Uczył się latać BMW? Przeleciał nad rondem (ZDJĘCIA)

Nocne zdarzenie w Ostrowie Wielkopolskim mogło zakończyć się tragedią. Białe BMW z ogromną siłą wypadło z drogi i staranowało betonowy płot posesji. Gdy służby dotarły na miejsce, w aucie nie było już nikogo!

Do spektakularnego zdarzenia drogowego doszło w nocy z piątku na sobotę na ulicy Poznańskiej w Ostrowie Wielkopolskim. Według wstępnych informacji białe BMW poruszało się ulicą Poznańską w kierunku ronda u zbiegu ulicy Radłowskiej. Zamiast skręcić, samochód pojechał prosto, jakby kierowca całkowicie stracił panowanie nad pojazdem lub nie zauważył ronda.

Auto z impetem wjechało w środek ronda, zostało wybite z toru jazdy i po chwili z hukiem sforsowało betonowy płot jednej z pobliskiej posesji.

Najbardziej zagadkowe w całej sprawie jest to, co zastali na miejscu ratownicy i policjanci. W rozbitym BMW nie było nikogo. Kierowca zniknął bez śladu.

Obecnie trwają poszukiwania osoby, która kierowała pojazdem w chwili zdarzenia. Nie wiadomo, czy kierowca uciekł pieszo, czy został zabrany z miejsca przez inne osoby. Policja ustala szczegóły oraz okoliczności tego niebezpiecznego incydentu.

Sprawa budzi wiele pytań. Dlaczego samochód nie skręcił na rondzie? Co stało się z kierowcą? Odpowiedzi na te pytania mogą pojawić się dopiero po zakończeniu policyjnych ustaleń.

CZYTAJ  Ważny komunikat w sprawie wody w gm. Raszków
15 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Babeczka
25 minut temu
Tadeusz
27 minut temu

O czym te komentarze??? Jakie odciski palców, jakie OC, kto macro wszystko ma czas przypuszczam że pojazd jest już na posesji właściciela pojazdu. Przecież policja z ostrowa to banda nieudolnych roboli. Którzy do pracy w policji przyszli odpocząć. Nieudolność prowadzonych czynności i przekaz informacji jaki płynie od policji do kolesi z takich samochodów to szybszy jak błyskawica. No bo jeśli policjant chroni takiego kierowcę informując go wcześniej niż przyjedzie ktoś kto może mu zaszkodzić. Czasem nawet nieszczelność policji dochodzi do takiego stopnia że oskarżając takiego delikwenta w sądach z ust oskarżyciela wychodzi banalna kara za jego czyny. Nie zdziwił bym się jak by to jakiś dzban z policji jechał z nim.

15
0
Napisz co o tym sądziszx