Mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego, Odolanowa oraz całego powiatu ostrowskiego mogą wkrótce zyskać nowe możliwości podróżowania koleją. Wszystko za sprawą projektu rozkładu jazdy na okres od grudnia 2026 do grudnia 2027, opublikowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.
Z przedstawionych założeń wynika, że Koleje Dolnośląskie mogłyby realizować aż siedem par połączeń dziennie do Ostrowa Wielkopolskiego. Dodatkowo przewoźnik Polregio miałby utrzymać jeszcze dwa połączenia w tzw. lukach rozkładowych, przynajmniej do 2030 roku. Oznaczałoby to nawet dziewięć regionalnych połączeń dziennie pomiędzy Ostrowem a Dolnym Śląskiem, nie licząc pociągów dalekobieżnych PKP Intercity.
Dla pasażerów oznaczałoby to przede wszystkim większą częstotliwość kursów oraz podróż nowoczesnymi składami, które są cenione za komfort i dobre przyspieszenie. Według autorów projektu koszt wykonywania przewozów przez Koleje Dolnośląskie jest również znacząco niższy niż w przypadku Polregio, co może mieć znaczenie przy planowaniu przyszłych połączeń.
Największa przeszkoda? Granica województw
Choć perspektywa nowych połączeń brzmi bardzo obiecująco, ich uruchomienie nie jest jeszcze przesądzone. Problemem mogą okazać się przepisy dotyczące organizacji transportu publicznego.
Ostrów Wielkopolski znajduje się ponad 30 kilometrów od granicy województwa wielkopolskiego z dolnośląskim. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami samorząd województwa wielkopolskiego musiałby wyrazić zgodę na wjazd pociągów Kolei Dolnośląskich do Ostrowa.
Jeżeli porozumienia między samorządami nie uda się osiągnąć, pasażerowie mogliby zostać zmuszeni do przesiadek w Odolanowie. To rozwiązanie budzi wątpliwości, ponieważ infrastruktura stacyjna w tej miejscowości wciąż wymaga modernizacji, a pasażerowie zwracają uwagę między innymi na brak odpowiednio zadaszonych peronów.
Szansa dla Odolanowa i całego regionu
W przypadku pozytywnego scenariusza nowe połączenia mogłyby połączyć Ostrów Wielkopolski i Odolanów z dolnośląskimi miejscowościami, takimi jak Międzybórz i Twardogóra. Dla mieszkańców regionu oznaczałoby to łatwiejszy dojazd do pracy, szkół oraz większych ośrodków miejskich na Dolnym Śląsku.
Ostrów Wielkopolski zyskałby także dodatkową rolę ważnego węzła przesiadkowego, podobnie jak obecnie Leszno czy Krotoszyn. To mogłoby jeszcze bardziej wzmocnić znaczenie miasta na kolejowej mapie południowej Wielkopolski.
Co z połączeniami do Wrocławia?
Wśród mieszkańców Aglomeracji Kalisko-Ostrowskiej pojawia się również pytanie o przyszłość połączeń dalekobieżnych do Wrocławia. Po zakończeniu modernizacji linii kolejowej nr 355 wielu liczy na to, że pociągi PKP Intercity będą mogły kursować przez Odolanów. Obecnie część połączeń prowadzona jest przez Krotoszyn, co wydłuża czas przejazdu między Ostrowem a stolicą Dolnego Śląska.
Na razie są to jednak jedynie projekty i założenia. Ostateczne decyzje będą zależały od ustaleń pomiędzy samorządami województw wielkopolskiego i dolnośląskiego. Dla mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego i okolic najważniejsze jest jedno – po latach oczekiwań pojawia się realna szansa na znaczące zwiększenie oferty kolejowej w regionie.





