Groźny wypadek w Słupi pod Kępnem. W piątkowy wieczór jazda grupy młodych ludzi zakończyła się dramatycznie. BMW po utracie panowania nad pojazdem wypadło z drogi, dachowało i zatrzymało się dopiero na polu. Do szpitala trafiło aż pięć osób.
Do zdarzenia doszło 13 czerwca około godziny 23:00. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kępnie otrzymał zgłoszenie o wypadku drogowym w miejscowości Słupia pod Kępnem. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów oraz służby ratunkowe.
Jak ustalili funkcjonariusze, za kierownicą BMW siedziała 20-letnia mieszkanka gminy Trzcinica. Kobieta podczas wykonywania manewru wyprzedzania miała stracić panowanie nad samochodem. Auto zjechało poza jezdnię, wypadło z drogi, a następnie kilkukrotnie dachowało, zatrzymując się na pobliskim polu.
Siła uderzenia była na tyle duża, że wszyscy podróżujący pojazdem wymagali pomocy medycznej. Zespoły Ratownictwa Medycznego przetransportowały poszkodowanych do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Kępnie.
20-letnia kierująca doznała ogólnych obrażeń ciała. Ranni zostali również dwaj pasażerowie – 20-letni oraz 23-letni mieszkańcy gminy Bralin. Najpoważniejszych obrażeń doznały dwie osoby: 21-letnia mieszkanka gminy Kobyla Góra oraz 20-letni mieszkaniec gminy Kępno. W ich przypadku obrażenia przekraczają 7 dni, co ma znaczenie dla dalszej kwalifikacji prawnej zdarzenia.
Policja podkreśla, że kierująca BMW była trzeźwa.
Na miejscu przez kilka godzin pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która zabezpieczała ślady i ustalała dokładny przebieg zdarzenia. Okoliczności wypadku wyjaśnia Komenda Powiatowa Policji w Kępnie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Kępnie.
To kolejne przypomnienie, jak niewiele potrzeba, by chwila nieuwagi podczas wyprzedzania doprowadziła do tragicznych konsekwencji.








