OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski

Spłonął jedyny sklep na wsi

Sklep na wsi to zazwyczaj centrum spotkań towarzyskich i główny punkt zaopatrzeniowy dla lokalnych smakoszy napojów wyskokowych. Oczywiście jest też ważny dla wielu mieszkańców mogących zaopatrzyć się w wiele produktów spożywczych czy przemysłowych. Mieszkańcy wsi Walentynów stracili go, przynajmniej na pewien czas. Wszystko za sprawą pożaru, który wybuchł około godziny 20.00.

+

Na miejsce skierowano kilka zastępów straży pożarnej. Ogień obejmował cały obiekt. Spod dachu wydobywały się kłęby dymu.

Poszkodowany został około 30-letni mężczyzna. Ma poparzone ręce. Dyspozytor medyczny z Kalisza, pomimo iż karetka wyjechała prawie godzinę od wezwania (wcześniej wszystkie karetki były zajęte), wysłał ambulans bez włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Nie trzeba mieć dużej wyobraźni dla cierpień, które musiał znosić poszkodowany mężczyzna. Na szczęście zaopatrywali go wstępnie strażacy ochotnicy z Raszkowa.

25 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
janek
2 lat temu

a co z moim jabcokim??

Pozar
2 lat temu

I wszyscy maja nadzieje, ze spłonął „ten zeszyt” …

zorientowany 2
odpowiada  czytelnikkk
2 lat temu

Panie czytelniku to nie takie proste jak Panu się wydaje, strażacy z PSP też są ograniczeni wozami i liczebnością ratowników i gdyby zapalił się kolejny sklep we wiosce na drugim końcu powiatu i za chwile jeszcze jeden w innym miejscu myśli Pan, że byliby pierwsi i od razu? Też by ich zabrakło, na szczęście PSP jest wspierana przez OSP czyli ochotnicza straż pożarną do której również Pan i inni mogą należeć i uczestniczyć w takich zdarzeniach. Na szczęście OSP w naszym regionie są bardzo aktywne i jest ich dużo wiec pomagają a czasami sami prowadza takie akcje gaśnicze ale do tego również trzeba być przeszkolonym i poświęcić dużo swojego czasu prywatnego obcym i chwała takim ludziom! W obecnych czasach nie łatwo jest znaleźć ratownika medycznego który w OSP jeździł (za darmo) karetką poświęcając swoją odpowiedzialność i czas którego praktycznie nie ma o zarabia tyle że musi pracować na dwa etaty

zorientowany 2
odpowiada  Sandra
2 lat temu

Wszystko zależy od miejsca i czasu w jakim się znajdujemy ( ćpun w tym przypadku miał szczęście), często te karetki są zajęte i nie zawsze są dostępne od zaraz na życzenie każdego z nas, jest ich po prostu mało! Na dodatek często jest używana do “zdarzeń” do jakich w ogóle nie powinna być wzywana ale nasze prawo w tym kierunku nie zmienia się i dla tego z roku na rok będzie coraz gorzej z dostępnością karetek. Autor napisał, że karetka jechała godzinę czasu… tym samym wiesza nad pogotowiem złą chmurę, za którą idzie fala hejtu a możne należałoby się zainteresować dlaczego ta karetka nie przyjechała tak szybko jak strażacy? i o tym tu napisać Myślę że wszystko by się wyjaśniło, cześć ludzi by bardziej zrozumiała kiedy należny wzywać karetkę.
Poza tym strażacy również są przeszkoleni do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy i z pewnością należycie zabezpieczyli poparzonego do momentu przyjazdu karetki.
Nie wiemy wiec nie oceniajmy w taki sposób ludzi którzy uratowali setki istnień ludzkich o których tutaj nie przeczytacie!

zorientowany 2
2 lat temu

Karetki już nie beda jezdzic szybko! bezwzgledu na to czy na sygnale czy bez beda jezdzic zgodnie z przepisami ruchu drogowego!

Do poinformowana
2 lat temu

Skąd masz te bzdurne informacje? Zmień informatora bo ten Cię oklamuje.

Do"poinformowanej"
2 lat temu

Chyba jednak jest pani źle poinformowana -w PSP stacjonuje JEDNA karetka,ale poza miejscem stacjonowania nie ma nic ze Strażą wspólnego,działa normalnie w systemie ratownictwa medycznego..

Escobar
odpowiada  Sandra
2 lat temu

Kogoś konkretnego masz na myśli ?

Sandra
2 lat temu

Do normalnego człowieka jadą godzine ale do ćpuna przyjechali by w 5 minut. Śmiac sie czy płakac?!

Poinformowana
odpowiada  czytelnikkk
2 lat temu

W PSP stacjonują już dwie karetki.

25
0
Napisz co o tym sądziszx
()
x