Policjanci zatrzymali 46-letnią kobietę, która jest podejrzana o brutalne zabójstwo swojego partnera. Dramat rozegrał się 11 lutego w jednym z mieszkań w centrum miasta, a jego kulisy mrożą krew w żyłach.
Według ustaleń śledczych, między partnerami miało dojść do gwałtownej awantury około godziny 22. W trakcie kłótni kobieta miała chwycić nóż kuchenny i dwukrotnie ugodzić nim 49-letniego mężczyznę, powodując śmiertelne obrażenia.
Początkowo 46-latka próbowała przedstawić inną wersję wydarzeń. Twierdziła, że jej partner został pobity przez nieznane osoby, a ona znalazła go rano bez oznak życia. Jednak kilkanaście godzin intensywnych oględzin miejsca zdarzenia, prowadzonych z udziałem prokuratora i techników kryminalistyki z Poznania, obnażyło prawdę. Zabezpieczone ślady całkowicie wykluczyły jej pierwotną historię.
Kluczowy okazał się również eksperyment procesowy, który potwierdził, że do tragicznych wydarzeń doszło wieczorem 11 lutego podczas domowej awantury.
Podczas przesłuchania kobieta przyznała się do zarzutu, choć przedstawiła własną wersję wydarzeń, która będzie jeszcze szczegółowo weryfikowana przez śledczych.
Teraz grożą jej najpoważniejsze konsekwencje – nawet dożywotnie pozbawienie wolności.
Sprawa budzi ogromne emocje wśród mieszkańców Kalisza. Sąsiedzi mówią o parze, która często się kłóciła, ale nikt nie spodziewał się tak tragicznego finału.
Śledztwo trwa, a prokuratura nie wyklucza dalszych ustaleń, które mogą rzucić nowe światło na motyw zbrodni.
Czy była to tragiczna sprzeczka, czy coś więcej? Odpowiedź na to pytanie przyniosą kolejne etapy postępowania.




