Niebezpieczna sytuacja przy Rondzie Ostrzeszowskim w rejonie drogi krajowej nr 25 pomiędzy Antoninem a Międzyborzem. Kierowca samochodu osobowego marki Mercedes musiał zatrzymać pojazd po tym, jak spod maski zaczął wydobywać się dym.
Do zdarzenia doszło po godzinie 17:20. Kierujący Mercedesem GLA zauważył niepokojące objawy podczas jazdy i natychmiast zatrzymał pojazd na poboczu. Na miejsce zadysponowano jednostki straży pożarnej z Ostrowa Wielkopolskiego, a także druhów z lokalnych jednostek OSP ze Szklarki Przygodzickiej oraz z Ostrzeszowa.
Po przybyciu służb okazało się, że przyczyną zadymienia było zwarcie instalacji elektrycznej pod maską pojazdu. Strażacy szybko przystąpili do działań gaśniczych i zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Dzięki sprawnej akcji udało się opanować sytuację na tyle szybko, że samochód nie uległ spaleniu.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
To zdarzenie pokazuje, że nawet w pojazdach klasy premium może dojść do awarii instalacji elektrycznej. W takich sytuacjach kluczowa jest szybka reakcja kierowcy oraz natychmiastowe wezwanie służb, co pozwala ograniczyć straty i zapobiec rozwojowi pożaru.
Aktualizacja
Skontaktował się z nami kierowca Mercedesa, mieszkaniec powiatu ostrowskiego, który doprecyzował przebieg zdarzenia. Za naszym pośrednictwem chciałby podziękować około 10 osobom, które zatrzymały się i przekazały swoje gaśnice. Jeden z kierowców miał gaśnice 6 kg i to ona pozwoliła skutecznie ugasic źródło ognia.
Jak widać warto pomagać, bo dzięki wspólnemu wysiłkowi udało się zapobiec większym stratom.





