Niecodzienny widok zastali policjanci podczas porannej służby w miejscowości Zajączki koło Ostrzeszowa. W poniedziałek, 8 czerwca około godziny 7:35, do kontroli zatrzymano autobus marki Irisbus, którego stan techniczny budził poważne zastrzeżenia.
Pojazd wyglądał, jakby dopiero co uczestniczył w poważnym zdarzeniu. Funkcjonariusze ujawnili aż **pięć uszkodzonych szyb**, a dodatkowo autobus nie posiadał **prawego przedniego lusterka**. Tak poważne uszkodzenia sprawiły, że dalsza jazda nie mogła być kontynuowana.
Kierującym okazał się być 62-letni mieszkaniec powiatu ostrzeszowskiego. Podczas kontroli drogowej funkcjonariusze ujawnili, że pojazd posiadał pięć uszkodzonych szyb oraz nie posiadał przedniego prawego lusterka. W związku z powyższym policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny od wskazanego pojazdu, a kierowcę ukarali mandatem karnym w wysokości 1000 zł. Ponadto funkcjonariusze zakazali dalszej jazdy. – informuje mł. asp. Eliza Rybczak z Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie.
Na miejsce nie wzywano pogotowia, a przeprowadzone badanie wykazało, że kierowca był trzeźwy. To jednak rodzi pytanie: jak doszło do tak rozległych uszkodzeń autobusu?
Choć policja oficjalnie nie komentuje przyczyn zdarzenia, nieoficjalnie wiadomo, że wszystko mogło mieć związek z nagłymi problemami zdrowotnymi kierowcy. To właśnie one miały doprowadzić do sytuacji, w której pojazd został poważnie uszkodzony.
Na szczęście tym razem nie doszło do tragedii. Policjanci podkreślają jednak, że stan techniczny pojazdów ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. W tym przypadku dalsza jazda autobusem została natychmiast przerwana.





