Sprawa zakupu obiektu przy ul. Majakowskiego w Ostrowie Wielkopolskim na potrzeby miejskiego magazynu ochrony ludności trafi do organów ścigania oraz Wojewody Wielkopolskiego. Podczas dzisiejszej sesji Rada Miejska podjęła uchwałę o złożeniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Komisja Rewizyjna zarzuca władzom miasta poważne nieprawidłowości przy wyborze oferty i wycenie nieruchomości. Prezydent Beata Klimek stanowczo odpiera zarzuty, podkreślając, że zakup był legalny, uzasadniony ekonomicznie i zatwierdzony przez służby wojewody.
Obiekt przy ul. Majakowskiego – dawna hurtownia zabawek firmy Delta Trade – miał stać się nowoczesnym zapleczem logistycznym miasta na wypadek powodzi, pożaru czy blackoutu, a także nową siedzibą dla sztabu kryzysowego. Na ten cel miasto przeznaczyło 3,5 miliona złotych, wykorzystując dotację od Wojewody Wielkopolskiego, która pokryła 95% kosztów inwestycji.
Procedura zakupu budzi jednak ogromne kontrowersje wśród większości radnych.
Zarzuty Komisji Rewizyjnej: „Brak śladu w dokumentach i zawyżona wycena”
Z ustaleń Komisji Rewizyjnej wynika, że spośród analizowanych ofert wybrano propozycję, po której – zdaniem części radnych – nie ma formalnego śladu w dokumentacji przetargowej z początkowego etapu.
Przedstawiam tylko stanowisko i wątpliwości Komisji Rewizyjnej. Nie ma śladu po tej ofercie w dokumentach. Zakupiony przez miasto budynek to dawna siedziba hurtowni zabawek, wybrana zaledwie przez dwie osoby – sekretarza miasta i dyrektora wydziału kryzysowego – wskazywał podczas sesji Andrzej Kornaszewski, przewodniczący Komisji Rewizyjnej.
Radny zwrócił również uwagę na kwestie techniczne oraz dziwny przebieg procedury:
Budynek jest postawiony z cienkich metalowych paneli w systemie popularnym w latach 90. Nie ma tam profesjonalnego schronu, lecz zwykła piwnica. Zwrócono się tylko do dwóch biur nieruchomości, po czym sekretarzowi miasta przypomniało się, że jeden z przedsiębiorców ma obiekt na sprzedaż. Co więcej, jeden z dokumentów, który powinien powstać po rozstrzygnięciu procedury, sporządzono dzień przed formalnym wyborem – jakby właściciel z góry wiedział, że przekonał urzędników.
Zastrzeżenia radnych budzi także sam operat szacunkowy i cena nieruchomości.
Przy wycenie nie zastosowano korekty obniżającej mimo licznych mankamentów. Działka jest kilkukrotnie mniejsza niż w innych ofertach, budynek znajduje się w gęstej zabudowie jednorodzinnej i nie ma możliwości rozbudowy. Jak to możliwe, że operat podwyższa wartość tej nieruchomości w każdym punkcie o 25 procent do średniej? Nie prowadzono też żadnych negocjacji cenowych z właścicielem – argumentowała radna Marta Maciaszek.
Radny Andrzej Kornaszewski dodał, że były dostępne hale po marketach Intermarche/Bricomarche przy ulicy Bema, ale urzędnicy nie wystąpili z zapytaniem o cenę, bo wyszli z założenia, że na pewno przekroczy zaplanowany budżet.
Uchwała o złożeniu zawiadomienia do organów ścigania oraz skierowaniu wniosku do Wojewody Wielkopolskiego została przyjęta głosami 12 radnych.
Urząd Miasta odpowiada: „Kluczowy był czas, wyeliminowaliśmy ryzyko utraty dotacji”
Do zarzutów odnieśli się przedstawiciele magistratu oraz prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beata Klimek. Urzędnicy przekonują, że decydującym czynnikiem przy wyborze obiektu była gotowość do natychmiastowego użytkowania i ograniczenie do minimum nakładów na adaptację.
Szukając odpowiedniego budynku, braliśmy pod uwagę przede wszystkim funkcjonalność, gotowość do użytkowania i lokalizację. Ważne było, by obiekt był dostępny od razu i nie wymagał ogromnych inwestycji. Z 13 rozpatrywanych ofert wybraliśmy dwie spełniające kryteria, a z nich tę przy ulicy Majakowskiego – tłumaczył Piotr Olszak, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego.
W wydanym oświadczeniu prezydent Beata Klimek podkreśla, że zakup gotowego budynku był najbardziej racjonalnym krokiem z punktu widzenia interesu finansowego miasta.
Bezpieczeństwo mieszkańców wymaga konkretnych rozwiązań i sprawnej logistyki. Zakup gotowego obiektu był najrozsądniejszą decyzją – pozwolił szybko zabezpieczyć potrzeby miasta i wyeliminował ryzyko opóźnień związanych z budową od podstaw. Konsekwencją takich opóźnień mogłaby być konieczność zwrotu dotacji, która pokryła aż 95% kosztów – podkreśla prezydent Ostrowa Wlkp.
Władze miasta zaznaczają również, że cały projekt przeszedł pełną weryfikację instytucji nadrzędnych. Obiekt uzyskał pozytywną opinię Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego oraz akceptację MSWiA, a Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu oficjalnie przyjął i rozliczył całą inwestycję bez żadnych uwag.
W tej sytuacji kluczowe jest, aby dyskusja opierała się na faktach, dokumentach i odpowiedzialności za słowa. Sprawy bezpieczeństwa mieszkańców wymagają merytorycznej rozmowy – szkoda, że i tym razem stały się elementem politycznej gry – podsumowuje Beata Klimek.
O dalszym rozwoju sprawy i ustaleniach prokuratury oraz Wojewody Wielkopolskiego będziemy informować na łamach ostrow24.tv.

















