OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Błyskawica ze Stali Ostrów z powołaniem do reprezentacji Polski!

Błyskawica ze Stali Ostrów z powołaniem do reprezentacji Polski!

To był spektakularny weekend dla ostrowskiej lekkoatletyki! Dawid Grząka, sprinterska gwiada KS Stal LA Ostrów Wielkopolski, sięgnął po upragniony tytuł Młodzieżowego Mistrza Polski U23 w biegu na 100 metrów podczas czempionatu w Krakowie. Złoto na królewskim dystansie oraz mistrzowski tytuł w sztafecie 4×100 metrów zaowocowały najważniejszym wydarzeniem w dotychczasowej karierze zawodnika – powołaniem do reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy w Birmingham!

Ostrowski sprint przeżywa złoty wiek, a Dawid Grząka jest tego najlepszym dowodem! Podczas Mistrzostw Polski U23 w Krakowie sprinter Stali nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń. Na metę wpadł z kapitalnym czasem 10,34 s, pewnie sięgając po złoty medal. Jakby tego było mało, poprowadził również sztafetę Stali Ostrów 4×100 metrów do najwyższego stopnia podium, udowadniając, że potrafi brać na swoje barki ogromną odpowiedzialność.

Postawa ostrowianina nie uszła uwadze szkoleniowców kadry narodowej. Dawid otrzymał oficjalne powołanie do reprezentacji Polski do sztafety 4×100 metrów na nadchodzące Mistrzostwa Europy w Birmingham! To absolutny kamień milowy i jak do tej pory największe osiągnięcie w karierze tego utalentowanego lekkoatlety.

Ten sezon w wykonaniu Grząki jest po prostu fantastyczny. Przypomnijmy, że wcześniej wywalczył tytuł mistrza Polski U23 na 60 metrów w hali, a teraz dorzucił do tego złoto na 100 metrów na otwartym stadionie. Do tego doszły dwa nowe rekordy Ostrawa Wielkopolskiego: 6,65 s na 60 m oraz niesamowite 10,32 s na 100 m!

„To spełnienie moich marzeń!” – Wywiad z Dawidem Grząką

O swoich emocjach, drodze ze szkolnego boiska na europejskie stadiony i planach na przyszłość Dawid Grząka opowiedział w rozmowie z redakcją ostrow24.tv.

Co czułeś, mijając linię mety w Krakowie? – Mijając linię mety, już wiedziałem, że zostałem mistrzem kraju. Była to niesamowita radość, ponieważ jest to mój pierwszy złoty medal na 100 metrów. Od zawsze było to moim marzeniem, które udało mi się w końcu spełnić.

CZYTAJ  KOSZMAR W NOCY! Mężczyzna nie przeżył potrącenia

Na mistrzostwa przyjechałeś z życiówką 10,32 s, w finale było 10,34 s. Był jeszcze zapas na szybsze bieganie? – W biegu finałowym były trochę gorsze warunki wietrzne niż w momencie ustanawiania rekordu życiowego na 10.32. Dlatego nie udało się zrobić nowej życiówki, ale bieg finałowy na 10.34 był zdecydowanie moim najmocniejszym biegiem w karierze. Gdyby tylko wiatr pomagający był trochę lepszy, na pewno nowa życiówka też by była.

Poprowadziłeś także sztafetę Stali 4×100 metrów do złota, biegając na ostatniej zmianie. Bieg zespołowy to większy stres niż start indywidualny? – Ostatnia zmiana jest bardzo odpowiedzialna ze względu na rywalizację na końcowych metrach. W mojej głowie nie dopuszczałem nawet na moment sytuacji, w której nie prześcignę moich rywali. Wiedziałem, że moi koledzy ze sztafety bardzo wierzyli we mnie, bo znali moje możliwości, a ja po prostu zrobiłem wszystko, by ich nie zawieść, i udało się finalnie zwyciężyć. Ten medal był też bardzo ważny dla biegnącego na trzeciej zmianie Piotrka Stojanowskiego, dlatego że on nigdy w swojej karierze nie miał tytułu Mistrza Polski. Piotrek jest moim kolegą, odkąd tylko zacząłem trenować, zawsze mi pomagał przez tyle lat i cieszę się, że udało nam się zdobyć ten upragniony dla niego medal. Większy stres towarzyszył mi w starcie indywidualnym, ale oba starty były tak samo ważne dla mnie.

Wróćmy do początków. Jak w ogóle trafiłeś do lekkiej atletyki? – W pierwszej klasie technikum, gdy zacząłem naukę w Zespole Szkół Technicznych w Ostrowie Wielkopolskim, pojechałem na zawody lekkoatletyczne ze szkołą. Skakałem tam wzwyż i właśnie po tych zawodach skontaktował się ze mną trener KS Stal LA Ostrów, Michał Walczak. Zaproponował mi treningi w klubie, gdyż widział we mnie spory potencjał. Zgodziłem się i tak to trwa aż do dzisiaj.

CZYTAJ  Spór o miejski magazyn ochrony ludności. Rada Miejska kieruje sprawę do prokuratury, prezydent odpowiada: „To polityczna gra”

W Twojej rodzinie były sportowe tradycje? – Mój dziadek, Jan Grząka, zawsze był związany ze sportem. Był nauczycielem wychowania fizycznego. Uprawiał biegi oraz jeździł na rowerze, jednak lubił dłuższe dystanse niż sprinterskie. Co ciekawe, był również licencjonowanym sędzią lekkoatletycznym.

Próbowałeś wcześniej innych dyscyplin? – Od dziecka grałem w piłkę nożną, ale wraz ze zmianą szkoły stwierdziłem, że to koniec mojej przygody ze sportem. Nie spodziewałem się, że tak szybko do mnie wróci, tylko w innym wydaniu! Jako że od zawsze byłem szybki na boisku, tak samo było na bieżni i spodobało mi się to od razu – już po trzech miesiącach treningu stanąłem na podium Mistrzostw Polski U18, zdobywając brązowy medal.

Wierzyłeś od razu, że stasz się seryjnym zdobywcą medali? To już Twój siódmy sezon w Stali i masz na koncie aż 17 medali Mistrzostw Polski, w tym 6 złotych! – Tak, wiedziałem, z jakim trenerem mam do czynienia – od razu pokazał mi, co możemy razem osiągnąć. Wiedziałem, że prędzej czy później zdobędę tytuł Mistrza Polski.

Który z tych sukcesów cenią sobie najbardziej? – Myślę, że najcenniejszy będzie właśnie ten świeżo zdobyty na 100 metrów. Wygranie 100 metrów, czyli najbardziej prestiżowego dystansu w całej lekkiej atletyce, to moment szczególny w mojej karierze.

Jak wygląda Twój codzienny reżim treningowy i co napędza Cię do pracy? – Trenuję około 5 razy w tygodniu. Trening układany jest indywidualnie i dopasowany do startów. Oprócz biegów bardzo ważna jest siłownia oraz dieta. Motywuje mnie progres – jeśli w sporcie co roku poprawiamy się i zdobywamy coraz większe osiągnięcia, to chęć sama przychodzi. A kto był moją inspiracją? Gdy zacząłem trenować, to zawsze najszybszy mój kolega z klubu, Patryk Wykrota, był osobą, która mnie nakręcała.

CZYTAJ  Wielki sprawdzian dla Dino Polska. Porozumienie z pracownikami czy kolejny skandal?

Przed Tobą Mistrzostwa Polski seniorów i wyjazd na Mistrzostwa Europy. Co powiedziałbyś młodym adeptom sportu na progu kariery? – Najważniejsze jest robić to, co się lubi, w czym chce się być dobrym, bo wtedy wszystko przychodzi o wiele łatwiej. Nie poddawać się i nauczyć się dyscypliny. Małymi kroczkami trzeba dążyć do celu. Sukces nie rodzi się z dnia na dzień.

Dawidowi oraz jego trenerowi Michałowi Walczakowi serdecznie gratulujemy i trzymamy kciuki za starty na Mistrzostwach Polski Seniorów oraz na europejskim czempionacie w Birmingham! Ostrów jest z Was dumny!

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
1 Komentarz
True
25 minut temu

Brawo. Chociaż w młodzieży nadzieja a nie jakichś zagranicznych żużlowców ktorzy liczą tylko kase a nie wyniki

1
0
Napisz co o tym sądziszx
×