Debata publiczna powinna opierać się na merytorycznej wymianie argumentów, wzajemnym szacunku i rzetelnych informacjach. Niestety, coraz częściej obserwujemy sytuacje, w których zamiast rzeczowej dyskusji pojawiają się obraźliwe komentarze, nieprawdziwe twierdzenia oraz insynuacje, które mogą wyrządzać realną krzywdę.Podkreślam, że wolność słowa nie oznacza prawa do rozpowszechniania fałszywych i krzywdzących treści. Każdy uczestnik życia publicznego ma prawo do obrony swojego dobrego imienia i oczekiwania, że debata będzie prowadzona w sposób uczciwy i zgodny z zasadami etyki.
Apeluję o odpowiedzialność w wypowiedziach oraz o prowadzenie dyskusji na poziomie, który sprzyja rzeczowej argumentacji i wzajemnemu szacunkowi. Tylko w ten sposób możemy budować społeczeństwo oparte na prawdzie, dialogu i wzajemnym zrozumieniu.Z poważaniemAnna Kryjom-Korzeniewska
Urzędniczka pozywa radną Sylwię Nowicką. O co poszło?
Pamiętam że panią Sylwie z biura prasowego Urzędu Miejskiego, była chyba rzecznikiem prasowym czy ktoś się orientuje czy ta pani dostała się na tą intratną posadkę z konkursu?
Też pamiętam radną Sylwię jeszcze z czasów, gdy zajmowała się miejskim PR-em za prezydentury Urbaniaka. W tamtym okresie kojarzyła mi się z osobą dobrze osadzoną w strukturach miejskich
https://www.ostrow24.tv/news/112428-po-pisowe-eldorado-radnych.html
To nie jest hejt. Pani K.. sama nie wie co sobie zrobiła zaczynając tą walkę o swoje dobre imię. Ale powinna pamiętać o tym, że trzeba mieć czyste ręce jak się chce żyć zgodnie z prawem. A sama nie przestrzega prawa i jeszcze brnie w swoje kłamstwa. Jak chce żyć zgodnie z prawem to może podzieli się trochę z obywatelami miasta, którzy płacą podatki i utrzymują jej stanowiska. Mam pytanie czy mąż już jest zameldowany u pani ?? I pani poucza obywateli z Ostrowa wielkopolskiego na temat prawa. A co do koneksji rodzinnych w urzędzie,to też by można dużo polemizować na ten temat. Ciekawostką może być,że konkurs na kierownika Ośrodka Profilaktyki Uzależnień w Ostrowie. Pani dobrze wie co Panią łączy z tym stanowiskiem. A Co więcej, także w komisjach konkursowych nie mogą zasiadać osoby spokrewnione z osobą ubiegającą się o przyjęcie do urzędu. Dowody są.!!! Niech pani na drugi raz pomyśli jak będzie pani składać wnioski do sądu. Czekamy na dalszy rozwój sprawy w sądzie.
Faktycznie coś słyszałem, że kierownikiem tej placówki jest mąż jej siostry. A pani Anna jest przełożoną szwagra. A w komisji był Pan radny Korzeniewski. Czyżby to nie rodzinne powiązania rozdawania stanowisk. Ciekawe czy władza miasta o tym wiedziała. I jak zwykły człowiek z ulicy może się dostać na stanowisko w urzędzie. Obłuda i zakłamanie pani Anny.
Z ramienia PiS do zasiadania w komisji konkursowej na kierownika OPiT wskazany był i zasiadał oraz dokonywał wyboru radny Piotr Lepka. To jego oraz jego kolegów z Koalicji Obywatelskiej, którzy zasiadali i głosowali za wyborem określonej osoby na kierownika należy pytać, dlaczego podjęli decyzję o wyborze takiego, a nie innego kandydata. (Wybór kierownika OPiTU to kompetencja Rady)
A czy ten radny wiedział, że przed komisją staje osoba męża swojej żony, która to żona jest siostrą pani dyrektor wydziału? Zapewne nie wiedział… tak jak o wielu innych urzędowych kwiatkach.
„Podziękowania za piękno pracy na rzecz miasta i mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego kieruję też do wszystkich pracowników urzędu i struktury miasta. Każdego dnia możemy obserwować jak dzięki Państwa kompetencjom oraz zaangażowaniu zmienia się pozytywnie Ostrów Wielkopolski wyznaczając dobre standardy świadczonych usług publicznych. Nawiązując do sentencji umieszczonej na ostrowskim ratuszu, która mówi „W zgodzie małe rzeczy rosną, w niezgodzie największe się rozpadają” my chcemy zgodnie współpracować.”
Cytat z wystąpienia/laurki wygłoszonego przez Dawida Korzeniewskiego na forum Rady Miejskiej na Sesji Absolutoryjnej z 22.06.2022 roku
Bo to prawda, że urzędnicy ciężko pracują a praca ich jest często nie doceniania i nie zauważana.
Jasne, każda osoba zatrudniona w Urzędzie Miejskim wyrywa sobie rękawy i wylewa siódme poty. Stanowisk kierowniczych więcej niż w Wojsku Polskim, do banalnego tematu Rad Osiedli 1,5 etatu a jak pod lupę wziąć Kancelarię Pani Prezydent i niektóre inne miękkie wydziały to trzeba uważać na samoczynnie otwierające się noże w kieszeniach mieszkańców.
W pełni identyfikuję się z wpisem, że urzędnicy ciężko pracują, a mimo to wielu ludzi uważa, że jedynie piją kawę. Nasza praca bywa niedoceniana, choć często wiąże się z dużą odpowiedzialnością i wieloma obowiązkami.
Ten radny od tępej propagandy i głupio-śmiesznego politykowania, co dziękował za piękno pracy m.in. swojej żonie (cóż za wyczucie i takt) też przyzwyczajony do ciężkiej pracy. Politycznie usadowiony w KRUS na kierowniczym stanowisku (jakoś nie raczył się tym chwalić w oświadczeniach majątkowych – ot taka uczciwość względem społeczeństwa – i byłby szefem w tym biurowcu przy Krotoszyńskiej gdyby nie zmiana władzy) a potem jeszcze (2023) dano mu dostęp do państwowego koryta tj. do rad nadzorczych Spółek Skarbu Państwa mimo braku pojęcia o branżach (no chyba, że jednak zna się na górnictwie węgla kamiennego czy transporcie morskim i stąd te fuchy w Południowym Koncernie Węglowym S.A. z siedzibą w Jaworznie czy w Pol-Euro Funduszu Morskim S.A. z siedzibą w Gdyni)
To my, jako urzędnicy, jesteśmy na pierwszej linii kontaktu z obywatelami. Codziennie mierzymy się z różnymi ludzkimi charakterami, lepszymi i gorszymi dniami petentów, a często także z ich frustracją, która bywa wyładowywana na nas. Mimo to staramy się wykonywać swoje obowiązki rzetelnie i z szacunkiem dla każdego, choć nie zawsze spotykamy się z takim samym podejściem ze strony interesantów. Według niektórych to oczywiście nic nie robimy. Miłe były słowa Pana radnego doceniające naszą codzienną mrówczą pracę.
A może ktoś napisze coś o starostwie i tamtych układach i powiązaniach. Jakby pokopać głębiej to UM to przedszkole.
Pani Sylwia przypadkiem nie była pracownikiem urzędu miasta? A teraz w koleżeństwo uderza?
Nie w koleżeństwo, a w kolesiostwo, układy prezydentki z koleżankami, zatrudnianie ludzi bez doświadczenia i z byle jakimi kwalifikacjami bez konkursów, szastanie dodatkami specjalnymi, nagrodami i stanowiskami, układami z krewnymi radnych, których glosy trzeba „dokupić”… Za to wszystko my mieszkańmcy płacimy, a zwykli urzędnicy za minimalne pensje pracują.
Kurczę widzę ze „Panstwo” Kryjom chyba przekombinowali z tym apetytem na władzę…. chyba to przysłowiowy gwóźdź do trumny i wstyd na cały ostrow dla tej rodziny czytając te komentarze jest tu kilku z twardymi dowodami na te powiazania tych ludzi z korytkiem he
Uważa Pani, że można bezkarnie rozpowszechniać na temat dabej osoby nieprawdziwe informacje naruszając jej prawa? Kibicuje Pani Ani i uważam że kolejne osoby obrażane przez radnych PO powinni iśść w ślady Pani Ani i powinni ukręcić takie zachowania.
siostrzyczki „pokrzywdzonej”w akcji. Ale one śmieszne są :)))
A o jakiej osobie ostrowianko pisała Pani Sylwia? Bo w jej wpisie nie poruszyła żadnego nazwiska. A że niektórzy zachowali się jak nożyce po uderzeniu w stół, to tylko świadczy o tym, że celnie trafiła. Żadnego nazwiska i konkretnej osoby.
A pani to mama, teściowa, czy iina bliska osoba?
Przecież to ona sama pisze. Pokłócona z całą wsią, żadnych koleżanek.
Moim zdaniem wstyd to hejtować anonimowo. 🙂
Czemu Sąd w Kaliszu wydał postanowienie a nie w Ostrowie?
W drogowcach ul. Stwroorzygidzka i Staszica u Rafała też po znajomości.. jak nie rodzina to von.
Kim jest ta cała K.K.? Widać, że kobita mocno „lubiana” :)))
Pani K.-Korzeniewska wszędzie straszy sądami, ma na swoim punkcie fioła. Gdyby miała kompetencje i honor nie byłoby tego pozwu. Znam ją bardzo dobrze, lubi wykorzystywać niesłusznie przyznane stanowisko i straszy innych zażyłością z p.prezydent. I nie jest to p. Anno pomówienie – obie wiemy, że jest co najmniej kilkoro świadków tego procederu. Teraz ja czekam na pozew. Pierwszym moim świadkiem będzie pani prezydent, bo myślę, że jest nieświadoma poczynań swojej podwładnej. Póki co ja będę zeznawać, jeśli dojdzie do sprawy z radną Nowicką. Niech prawda ujrzy światło dzienne.
Mniej odwagę podpisać się imieniem i nazwiskiem?
Po pierwsze, nie jesteśmy na ty. Po drugie, jeśli spotkamy się w sądzie, zaspokoi pani swoją nieposkromioną ciekawość. A po trzecie, aż tylu ludziom groziła pani wykorzystaniem swojej koneksji z panią prezydent, że nie wie pani kim jestem? Przedwczoraj znała panią garstka ludzi, a dziś przez swoją pychę i chęć rozgłosu, mówi o pani pół Ostrowa i jeszcze mąż dostaje rykoszetem. Idealny spektakl samozaorania się. Dobrej nocy.
Jestem za ujawnianiem hejterów z nazwiska. Brawo pani Aniu!
Pani Anno niech pani zdemaskuje tego hejtera i upubliczni to nazwisko. Ludzie pani kibicują. To co się odstawia w tych komentarzach jest poniżej krytyki.
Ludzie? A kto to?
Kolejna osoba do pozwu pani Aniu? Od razu niech pani zbiorowo pozwie pół urzędu, bo urzędnicy są już nieźle wkurzeni.
Może lepiej profilaktycznie całe miasto i powiat.
Też chętnie będę zeznawał w sprawie przeciwko pani K……. Czekam na sprawę. Troszkę mam do powiedzenia +dowody.
Bardzo chętnie spotkam się z Państwem. Nareszcie będę widzieć, kto po drugiej stronie pisze i nie ma odwagi się przedstawić z imienia i nazwiska.
Cieszę się, że nabiera pani dobrych manier. Trochę cierpliwości:)
Trochę cierpliwości.





