Do bardzo niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek chwilę po godzinie 16:00 pod jednym z domów w miejscowości Chojnik – droga krajowa nr 25 (Antonin – Międzybórz). Tylko cud sprawił, że nie doszło do tragedii z udziałem dziecka. Sprawca odjechał z miejsca zdarzenia, pozostawiając po sobie uszkodzone lusterko.
Według relacji osób poszkodowanych, do zdarzenia doszło około godziny 16:14 pod adresem Chojnik 66. Mężczyzna wysiadał z samochodu razem z dziećmi. W momencie, gdy jego syn wychodził z auta, nadjeżdżający pojazd uderzył w drzwi, z których dziecko właśnie wysiadało.
To cud, że nie doszło do tragedii. Przez skrajną nieuwagę kierowca mógł zabić dziecko — relacjonują bliscy poszkodowanych.
Samochód, który brał udział w zdarzeniu, jechał od strony Sośni. Po uderzeniu kierowca nie zatrzymał się i uciekł z miejsca, nie sprawdzając, czy komuś nic się nie stało.
Na miejscu zdarzenia pozostał ważny ślad — urwane lusterko, które może pomóc w identyfikacji pojazdu.
Szukają srebrnego Citroëna bez lusterka
Poszkodowani apelują o pomoc w odnalezieniu sprawcy. Z ich ustaleń wynika, że był to srebrny Citroën, który po zdarzeniu:
- nie ma jednego lusterka,
- może mieć uszkodzony przód lub prawy bok,
- oddalił się w nieznanym kierunku po uderzeniu.
Każda informacja może być kluczowa.
Apel do świadków i osób z monitoringiem
Osoby poszkodowane proszą o pilny kontakt wszystkich, którzy:
- byli świadkami zdarzenia,
- przejeżdżali w tym czasie przez Chojnik,
- posiadają nagrania z wideorejestratorów,
- mają monitoring domowy lub firmowy obejmujący okolicę Chojnik 66 w godzinach około 16:00–16:20.
Każdy szczegół może pomóc ustalić tożsamość sprawcy i zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości.
👉 Udostępnijcie ten artykuł dalej — być może ktoś widział ten samochód lub posiada nagranie, które pomoże w ustaleniu sprawcy.







