Zmarł 2-miesięczny chłopiec. Interweniował śmigłowiec LPR

W niedzielę o godzinie 9:00 powiadomiono służby ratownicze o 2-miesięcznym dziecku, które przestało oddychać. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że niemowlę miało się zakrztusić.

+

Do Odolanowa zadysponowano śmigłowiec LPR. Wyjechała także karetka i miejscowa straż pożarna.

Medycy przez dwie godziny prowadzili reanimację. Starali się ustabilizować małą istotę by móc przewieźć do szpitala.

Podjęto decyzję o transporcie karetką, do której wsiadła załoga śmigłowca oprócz pilota. W szpitalu na intensywnej terapii chłopiec zmarł.

POLECANE NEWSY
CZYTAJ  Poważny wypadek z udziałem dostawcy jedzenia
Subskrybuj
Powiadom o

59 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Xccccc
6 lat temu

?????Wielka tragedia współczucia dla rodziców tego maleństwa

mm
6 lat temu

Bardzo przykre;( wyrazy współczucia dla rodziców i bliskich. Niech spoczywa w Pokoju;(

Komuszyn
6 lat temu

Jeszcze dobrze sie nie usadowił a już tak szybko odszedł Czasami jak jestem na Cmentarzu bo też mam tam pochowanych moich Braciszków i widze te małe Grobki to mi się łza w Oku kręci mimo żem Facet Co zrobić taki los Niech mała Dziecina śpi z Aniołami a Rodzicom wyrazy głębokiego współczucia

dasda
6 lat temu

Ale po co Wy się kłócicie z tymi ludźmi jak co drugi myśli nawet że jest jakaś stara maszyna niż ta nowa która była od początku.

Xxxxx
6 lat temu

Wyrazy wspolczucia do rodziców.

Marko
6 lat temu

Zzzz nie odzywaj sie jak nie wiesz.Smiglowiec do 3 minut od wezwania musi wystartowac predkosc przelotowa to ok 300h .bez korkow swiatel itd.wiec jak ktos myslivze karetka z lekarzem z ostrowa dojedzie szybciej jest w bledzie.Bywam w Michalkowie i liczac start od wezwania to czas ok 2 min wiec nie mam pyt.

oo
odpowiada  Marko
6 lat temu

300 godzin powiadasz…uja się znasz!

oo
odpowiada  Marko
6 lat temu

5 na 8 nie wie co znaczy „h”przy cyfrze…..brawo nauczyciele gimbazy,chyba mam depresję albo te człowieki są naprawdę tak puste.

Błażej
6 lat temu

„Ten śmigłowiec to jest jedno wielkie nieporozumienie w takich przypadkach.”

Co Ty człowieku bredzisz? Nie wiedzieli co się stało jak otrzymali telefon.
A jakby był konieczny transport do Poznania albo do innego szpitala w razie „W” to co dotrze prędzej?
Państwo płaci – niech lata. Po to jest.

Zzzz
odpowiada  Błażej
6 lat temu

To tak na wszelki wypadek wysyła się śmigłowiec? Dyspozytor doskonale wiedział do jakiego przypadku jadą i powinien wysłać na tak krótką trasę karetkę z lekarzem. Może to by niewiele zmieniło, ale było by dużo szybciej.

oo
6 lat temu

Przepraszam, ja nie w kontekście śmierci dziecka(współczuję rodzicom)ale w artykule jest napisane,że ratownicy ze śmigłowca jechali karetką ,czy to znaczy że ratownicy z karetki nie byli kompetentni do udzielania pomocy?o co tu chodzi?

zorientowany
odpowiada  oo
6 lat temu

W zespole helikoptera jest lekarz, a w zespole typu podstawowego ( a taki stacjonuje w Odolanowie ) nie ma.

gosc
odpowiada  oo
6 lat temu

Do oo !!! ZESPÓŁ karetki jest kompetentny! A do karetki wsiadl zespol LPR bo takka byla decyzja lekarza.I może dość juz tych głupich komentarzy jak się ktos nie orientuje!!!!

Ada
odpowiada  oo
6 lat temu

W karetce są dwie osoby. Jak sobie wyobrażasz reanimacje dziecka w trakcie jazdy przez jednego ratownika? Trochę pomyśl zanim coś napiszesz..

oo
odpowiada  oo
6 lat temu

Całe te przepisy o ratownictwie to bym do kosza wyrzucił.Wysyła się śmigłowiec z lekarzem,który wraca karetką,bo niby na pokładzie nie da się przeprowadzić resuscytacji(to co śmigłowiec spadnie od nacisku na klatkę?)do@gość przejazd karetką z Odolanowa do Ostrowa to jakieś 15-20min,więc nie pisz,że to decyzja lekarza bo on(mam nadzieję)nie chciał by wydłużać dojazdu do szpitala.Na koniec @ADA ta to już całkiem rozwaliła mi system(tępa dzida).DO PROWADZENIA REANIMACJI NAPRAWDĘ WYSTARCZY JEDNA OSOBA

zorientowany
odpowiada  oo
6 lat temu

do pana(pani?) o nicku „oo” – b. proszę o informację ,jakie ma pan wykształcenie ,że czuje się pan kompetentny w wydawaniu opinii nt. reanimacji.Czekam na odpowiedz.

zorientowany
odpowiada  oo
6 lat temu

szanowny panie „oo” ..a np. o wymogu zapięcia się zespołu LPR w pasy przynajmniej przed startem i lądowaniem ( 4 minuty) pan słyszał? A teraz proszę nas oświecić – jako wybitny ekspert – jak pan sugeruje przeprowadzać masaż pośredni serca przez lekarza przypiętego pasami do swojego fotela ?Czekam na rady ,a panie oo..

oo
odpowiada  oo
6 lat temu

@zorientowany .Do udzielania pomocy (czytaj reanimacji)nie trzeba mieć wielkiego wykształcenia,mam średnie,ale mimo to już dwa życia uratowałem(mam nadzieję,bo nie wiem co dzisiaj dzieję się z tymi ludzmi).A w sytuacji ratowania życia (szczególnie tego najmniejszego)raczej pasów bym nie zapinał,a w przypadku tak małego dziecka,ratownik przypięty pasami mógł prowadzić reanimację nawet na swoich kolanach!

zorientowany
odpowiada  oo
6 lat temu

panie oo..świetnie ,że pan dwukrotnie – jak przypuszczam – brał udział w reanimacji ,.ale to jeszcze nie czyni z pana esperta w dziedzinie ratownictwa. Sorry, ale pewne standardy postępowania ustalały osoby daleko bardziej od pana w tych sprawach kompetentne..Przede wszystkim myli pan tzw. BLS( czyli to , co pan zapewne robił – czyli bezprzyrządowe czynności reanimacyjne wykonywane przez laików ) z ALS- czyli działaniami służb ratowniczych.Czekam na odp. -a jak pan widzi, ekspercie drogi , ALS w wykonaniu jednej osoby – masaż pośredni serca, wentylację(łącznie z intubacją) ,założenie dostępu naczyniowego i farmakoterapię…

Zzzz
6 lat temu

Ten śmigłowiec to jest jedno wielkie nieporozumienie w takich przypadkach. Na takie krótkie odległości karetka dotrze dużo prędzej, a co najdziwniejsze, to w tym śmigłowcu nie wolno reanimować chorego (musi być stabilny). Kto wie, czy przy tradycyjnym samochodowym transporcie to dzieciątko by nadal nie było z nami.

ktoś
odpowiada  Zzzz
6 lat temu

Przecież jest napisane że zostało przetransportowane karetką, więc w czym problem?

Ada
odpowiada  Zzzz
6 lat temu

Ty umiesz czytać czy tylko obrazki oglądasz? Jest wyraźnie napisane że chłopiec był przewożony karetką a nie śmigłowcem….

max
odpowiada  Zzzz
6 lat temu

zzzz to jakiś kolejny wszystkowiedzący ekspert po zawodówce , ci się na wszystkim zna ( chociaż z czytaniem prostego tekstu ZE ZROZUMIENIEM ma spory problem ) ..na ratownictwie jak widać też..Zenada. Jakby nie było internetu , to takie bezrobotne Seby i Janusze z wykształceniem podstawowym i zawodowym nie miałyby się gdzie dowartościowywać…

Zzzz
odpowiada  Zzzz
6 lat temu

Do „ktosia”, „Ady” i „maxa” – to niestety wy nie potraficie przeczytać tekstu ze zrozumieniem. Zadysponowano śmigłowiec, a wiadomo, że on zabiera tylko pacjentów stabilnych. Gdyby zdecydowano natychmiast o transporcie samochodowym nie było by dwugodzinnej reanimacji na miejscu. Dotarcie do szpitala trwało by kilkanaście minut. Napiszcie jeszcze, że tam w ogóle nie było śmigłowca. Radzę zapoznać się z zasadami dotyczącymi transportu LPR. „max” to raczej ty jesteś mało rozgarnięty burak i zapewnię cię, że nigdy nie uczęszczałem do zawodówki.

max
odpowiada  Zzzz
6 lat temu

panie sebo”zzzz’ – pański kulturalny i merytoryczny komentarz utwierdził mnie w przekonaniu ,że miałem rację co do oceny pańskiej osoby…

Adamka
6 lat temu

Ogromne wyrazy współczucia dla calej rodziny,tej straty nie da się opisać, wiem cos o tym .Rodzice musicie się jakoś trzymać.Nigdy nie zapomnimy ,ale sie do tego bólu po stracie z czasem żyć przyzwyczaimy.

59
0
Napisz co o tym sądziszx