Co się dzieje z sarenką gdy trafi na TAKICH ludzi?

Udostępnij
Tweet

Mieszkaniec Wielowsi zgłosił się do Stowarzyszenia EKOklub informując, że w otoczeniu cmentarza leży poszkodowana zwierzyna leśna.

Na prośbę miłośników ekologii zareagowało dwóch weterynarzy: Pan Dawid Ziętek, który dokonał wstępnej obserwacji i diagnozy, a później dotarł Pan Paweł Kędzierski.

Zadziałał także „kanał” z urzędu gminy Sieroszewice, pan Jerzy Kucharski, który skontaktował się z kim należy.

EKOklubowy Wolontariusz pilnował zwierzęcia, podawał wodę, przykrył kocem aż do czasu przybycia fachowej pomocy.

Po zaopiekowaniu, podaniu leków, SARENKA pełna sił wróciła do lasu – relacjonował następnego dnia WETERYNARZ Paweł Kędzierski

DZIĘKUJEMY za współpracę wszystkim ludziom dobrego serca, którym nie brakuje wrażliwości i pomaganie jest naturalnym ludzkim odruchem. – napisali przedstawiciele EKOklubu.

POLECANE NEWSY
Udostępnij
Tweet
Subskrybuj
Powiadom o

18 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
NO RESPECT
2 lat temu

oo – poprosimy o dowody, że ci konkretni ludzie zrobili tak jak piszesz…
A tak na marginesie, coś mi się wydaje, że domeną tych „prawicowych”, „konserwatywnych”, „bogobojnych” „prawdziwych Polaków i katolików” jest przyzwolenie na cierpienie zwierzęt, bicie dzieci, zmuszanie kobiet do rodzenia martwych płodów, pedofilię księży czy atakowanie na ulicy chudych dziewczynek za tęczowe torebki. Jak staje naprzeciw takiego sprawny facet, to ten jakoś traci wigor w walce o swoje „wartości”. Sprawdzone.

Wiaczesłav Bierezuckiy
2 lat temu

Kiełba ze sarny jest droga ale przepyszna.

mmm
2 lat temu

Ale mi narobiliście smaka na kabanoska z dziczyzny…

Złośliwy
2 lat temu

…asd- u ciebie ewolucja zatrzymała się w połowie. Wróć do szkoły, powtórz język polski.

Edyta
2 lat temu

Jednak zdarzają sie dobrzy ludzie brawo dla pana za dobre serce bedzie to napewno wynagrodzone w życiu

"mordy lewackie"
2 lat temu

ŚMIECH na sali!Czy ktokolwiek z was wie jak zachowuje się ranna sarna?Napewno nie jak na tym zdjęciu!!!!!!!!!!!!!To nie pies czy kot, tylko dzikie zwierzę które nie jest przyzwyczajone do ludzi i gabinetu weteranyjnego, ono potrafi zejść na zawał gdy takie psełdo lekarze próbują do nich podejść gdy są ranne.W 99% takie sarny(jeszcze żywe)są zabierane przez myśliwych na obiad a 1%trafia do lecznic skąd już do lasu trafić nie mogą ,ponieważ ich rodzina by ich nie zaakceptowała po kontakcie z człowiekiem!Więc nie pierdolta tu o ty tym jacy jesteście za pomaganiem „wszystkim”bo po pierwsze .uja możecie,a po drugie .uja chcecie.Tylko wyrzygać na fejsie czy insta jacy to „światowi”jesteście ,a koniec końców robicie więcej zła niż dobra!!!!!!

***** po
2 lat temu

Brawo pisiory!!!

oo
2 lat temu

Rozpie..ala mnie ta lewacka .tęczowa, jednorożcowa, proekologiczna ideologia!! Prawda jest taka że ta sarenka właśnie w tej chwili skwierczy na patelniach tych „panów weterynarzy i ekoklubowych wolontariuszy” Tak jak napisane że „przykryli i podawali wodę” tylko po to by się nie przypaliło!!! Prawda jest taka, że zwierząt takich jak:sarna,zając czy wszystkie które nie są drapieżnikami nie trzeba badać przez weterynarię na włośnicę czy wściekliznę! I właśnie dlatego ci psełdo „pomocnicy”jeżdzą na takie akcje!!

18
0
Napisz co o tym sądziszx