OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski

Mieszka w piwnicy, bo nie może wejść do mieszkania

Co raz częściej myślimy o nadchodzących Świętach Bożego Narodzenia. Jednak nie wszyscy będą mogli  poczuć ich atmosferę. Pan Mariusz, mieszkaniec jednego z bloków w pobliżu ulicy Limanowskiego w Ostrowie Wlkp. został zmuszony do spania w piwnicy. W mieszkaniu, w którym jest zameldowany, zmieniono zamek – najprawdopodobniej przez najbliższą rodzinę. Zdesperowany i prawdopodobnie nie do końca rozumiejący otaczającą go rzeczywistość, pan Mariusz postanowił wejść do piwnicy w bloku i tam spędzać noce.

+

Sąsiedzi widząc tę niepokojącą sytuację powiadomili stosowne służby takie jak: policja, MOPS czy władze miasta. Wszyscy rozkładają ręce, ponieważ interweniować można tylko w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia. A Pan Mariusz na ten moment nie jest ubezwłasnowolniony. Kontakt z nim jest utrudniony, ponieważ wychodzi wczesnym rankiem, a wraca późnym wieczorem, gdy urzędnik z MOPS już nie pracuje.

Po zaproponowaniu panu Mariuszowi możliwości wejścia do mieszkania, w którym jest zameldowany, odpowiadał, że on musi odpocząć, że to taka chwilowa sytuacja. Niby chwilowa, ale trwająca już okrągły miesiąc. I choć za oknem zima, sytuacja tego mężczyzny nie uległa zmianie.
Na co dzień korzysta z Toi-Toi zlokalizowanego przy cmentarzu na ul. Limanowskiego, sąsiedzi go dokarmiają, a gdy to nie wystarcza, szuka pożywienia w śmietniku.

Kierownictwo MOPS zapytane co można zrobić w tej sytuacji, odpowiada, że niewiele. Bowiem nawet bezdomnych nie można zmusić do udzielenia im pomocy, pomimo że śpią w nieogrzewanych zimą pustostanach i także nie korzystają z łazienki. Nie mają też ciepłych posiłków.
Sąsiedzi przypuszczają, że to najbliższa rodzina pana Mariusza próbuje przejąć mieszkanie i sprzedać je komuś innemu. W tym celu miano wymienić jeden z zamków.

Pan Mariusz- Kiedyś już taka sytuacja trwała miesiąc i później było dobrze. – twierdzi pan Mariusz.
PM – To taka chwilowa sytuacja.
Marek Radziszewski, dziennikarz:- Może Pan dzisiaj spędzić noc we własnym mieszkaniu, zwłaszcza gdy pan jest zameldowany w nim.
PM- Ja jestem dzisiaj bardzo zmęczony. Lubię dużo spacerować. Na Piaskach jest kapitalnie.
MR – Nie wyobrażam sobie, żeby Pan spał jak szczur w piwnicy, tylko jak człowiek w łóżku, w mieszkaniu.
PM – Jest jakaś awaria zamka, nie można go otworzyć. Ja mam tylko klucz od górnego zamka, a dolny jest nie do otwarcia.

Ubezwłasnowolnić pana Mariusza można w sytuacji gdy najbliższa rodzina wystąpi z takim wnioskiem, ale także gdy osoba obca skieruje odpowiednie pismo do prokuratora.

25 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sasiad
4 lat temu

Ma on chociaż apteczka pierwszej pomocy w tej piwnicy? Na wypadek jak by mu się coś stało?

jarek
4 lat temu

to czemu go z domu wywaliła ?

Xxx
4 lat temu

Mops i inne organizacje powinny zająć się Panią która w nagraniu wypowiada się o mamie Pana Mariusza.Proszę się zająć swoimi problemami a nie mieszać się w nie swoje sprawy.

xyz
4 lat temu

INic nie dzieje się bez powodu a ten Biedaczek niech się ogarnia ,bierze do roboty bo nikt się nad nim nie będzie litowal a uprzejmie i serdeczne sąsiadki mogą zakwaterowac tego pana i go utrzymywać dozywotnio

mały Mi
4 lat temu

nie bez powodu ludzie stają się bezdomnymi. Są przypadki, gdzie ludzie są ofiarami przemocy w rodzinie, tracą pracę, ludzie się od nich odwracają. ale niestety większość ląduje tam na własne życzenie. Nie pracują, chleją, zatruwają życie swoim rodzinom. Kto nigdy nie miał pijaka w rodzinie, ten nigdy tego nie zrozumie.

Znajoma
4 lat temu

Znam tę rodzinę od długiego czasu i jak czytam to co piszecie na temat matki p.Mariusza to serce mi się kraje. Mozna o tej kobiecie powiedzieć rożne rzeczy, ale nie to że jest złą matką, jest matką jak kazda inna, dała swoim syną wszystko co mogła i pomagała jak mogła. Gdy p.M zaczął zagłębiać się w swój nałóg i żona wyrzucila go z domu, to przygarnela go pod soje skrzydła i zapewniła dach nad głową, gdy go wyrzucili z pracy ona dalej mu pomagała i tak przez prawie 30 lat, a teraz gdy ona potrzebuje wsparcia to inni na niej psy wieszają

Jedrzej
4 lat temu

Limanowskiego? W ktorym bloku?

anonim
odpowiada  Sąsiadka
4 lat temu

No właśnie jak ojczym żył to były dwie emerytki i można było sobie pozwolić na utrzymywanie nieroba, no chyba że odniesiemy się do niedawnych słów Pana Mariusza jak się nie ma na czynsz to się nie płaci i tak nikt nikogo nie wyrzuci, jak widać niektórych w tym bloku to dewiza życiowa

ktoś
4 lat temu

Najlepiej oceniać tylko jedną stronę.A jak wiadomo życzliwe sąsiadki są w tym najlepsze…Gdyby nie musiała to by się nie wyprowadziła….

Gocha
4 lat temu

Mariusz normalny nie jest , potrzebuje pomocy psychiatrycznej, wiec nic dziwnego że matka uciekła i tak długo wytrzymała – skoro on nie chce dać sobie pomóc, a żadne służby nie robią nic aby pomóc im.

25
0
Napisz co o tym sądziszx
()
x