tam się stało i to mógł być każdy. Facet zaczął wyprzedzać tira a tuż za łukiem na szybkim pasie stała przyczepa z oznakowaniem .Dobrze że się nic nikomu nie stało

13
0
Napisz co o tym sądziszx