DJ z Ostrowa spędzi 3 lata w więzieniu

DJ pochodzący z Ostrowa Wlkp. spędzi trzy lata za kratkami, a następnie zostanie deportowany do Polski. Taki wyrok wydał 21 lipca sąd w Miami za połknięcie pół kilograma przemycanej przez mężczyznę kokainy.

+

Wyrok 3 lat więzienia usłyszał DJ V_Valdi za pośrednictwem tłumacza dziewięć miesięcy od chwili operacyjnego usunięcia 53 gumowych woreczków z kokainą. DJ V_Valdi poszedł na współpracę z prokuraturą i przyznał się do winy.

4 września ub.r. Polak leciał z wyspy Trynidad do Finlandii. Mężczyzna zasłabł na międzynarodowym lotnisku w Miami, gdzie przesiadał się na samolot do Europy. W szpitalu łamaną angielszczyzną poinformował interweniującego lekarza, że w żołądku przewozi woreczki z kokainą.

Waldemar W. po zasłabnięciu został przewieziony do szpitala w miejscowości Hialeah. Interweniującemu lekarzowi powiedział, że przed wejściem na pokład samolotu połknął woreczki zawierające kokainę – najpewniej przestraszył się, że któryś z pakunków rozerwał się. W takim wypadku przemytnikowi groziłaby nagła śmierć z powodu przedawkowania.

Polak nie od razu trafił na stół operacyjny. Lekarze uznali, że pozbycie się woreczków z kokainą powinno nastąpić w sposób naturalny i umieścili W. na oddziale intensywnej terapii. Na operację zdecydowali się dopiero po kilku dniach, kiedy stan Polaka pogarszał się, a woreczki nie chciały opuścić jego systemu trawiennego. Podczas operacji z żołądka W. usunięto 53 gumowe pakunki z kokainą, zawierające łącznie prawie pół kilograma białego proszku o czarnorynkowej wartości 30 tys. dolarów. Na sali operacyjnej obecni byli policjanci z departamentu ds. przestępstw narkotykowych z Miami, którzy bezpośrednio po wydobyciu narkotyków z żołądka Polaka zarekwirowali kontrabandę.

46-letni W. został oskarżony o przemyt kokainy oraz korzystanie ze środków transportu publicznego w celu dokonania przestępstwa.

Waldemar W. znany jest w Polsce jako DJ V_Valdi, rezydent wielu polskich dyskotek i klubów z elektroniczną muzyką taneczną. Jest zawodowym didżejem, a graniem na tanecznych imprezach zajmuje się od końca lat 80. Pochodzi z Ostrowa Wielkopolskiego. Ostatnio pracował w popularnej poznańskiej dyskotece Pacha, gdzie organizował m.in. imprezę taneczną „Lost in Paradise”, nawiązującą do tematyki wyspiarskiej.

13 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
mieszkaniec
5 lat temu

Za sam wygląd należy mu się z 5 lat odsiadki! Obleśny typ.

audiolake
5 lat temu

Zakuta pała, nie żal mi go wcale, koleś wiózł śmieć do Polski, pewnie miał odbiorców w klubach w których grał.

Misiek
5 lat temu

Jak nawa.sie ten dj

R.A.
5 lat temu

Pacza stacza.
🙂

ja
5 lat temu

szkoda ze mu nie rozerwało d. teraz będziemy go utrzymywać z podatków a on innym
śmieć wiózł, siedź do u kichanej

xxx
5 lat temu

Teraz będzie dj cela17

iza
5 lat temu

no to brachu po fachu
narozrabiałeś. Trzymaj się!

Dj mozART
5 lat temu

Kurczę brachu, tzymaj fason tam w gnieździe. Chroń pupę i nie zapominaj o swoich ukochanych taktach muzyki. Smara i batuta bęa czekały.

abc
5 lat temu

Co tu można powiedzieć? Stary i głupi. To od słuchania non stop takiej muzy mu się we łbie pomieszało i chciał zarobić. A niech siedzi.Nie żałuje Debila!!! Znam osobiście lepszych i normalnych DJ-ów. Po ryju widać że zadaje się z typami z marginesu!

Meloman
5 lat temu

Nie dziwię się chłopakowi. Przez całe życie słuchać bez znieczulenia elektronicznej „muzyki”? Musiał przecież sobie jakoś radzić.

13
0
Napisz co o tym sądziszx