Garnek zupy wyleciał przez okno, chwilę później padły ciosy

Spokojne na co dzień osiedle Złote Łąki w Kościelnej Wsi (na pograniczu powiatów kaliskiego i pleszewskiego) stało się areną dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły całą okolicą. Prokurator Rejonowy w Pleszewie skierował właśnie akt oskarżenia przeciwko 31-letniej kobiecie, podejrzanej o brutalne zabójstwo swojego partnera.

Alkohol, krzyki i narastająca furia

Jak wynika z ustaleń śledczych, 19 października 2025 roku od wczesnych godzin rannych w mieszkaniu trwała libacja alkoholowa. Wraz z nią narastały emocje. Kłótnia goniła kłótnię, aż w końcu doszło do prawdziwej eksplozji gniewu.

Świadkowie mieli słyszeć krzyki, a potem zobaczyć, jak przez okno wylatują ubrania i… garnek z zupą. Kobieta miała nakazać partnerowi natychmiastowe opuszczenie mieszkania.

Wrócił. To był błąd, który kosztował życie

Mężczyzna początkowo wyszedł, ale po krótkim czasie wrócił. To wtedy doszło do finału, który zakończył się tragedią. Według prokuratury kobieta sięgnęła po nóż kuchenny i zadała partnerowi dwa ciosy – jeden w ramię, drugi w klatkę piersiową. Ten drugi okazał się śmiertelny.

„To tylko linia obrony”?

Zatrzymana kobieta była pijana – 1,11 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Podczas przesłuchania nie przyznała się do winy, twierdząc, że nie działała z zamiarem zabójstwa.

Jednak biegli z zakresu medycyny sądowej nie mają wątpliwości. Rodzaj noża, siła uderzeń, umiejscowienie i głębokość ran – wszystko to, zdaniem prokuratora, świadczy o bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia. Wyjaśnienia oskarżonej uznano za element przyjętej strategii obrony.

Grozi jej dożywocie

Kobieta od miesięcy przebywa w tymczasowym areszcie, który – na wniosek prokuratury – nadal jest stosowany. Wkrótce ma zostać wyznaczony termin pierwszej rozprawy.

Za zarzucaną jej zbrodnię grozi od 10 lat więzienia aż do dożywotniego pozbawienia wolności.

Złote Łąki długo nie zapomną tej nocy. Jedna kłótnia, kilka chwil furii i decyzja, która na zawsze zmieniła życie wielu osób.

12 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
wacek
1 miesiąc temu

Zaraz wjedzie motyw przemocy domowej i obrony koniecznej i pani pogroza palcem zeby juz wiecej tak nie robila. Chlop juz zimny jemu poza pacierzem nic juz nie trzeba, a kobiete karac? kto to widzial takie rzeczy

Random
1 miesiąc temu

Pewnie zupa była za słona.

Gość
1 miesiąc temu

Broniła się kobieta w swojej obronie i grozi jej dożywocie a gościu w Ostrowie zabił kobietę grozi mu od 5- 25 ratownicy pozwolili umrzeć chłopakowi w karetce bo nie udzieli mu pomocy zostali zwolnieni .. do ch.. gdzie jest sprawiedliwość się pytam !

wacek
odpowiada  Gość
1 miesiąc temu

Wiadomo ze sie bronila, inaczej byc nie moglo. Przeciez dzisiaj zadne niebieskie karty, natychmiastowe usuniecie z lokalu za pomówienia, nie dzialaja. Jedyna opcja to napic sie na odwage chwycic noz i bronic sie

Grochówa z wkładką
1 miesiąc temu

A mnie ciekawi, co to była za zupa? 😋

olek
odpowiada  Grochówa z wkładką
1 miesiąc temu

grochówka

Jožin z Bažin
1 miesiąc temu

Pisowiec jak malowany

Syn Gromu
odpowiada  Jožin z Bažin
1 miesiąc temu

Nie do końca, bo nic nie ukradł…

Jurgo
1 miesiąc temu

Ło panie u mnie tyż przez łokno wszystko leciało, bo trocha patologiczni my byli, a to mojo wina, bo chlołem cały czas, a staro tyż mnie nie roz chcioła zaciukać ale sie nie dołem. Tero se chlapne ale już spokojny żym jest

Siekiera
1 miesiąc temu

Prowokował ją od lat, to dostał za swoje. Aby kobiety żal, bo zmarnowała sobie życie na lata w kryminale przez toksyka.

emer
odpowiada  Siekiera
1 miesiąc temu

mogła go na trzeżwo wyrzucić

Iks
odpowiada  emer
1 miesiąc temu

Na trzeźwo brakło odwagi.

12
0
Napisz co o tym sądziszx