OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Tłumy pożegnały Jakuba. W ostatniej drodze towarzyszyli mu motocykliści

Tłumy pożegnały Jakuba. W ostatniej drodze towarzyszyli mu motocykliści

Setki osób pożegnały dziś Jakuba Raka, motocyklistę, który zmarł w następstwie tragicznego wypadku drogowego na ulicy Wrocławskiej w Kaliszu. Uroczystości pogrzebowe zgromadziły rodzinę, przyjaciół, motocyklistów oraz mieszkańców poruszonych historią 48-latka.

Ciąg dalszy artykułu pod zdjęciami

Przypomnijmy, do tragicznego zdarzenia doszło 30 maja na wlocie do Kalisza od strony Nowych Skalmierzyc. Informacja o śmierci Jakuba wywołała ogromne poruszenie, szczególnie w środowisku motocyklistów. Wiele osób nie mogło pogodzić się z faktem, że człowiek jadący pomagać innym sam nie dotarł do celu.

Podczas uroczystości żałobnych w Katedrze pw. św. Mikołaja w Kaliszu nie brakowało łez wzruszenia. Świątynia wypełniła się ludźmi, którzy chcieli oddać hołd człowiekowi zapamiętanemu jako serdeczny, pomocny i pełen życiowej energii.

Na nekrologu znalazły się słowa:

Nie umiera Ten, kto trwa w sercach i pamięci naszej…

Po mszy świętej kondukt żałobny, eskortowany przez liczną grupę motocyklistów, przejechał na Cmentarz Komunalny przy ulicy Poznańskiej. Wcześniej jeden z motocyklistów, Przemek, apelował w mediach społecznościowych o godne pożegnanie przyjaciela i uszanowanie woli jego rodziców.

Kochani żegnamy naszego przyjaciela i prosimy wszystkich o uszanowanie prośby rodziców o kulturalne odprowadzenie Kuby na cmentarz Komunalny w Kaliszu na wieczny odpoczynek.

Na cmentarzu, po ceremonii pochówku odprawionej przez kapłana, motocykliści po raz ostatni oddali hołd swojemu koledze. W powietrzu zapłonęły race, a charakterystyczny dźwięk silników i odkręcanych manetek gazu stał się symbolicznym pożegnaniem człowieka, dla którego motocykle były jedną z życiowych pasji.

Szczególnie poruszającym momentem było złożenie do grobu kasku motocyklowego, w którym znajdowały się prochy zmarłego.

Ogromne emocje wywołały również słowa odczytane podczas mszy przez córkę Jakuba. W swoim pożegnaniu mówiła o ojcu jako człowieku pełnym dobra, energii i bezinteresownej chęci niesienia pomocy.

Byłeś nie tylko Tatą, ale także przyjacielem, przewodnikiem i wzorem. Twoja miłość była obecna każdego dnia – mówiła ze łzami w oczach.

Wspominała jego cierpliwość, oddanie rodzinie, gotowość do pomocy oraz niezwykłą charyzmę, dzięki której potrafił dodawać innym sił nawet w najtrudniejszych chwilach.

Pozostawiłeś po sobie coś znacznie cenniejszego aniżeli wspomnienia. Pozostawiłeś przykład, jak być dobrym człowiekiem – podkreśliła na zakończenie.

Historia Jakuba poruszyła tak wiele osób również dlatego, że w dniu tragedii jechał pomagać drugiemu człowiekowi. Jak przypominała wcześniej Ewelina w mediach społecznościowych, motocyklista zmierzał oddać krew dla Hani w ramach akcji MotoSerce.

Kuba jechał oddać krew dla Hani w ramach akcji MotoSerce. Jechał, by pomóc, ratować życie i dać nadzieję. Niestety, sam nie dotarł do celu.

Dziś bliscy, przyjaciele i motocykliści odprowadzili go w ostatnią drogę. Pozostały wspomnienia, wdzięczność za okazane dobro i świadomość, że w pamięci wielu osób Jakub pozostanie człowiekiem o wielkim sercu, który zawsze był gotowy nieść pomoc innym.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
2 komentarzy
Ej
20 minut temu

Daj muuuu!!!!

michał
41 minut temu

ale z tą BMW na cmentarzu to już lekka przesada , jeszcze do kościoła mogli wjechać

2
0
Napisz co o tym sądziszx