Zakaz telefonów we wszystkich podstawówkach? MEN szykuje rewolucję! Rodzice i uczniowie podzieleni

Czy już wkrótce uczniowie szkół podstawowych będą musieli pożegnać się z telefonami komórkowymi na terenie szkoły? Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad przepisami, które mogą wywołać prawdziwą burzę wśród rodziców i dzieci. Projekt trafił właśnie do konsultacji publicznych, a każdy może zabrać głos do 23 kwietnia.

Telefony znikną ze szkół?

Obecnie w polskich szkołach nie ma jednego, ogólnokrajowego zakazu korzystania z telefonów komórkowych. O tym, czy uczniowie mogą używać smartfonów, decydują zazwyczaj dyrektorzy poszczególnych placówek.

To jednak może się wkrótce zmienić. Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad przepisami, które wprowadzą zakaz korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych w całym kraju. W szkołach średnich decyzja nadal miałaby należeć do dyrekcji.

Szefowa resortu edukacji, Barbara Nowacka, skierowała projekt do 30-dniowych konsultacji publicznych, co oznacza, że każdy zainteresowany może wyrazić swoją opinię na temat planowanych zmian.

Zdrowie i nauka ważniejsze niż smartfon?

Jak przekazuje ministerstwo, planowane przepisy mają opierać się na wynikach badań naukowych. Wynika z nich, że ograniczenie korzystania z telefonów i innych urządzeń elektronicznych w szkołach może mieć pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne uczniów, relacje społeczne oraz wyniki w nauce.

Według zapowiedzi nowe regulacje mają również uporządkować sytuację prawną i dać szkołom jasne narzędzia do egzekwowania zasad.

Każda szkoła zdecyduje, jak egzekwować zakaz

Co ważne, szczegółowe rozwiązania nie będą narzucane odgórnie. Każda szkoła będzie mogła wprowadzić własne metody przechowywania telefonów, takie jak:

  • specjalne półki na telefony,
  • kieszonki lub szafki na urządzenia,
  • inne rozwiązania dopasowane do warunków placówki.

Resort edukacji planuje, aby nowe przepisy weszły w życie już od początku kolejnego roku szkolnego.

W części szkół zakazy już obowiązują

W wielu placówkach dyrekcja już wcześniej zdecydowała się na ograniczenie lub całkowity zakaz korzystania z telefonów podczas lekcji, a nawet na przerwach. Opinie na temat takich rozwiązań są jednak podzielone – jedni chwalą większy spokój i koncentrację uczniów, inni obawiają się utrudnionego kontaktu z dzieckiem.

CZYTAJ  Wypadek dwóch Peugeotów

Możesz wyrazić swoją opinię

Każdy, kto chce zabrać głos w sprawie planowanych zmian, może wysłać swoją opinię na adres mailowy: ko************@*****ov.pl. Konsultacje społeczne potrwają do 23 kwietnia.

Jedno jest pewne — jeśli przepisy wejdą w życie, będzie to jedna z największych zmian w codziennym funkcjonowaniu szkół od lat.

32 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Tropek24
7 dni temu

Tak Tak Tak Dzieciaki nagrywają jak się biją i wrzucą na Internet ludzi zabija i samobójstwo

Jozef
7 dni temu

Caly problem zniknie wtedy gdy minister wprowadzający zmiany poda sie do dymisji .

True
7 dni temu

Ciekawe czy lemingi tuska potrafią zauważyć jak co rusz rudy i KO ograniczają im i ich dzieciom wolność i prawa pod przykrywką troski i bezpieczeństwa😂😂 za chwilę będziecie mieć kamery i skanowanie twarzy na ulicach, drugie Chiny ale wtedy już będzie za późno

ww
7 dni temu

Hehe zakazy zakazami ale życie swoim rytmem ok wprowadzą zakaz ale jak to będą respektować?? jakie będą kary za „przemyt” telefonu do szkoły?? czy nauczyciele zyskają prawo do „zabory cudzej rzeczy ruchomej na czas zajęć”?? czy trzeba będzie wezwać policje i rodziców, gdyż tylko oni mają prawo przeszukać plecak ucznia… czy jeśli nauczycielka oskarży ucznia o taki przemyt a telefonu nie znajdzie może odpowiadać za pomówienia?? czy zasadniczo ograniczenie np. półka lub szafka nie jest ograniczeniem konstytucyjnego prawa własności?? bardzo jestem ciekaw jak się to rozwinie bo w moim mniemaniu będzie to ustawa napisana na kolanie pełna luk i interpretacji jak wszystko w państwie z dykty i kartonu… 😛

Pan Te
odpowiada  ww
6 dni temu

 ”respektować”? Słowo, którego szukasz to – egzekwować. A co do zarekwirowania telefonu – nauczyciel ma prawo zarekwirować przedmiot, jeżeli jego używanie łamie regulamin szkoły.
Więc to już na dzień dzisiejszy szkoła ustala co nauczyciel może zarekwirować, jeśli w szkole jest zakaz używania telefonów – nauczyciele moga je rekwirować, nie potrzebują do tego ustawy 😉

ww
odpowiada  Pan Te
5 dni temu

Widzisz i tu się mylisz, gdyż może nie znasz norm prawnych w polsce… Wpierw jest konstytucja, potem ustawy, a dopiero na końcu regulaminy wszelkiego typu …
Wyjaśniając nauczyciel zabierający uczniowi telefon może i działa zgodnie z regulaminem szkoły ale jest sprzeczne z prawem i dokonuje zaboru cudzej rzeczy ruchomej, gdyż jak do tej pory nie wprowadzono wyjątku stanowiącego iż nauczyciel ma prawo zabrać powiedzmy urządzenie elektryczne( gdyż jak definiować telefon??) a co z tabletem, laptopem??… Na to wszystko jeśli takie praktyki mają miejsce i tu zwracam się do dyrektorów placówek są to działania jak na dzień dzisiejszy nielegalne i niekonstytucyjne, gdyż jeśli uczeń posiada/ bawi się telefonem to jedyne co dopuszcza prawo to nagana lub inny środek oświatowo-karny…. Zabranie mu telefonu na dzień dzisiejszy jest przestępstwem lub wykroczeniem, ale na pewno łamaniem konstytucyjnego prawa własności…. Oj żałuje że nie urodziłem się 20 lat później bo w dzisiejszych porypanych czasach jako uczeń miałbym tyle zabawy skarżąc wszystkich w pozwach cywilnych/karnych… Od szeregowych sprzątaczek, po nauczycieli na dyrektorach kończąc… 😛 Według mnie zakazy bez edukacji i indoktrynacji znaczą tyle co zeszłoroczny śnieg… 😀 😛

Pan Te
odpowiada  ww
4 dni temu

Zapominasz, że dziecko nie ma pełni praw obywatelskich. Jako takie, nie może występować w sądzie jako oskarżyciel. Nie ma pełnej zdolności czynności prawnych, więc:
”jako uczeń miałbym tyle zabawy skarżąc wszystkich w pozwach cywilnych/karnych… Od szeregowych sprzątaczek, po nauczycieli na dyrektorach kończąc”
– w dupie byleś, gówno widziałeś, nie masz pojęcia o prawie.

ww
odpowiada  Pan Te
3 dni temu

no dobra zapomniałem o tym fakcie , ale młodzi mają inne opcje mniej radykalne: nakłonić merytorycznie rodziców by by w jego imieniu złożyło wniosek cywilny jak już wspomniałem, lub bardziej radykalny zgłosić się do rzecznika praw dziecka, jednocześnie publikując całą korespondencje obu stron by wniosek jak i odpowiedź były medialne, co w dużej mierze prawdopodobieństwa skutkowałoby nakazem zajęcia stanowiska od ww. rzecznika… A tam celowałbym w prawa konstytucyjne i byłbym ciekaw fikołków prawnych owego rzecznika :P…

A tak na poważnie to od pierwszego posta uzmysłowiłem ile potencjalnych luk ma ww. ustawa i jakbym z nią prawnie walczył, oraz jak obecnie wygląda patologia szkolnictwa gdzie łamane są normy prawne i konstytucyjne byleby w mediach wyglądać dobrze a głupi lud się dostosowuje… 🙁

Rafał
7 dni temu

A nie można założyć urządzeń które by ograniczały sygnał GSM i inne cuda tak aby dzieciak w szkole i wokół szkoły nie mógł korzystać ??? Coś mi się zdaje że takie urządzenia są. Wtedy mógł by mieć telefon a tak by nie mógł korzystać ???

Ciepłownik
odpowiada  Rafał
6 dni temu

To po co ma mieć skoro korzystać nie może? To po pierwsze. A po drugie, to trzeba wreszcie ustalić kto rządzi w szkole – dyrektor i nauczyciele, czy uczniowie i rodzice? Przepis określa jasno co wolno, a czego nie i tyle. I za nieprzestrzeganie kara – uwaga, nagana, obniżona ocena ze sprawowania. A po trzecie, to niekoniecznie trzeba zakazać noszenia telefonów do szkoły, bo wystarczy żeby przed lekcją wszyscy włożyli swoje aparaty do skrzynki na biurku nauczyciela i odebrali je po lekcji. I wtedy nie trzeba żadnych szafek, skrzynek czy sejfów. Ważne żeby na lekcji uczniowie nie bawili się telefonami. A co do zagłuszania sygnału, to gdy przyjdzie do szybkiego wezwania pomocy, to co wtedy?

Pan Te
odpowiada  Rafał
6 dni temu

Samą ustawę taniej wprowadzić, niż ustawę + wyposażenie każdej szkoły w takie urządzenia 😉

OstrówWlkp26
7 dni temu

Tak bardzo na Tak bo potem dzieciaki nagrywaja i wrzucaja do neta i bija się

Mieszko
7 dni temu

Wyłącznie wina rodziców ” bo mój bombelek ma smartfonik i może go używać i nie wolno zabierać bo to jest zabieranie dóbr osobistych „, i guzik prawda- smartfon rozprasza na lekcjach a rodzice chcą rządzić szkołą i nauczycielami. I sami robią krzywdę dzieciakom bo potem idą do pracy i nie potrafią niczego, każdą wolną chwilę spędzają w telefonach. To jest współczesny odmóżdżacz.

bc
odpowiada  Mieszko
7 dni temu

Żebyś wiedział. Przyszła taka na praktyki z liceum i nie mogła popracować więcej niż 5 minut bez zaglądania w smartfona. Oglądanie jakiś filmików, bo kolega przysłał, co chwile wiadomości, itp.
Ale telefon tylko jeden – odebrany od mamy.
I jak tu czegoś takie dziecko nauczyć? Ja nie mam czasu stać nad nią i pilnować, a ona nawet nie potrafiła zapytać jak czegoś nie zrozumiała.

Do bc
odpowiada  bc
7 dni temu

Zgadza się, nic sobą nie prezentują, wszystko mają gdzieś a zarabiają 1000 złotych więcej od najniższej bo nie odciągają im podatku. A uwagi im nie można zwrócić bo zaraz jest obraza że to mobing, najchętniej przyszli by z mamą na skargę. W ogóle nie nauczeni życia i samodzielności. Jednak to prawda jak ktoś kiedyś powiedział- ciężkie czasy rodzą twarde pokolenia a lekkie czasy rodzą miękkie pokolenia.

32
0
Napisz co o tym sądziszx