OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Spór o wiadukt przy ul. Wrocławskiej. Miasto może stracić szansę na miliony z unijnego dofinansowania

Spór o wiadukt przy ul. Wrocławskiej. Miasto może stracić szansę na miliony z unijnego dofinansowania

Wokół planowanej modernizacji wiaduktu przy ulicy Wrocławskiej w Ostrowie Wielkopolskim wybuchł polityczny spór. Prezydent miasta Beata Klimek oskarża radnych opozycji o zablokowanie możliwości ubiegania się o unijne dofinansowanie na remont obiektu. Z kolei radni posiadający większość w Radzie Miejskiej przekonują, że problem wynika ze sposobu przygotowania autopoprawki do budżetu.

Ciąg dalszy artykułu pod zdjęciami

Według prezydent Beaty Klimek stan techniczny wiaduktu jest zły i wymaga pilnej, gruntownej modernizacji. Jak poinformowała, 8 czerwca Zarząd Województwa Wielkopolskiego ogłosił nabór wniosków o dofinansowanie inwestycji, z którego Ostrów Wielkopolski mógłby pozyskać nawet 70 procent kosztów przedsięwzięcia.

Szacunkowa wartość modernizacji została określona na około 4,5–5 mln zł. Aby jednak miasto mogło złożyć wniosek o dofinansowanie, konieczne było zabezpieczenie wkładu własnego w wysokości 1,6 mln zł.

Pojawiła się ogromna szansa, by to zmienić, ale została ona bezwzględnie zablokowana przez radnych opozycji. Tracimy szansę na blisko 5 milionów złotych zewnętrznego wsparcia – oceniła prezydent Klimek.

Prezydent wskazuje, że środki na ten cel miały zostać zabezpieczone w ramach autopoprawki do budżetu, która została odrzucona przez większość rady. Jej zdaniem radni Koalicji Obywatelskiej oraz pozostali przedstawiciele opozycji świadomie uniemożliwili miastu ubieganie się o dofinansowanie.

Inaczej sytuację przedstawiają radni mający większość w Radzie Miejskiej. Podkreślają oni, że zapis dotyczący wiaduktu był częścią większej autopoprawki, która obejmowała również zgodę na zaciągnięcie pożyczki w wysokości 43 mln zł. To właśnie ten element wzbudził ich sprzeciw.

Jak tłumaczą, w autopoprawce znalazło się jedynie 120 tys. zł na aktualizację dokumentacji projektowej wiaduktu, a nie środki na samą realizację inwestycji. Radni zwracają uwagę, że zgodnie z przepisami nie mają możliwości głosowania nad poszczególnymi zapisami autopoprawki oddzielnie.

Radni nie mogą zmienić treści prezydenckiej autopoprawki. Możemy ją tylko w całości przyjąć albo w całości odrzucić. Czasami racjonalne propozycje padają ofiarą tych, z którymi rada się nie zgadza – argumentują.

Przedstawiciele większości deklarują jednocześnie, że są gotowi poprzeć zabezpieczenie środków na dokumentację projektową wiaduktu, jeśli zostanie ono przedstawione w odrębnej propozycji budżetowej. Ich zdaniem trudno uwierzyć, że miasto nie jest w stanie znaleźć stosunkowo niewielkiej kwoty na ten cel w innych pozycjach budżetu.

CZYTAJ  Zielona woda w Antoninie. Sanepid sprawdził kąpielisko - jaka jest decyzja?

Radni przypominają również, że sama modernizacja wiaduktu nie jest jeszcze przesądzona. Jak podkreślają, obecnie mowa jedynie o aktualizacji dokumentacji projektowej, a nie o realizacji inwestycji. Dodają także, że w poprzednich latach miasto dwukrotnie nie uzyskało dofinansowania na wykonanie tego zadania.

Spór o wiadukt przy ul. Wrocławskiej pokazuje narastające napięcia pomiędzy prezydent miasta a większością w Radzie Miejskiej. Obie strony deklarują poparcie dla modernizacji obiektu, jednak różnią się w ocenie przyczyn obecnej sytuacji i sposobu finansowania przygotowań do inwestycji.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
29 komentarzy
Rock
1 miesiąc temu

A to tam ta nowa strefa inwestycyjna ma powstać?

Teofil Zagrycha
1 miesiąc temu

Ja wam to powiem tak, po ludzku, bo po przeczytaniu tych uchwał człowiek ma wrażenie, jakby wypił pół litra i próbował zrozumieć PIT.
Wiadukt nie był podany osobno jak kieliszek na stole: „proszę, 1,6 miliona na wiadukt, pijesz albo nie pijesz”.
Nie. Wrzucili go do takiej finansowej zakąski: trochę papierów za 120 tysięcy, trochę planów na 1,6 miliona, WPF, budżet, poprawki, a obok jeszcze latała pożyczka 43 miliony.
I teraz jedni mówią: „radni zabili wiadukt”.
A drudzy: „nie, my tylko nie chcieliśmy wypić całej butelki, nie wiedząc co w niej pływa”.
Formalnie te 43 miliony były osobno, ale dla zwykłego człowieka to wszystko wyglądało jak jeden stół po weselu: wiadukt, kredyt, budżet i każdy mówi, że to nie jego kieliszek.
Więc nie wiadomo, czy ktoś chciał coś przemycić, ale na pewno zrobili to tak, że człowiek nie wiedział, czy głosuje za wiaduktem, przeciw pożyczce czy za księgową wódką z ogórkiem.
Najprościej byłoby zrobić jedną kartkę:
„Wiadukt kosztuje tyle. Unia może dać tyle. Miasto daje tyle. Skąd kasa — tutaj. Głosujemy”.
I wtedy nawet człowiek po dwóch setkach by wiedział, o co chodzi.

Zygfryd
odpowiada  Teofil Zagrycha
1 miesiąc temu

Radnym opozycji (platforma) nie podoba się wszywka do ustawy? Przecież te mendy są mistrzami we wrzucaniu baboli i obrzucaniu błotem jak pójdzie weto.

Baba Jaga
1 miesiąc temu

Małe sprostowanie, bo w tym miejskim kotle łatwo pomylić żabę z ropuchą.
Nie jest na 100% jasne z publicznie pokazanych materiałów, czy 1,6 mln zł było wpisane w tej samej autopoprawce co 120 tys. zł na dokumentację wiaduktu. Miasto mówi o 1,6 mln jako potrzebnym wkładzie własnym do przyszłego remontu, a radni twierdzą, że w dokumentach widzieli 120 tys. na papierologię.
Pożyczka BGK też była osobnym głosowaniem, a nie częścią tej samej autopoprawki.
Sedno pozostaje takie samo: mieszkańcom nie pokazano tego jasno w jednej tabelce — ile na dokumentację, ile na remont i skąd dokładnie mają być pieniądze.

Baba Jaga
1 miesiąc temu

Oj, mieszkańcy, Baba Jaga spojrzała w kryształową kulę i widzi, że z wiaduktem przy Wrocławskiej narobiono tyle zamieszania, jakby ktoś do jednego kotła wrzucił kredyt, budżet, dokumentację i jeszcze trzy polityczne muchomory.
Fakty są takie:
Nabór unijny ruszył 8 czerwca i trwa do 31 sierpnia. Można dostać maksymalnie 70% kosztów kwalifikowanych, więc żadnych „milionów w kieszeni” jeszcze nie ma — najpierw trzeba złożyć dobry wniosek i przejść konkurs.
Miasto szacuje remont wiaduktu na około 4,5–5 mln zł i mówi, że potrzebuje 1,6 mln zł wkładu własnego. To brzmi logicznie, bo Unia nie finansuje wszystkiego, tylko najwyżej 70%.
Ale jest haczyk jak z pazura czarnego kota: nie głosowano osobno „dajemy pieniądze na wiadukt”. Temat był wrzucony do większej autopoprawki budżetowej, obok innych spraw. Radni mówią, że w samych zapisach dotyczących wiaduktu było 120 tys. zł na aktualizację dokumentacji, a nie pełne pieniądze na remont. Do tego w tym samym sesyjnym kotle była sprawa długoterminowej pożyczki z BGK — według radnych chodziło o 43 mln zł.
Czyli nie jest tak, że ktoś powiedział: „wiadukt? Niech się zawali!”. Bardziej wygląda to tak, że jedni chcieli połknąć cały gar z autopoprawką, a drudzy powiedzieli: „nie zjemy całego gara tylko dlatego, że na dnie pływa jedna sensowna rzecz”.
I teraz najważniejsze: czasu jeszcze trochę jest, bo termin mija 31 sierpnia. Zamiast latać na miotłach i krzyczeć „to ich wina!”, niech miasto przedstawi osobną, jasną uchwałę:
– ile dokładnie kosztuje wiadukt,
– ile można dostać z Unii,
– ile miasto musi dołożyć,
– skąd będą pieniądze,
– i czy chodzi dziś o dokumentację, czy o cały remont.
Wtedy nawet Baba Jaga, Wilk i Czerwony Kapturek będą wiedzieć, kto naprawdę chce ratować wiadukt, a kto tylko miesza chochlą w politycznym kotle.

rob
odpowiada  Baba Jaga
1 miesiąc temu

Za gorąco nie chce mi się czytać.

Pp
1 miesiąc temu

Na zawodowy Sport pieniądze dają a na wiadukt brak

Szymon
1 miesiąc temu

Gdyby ktoś znał datę budowy wiaduktu, proszę napisać 🙋🏻‍♂️

Emanuel Pobożny
1 miesiąc temu

Zciągnąć kolejne długi, żeby teraz było ślicznie, ładnie. A po nas „chćby popiół”.

do tego analfabety powyżej
odpowiada  Emanuel Pobożny
1 miesiąc temu

A z kogo „zciągnąć” te długi?
P.S. Ściągnąć a nie zciągnąć. Naucz się pisać panie pobożny. Chyba że tak w kościele uczą. I jeszcze to „chćby”….. Katastrofa.

Emanuel Pobożny
odpowiada  do tego analfabety powyżej
1 miesiąc temu

Do analfabety, który analfabetę poprawiał. Oto Twój komentarz napisany poprawnie, bez błędów interpunkcyjnych i stylistycznych:

„A z kogo „zciągnąć” te długi?
P.S. Ściągnąć, a nie zciągnąć. Naucz się pisać, panie pobożny – chyba że tak w kościele uczą. I jeszcze to „chćby”… Katastrofa.”

Dla jasności – oto lista Twoich własnych potknięć:

  1. Błąd interpunkcyjny: Brak przecinka przed zwrotem do adresata („naucz się pisać, panie pobożny”).
  2. Błąd stylistyczny: Rozbicie zdania i nienaturalne rozpoczęcie nowego od „Chyba że”.
  3. Błąd typograficzny: Użycie pięciu kropek zamiast poprawnego, trzykropkowego wielokropka.

Wytykasz komuś błąd w „zciągnąć”, podczas gdy moją intencją było napisanie słowa „zaciągnąć” (długi się zaciąga, a nie ściąga – „ściągać” można należności), a w słowie „chćby” zwyczajnie zjadłem literę „o” w słowie „choćby”.

Pozdrawiam.

bc
odpowiada  do tego analfabety powyżej
1 miesiąc temu

Raczej piszący za szybko i gubiący literki. Dla mnie to miało być zAciągnąć i choćby.

sołtys
1 miesiąc temu

Teraz sobie przypomniała xD a gdzie była 7 lat do tyłu jak wiadukt zamykali już dla ciężarówek

Meterek
1 miesiąc temu

No to bum kolejny kredycik i kłopot kwestii finansowej rozwiązany.

Mieszkaniec
1 miesiąc temu

Czy miasto nie mogło nigdzie zgłaszać, że otrzymuje w spadku po GDDKiA wiadukt w fatalnej kondycji? Pamiętam, że GDDKiA przekazała drogi najpierw Wielkopolskiemu Zarządowi Dróg, ten przekazał powiatowi, po czym ostatecznie trafił do miasta. Ta sama sytuacja z Alejami Słowackiego, które mają na wysokości szpitala uskoki – ta sama sytuacja. Czy tutaj nie było żadnej możliwości przed przekazaniem żeby te miejsca zostały przekazane w lepszym stanie technicznym?

MZD
odpowiada  Mieszkaniec
1 miesiąc temu

Marcin Wieruchowski… on dużo powie i dużo obieca… a jak dużo ogarnia?

Filip2
odpowiada  Mieszkaniec
1 miesiąc temu

Przed przekazaniem przez GDDKiA Alei Słowackiego miastu przecież zrobili ich remont, równolegle to budowy obwodnicy Ostrowa (2 etap) Nie pamiętacie? Tylko szkopuł w technice tego remontu. Dokładnie się temu przyglądałem i „ja wiedziałem, że tak będzie”. Mogli przed światłami na skrzyżowaniach wtopić około 100m siatek wzmacniających pod asfalt, to by nie było teraz fal Dunaju. W Kaliszu tak zrobili i nie ma.

Salomon
odpowiada  Mieszkaniec
1 miesiąc temu

Jeżeli ktoś tylko spisał porozumienie bez sprawdzenia stanu technicznego to mamy odpowiedź.

29
0
Napisz co o tym sądziszx
×