Ułamek sekundy i by zginął. 2,5 tony mogło go zmiażdżyć

Udostępnij
Tweet

We wtorek o 6:00 doszło do wypadku na drodze krajowej nr 36 w miejscowości Mazury (trasa Ostrów Wlkp. – Krotoszyn). Z jadącego  od strony Ostrowa Wlkp. samochodu ciężarowego spadły dwie bele papieru ważące po 2,5 tony każda. Jedna z nich uderzyła w przód jadącej z przeciwka osobówki marki VW Polo.

+

62-letni kierowca może mówić o olbrzymim szczęściu, ponieważ gdyby ułamek sekundy później spadła druga bela, wówczas jego szanse na przeżycie byłyby znikome z racji możliwego zmiażdżenia kabiny kierowcy. Z tego zdarzenia wyszedł jednak o własnych siłach. Jednak z powodu bólu w klatce piersiowej, został przetransportowany do szpitala w Ostrowie Wlkp.

POLECANE NEWSY
Udostępnij
Tweet
CZYTAJ  Rolnik stracił rękę
Subskrybuj
Powiadom o
17 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Kamil
7 lat temu

Uważam że to wina przewoźnika który szuka na każdym kroku oszczędności. Nie wyposażył kierowcy w odpowiednie dobre pasy zabezpieczające.

Aivenn
7 lat temu

Widzę że tu się wypowiadają sami znawcy transportu co nie mają pojęcia z czym to jest związane…

po co znawcy?
odpowiada  Aivenn
7 lat temu

Tutaj nie są potrzebni znawcy, to nie jest np. „analiza pracy ekonapędu pojazdu jednośladowego z silnikiem prądu przemiennego”. Tylko zwyczajne stwierdzenie faktu, że ładunek był źle zabezpieczony i że ktoś czegoś nie dopatrzył. Bo tu zaden znawca nie musi nic z bliska oglądać – tzw. krótka piłka: jakby ODPOWIEDNIO zabezpieczono i sprawdzono, to nic by nie spadło.

sułtanwszysdkomodzki
odpowiada  po co znawcy?
7 lat temu

Prawda absolutna…

17
0
Napisz co o tym sądziszx