Żużlowa Ostrovia pewnie wygrywa derby Wielkopolski. Powrót Woffindena i groźny upadek Mencela

Derby Wielkopolski od początku budziły ogromne emocje i wiele znaków zapytania. Ostatecznie zostały one szybko rozwiane – Moonfin Magnus Ostrów pewnie pokonał Hunters PSŻ Poznań 56:34. Spotkanie zapamiętamy jednak nie tylko z powodu wyniku, ale także długo wyczekiwanego powrotu Taia Woffindena oraz koszmarnie wyglądającego upadku Antoniego Mencela.

Udany powrót Woffindena po ponad 600 dniach

Kibice czekali na ten moment bardzo długo. Tai Woffinden wrócił do ligowego ścigania po przerwie trwającej od czerwca 2024 roku. Brytyjczyk nie brał udziału w sparingach, a jedynie trenował, dlatego jego dyspozycja była sporą niewiadomą.

Już pierwszy bieg pokazał, że nie ma powodów do obaw. Woffinden wraz z Frederikiem Jakobsenem przywiózł podwójne zwycięstwo 5:1, dając gospodarzom mocne otwarcie meczu. Ostatecznie zakończył zawody z dorobkiem 7 punktów i 4 bonusów, prezentując solidną formę po długiej przerwie.

Koszmarny wypadek Mencela. Wrócił do jazdy

Drugi bieg przyniósł moment grozy na ostrowskim torze. Na pierwszym łuku doszło do bardzo groźnie wyglądającego upadku Antoniego Mencela. Junior gości z dużą siłą uderzył w dmuchaną bandę przy wjeździe do parku maszyn, a jego motocykl wystrzelił w powietrze i wykonał kilka obrotów.

Na tor natychmiast wyjechały służby medyczne, a zawodnik trafił do karetki. Pierwsze informacje mówiły o problemach z nogą i możliwym transporcie do szpitala. Ku zaskoczeniu wszystkich, po kilku minutach Mencel opuścił karetkę i udał się do parku maszyn, gdzie został pod opieką fizjoterapeutki. Co więcej – wrócił jeszcze na tor i kontynuował zawody.

– Czuję się okej. Pierwsze dwie, trzy minuty były najgorsze, bo nie czułem nogi. Później noga odpoczęła i jest całkiem dobrze – mówił zawodnik w trakcie transmisji telewizyjnej.

Mocne otwarcie gospodarzy

Ostrowianie znakomicie rozpoczęli spotkanie. Po dwóch wyścigach prowadzili już 10:2, choć po czterech biegach przewaga stopniała do 15:9. W szeregach gości znakomicie spisywał się Ryan Douglas, który od początku imponował prędkością i skutecznością.

CZYTAJ  Uczył się latać BMW? Przeleciał nad rondem (ZDJĘCIA) aktualizacja

Po dziewięciu wyścigach gospodarze prowadzili już 34:20 i wydawało się, że losy meczu są praktycznie rozstrzygnięte. W 10. biegu kibice zobaczyli jednak niespodziankę – duet Douglas – Mencel wygrał podwójnie z parą Holder – Jakobsen, zmniejszając straty gości.

Decydująca czwarta seria

Kluczowa dla losów meczu okazała się czwarta seria startów. Zawodnicy Moonfin Magnusa wygrali ją aż 14:4, definitywnie rozstrzygając losy spotkania. Przed biegami nominowanymi było już 49:29, a gospodarze kontrolowali wydarzenia na torze do samego końca.

Siłą ostrowskiej drużyny był wyrównany skład. Punktowali niemal wszyscy zawodnicy, a szczególnie dobrze zaprezentowali się Frederik Jakobsen, Jakub Krawczyk oraz Gleb Czugunow. W ekipie gości zdecydowanie wyróżniał się natomiast Ryan Douglas, który zdobył aż 19 punktów i był praktycznie jedynym liderem swojej drużyny.

Moonfin Magnus Ostrów – Hunters PSŻ Poznań 56:34

Moonfin Magnus Ostrów – 56 pkt.
9. Tai Woffinden – 7+4 (2*,1*,2*,2*,-)
10. Franciszek Dymowski – ns (-,-,-,-)
11. Frederik Jakobsen – 11 (3,2,0,3,3)
12. Chris Holder – 7+2 (1,1*,1,3,1*)
13. Gleb Czugunow – 10 (2,3,3,1,1)
14. Filip Seniuk – 6 (3,2,1)
15. Paweł Sitek – 5+2 (2*,1,2*)
16. Jakub Krawczyk – 10 (0,2,3,3,2)

Hunters PSŻ Poznań – 34 pkt.

  1. Dimitri Berge – 8 (1,3,2,1,0,1,0)
  2. Kacper Pludra – 0 (t,0,0,0,-,-)
  3. Bartosz Smektała – 3 (0,0,2,1,0,-)
  4. Niels Kristian Iversen – zastępstwo zawodnika
  5. Ryan Douglas – 19 (3,3,3,3,2,3,2)
  6. Antoni Mencel – 3+1 (w,1,2*,0,0)
  7. Kamil Witkowski – 1 (1,d,0,-)
  8. Stanisław Ignaszak – ns

Bieg po biegu:

  1. Jakobsen, Woffinden, Berge, Smektała – 5:1 (5:1)
  2. Seniuk, Sitek, Witkowski, Mencel (w) – 5:1 (10:2)
  3. Douglas, Czugunow, Holder, Witkowski (d) – 3:3 (13:5)
  4. Berge, Seniuk, Mencel, Krawczyk – 2:4 (15:9)
  5. Douglas, Jakobsen, Holder, Smektała – 3:3 (18:12)
  6. Czugunow, Berge, Sitek, Pludra – 4:2 (22:14)
  7. Douglas, Krawczyk, Woffinden, Witkowski – 3:3 (25:17)
  8. Czugunow, Smektała, Seniuk, Pludra – 4:2 (29:19)
  9. Krawczyk, Woffinden, Berge, Pludra – 5:1 (34:20)
  10. Douglas, Mencel, Holder, Jakobsen – 1:5 (35:25)
  11. Holder, Woffinden, Smektała, Berge – 5:1 (40:26)
  12. Jakobsen, Sitek, Berge, Mencel – 5:1 (45:27)
  13. Krawczyk, Douglas, Czugunow, Smektała – 4:2 (49:29)
  14. Douglas, Krawczyk, Holder, Mencel – 3:3 (52:32)
  15. Jakobsen, Douglas, Czugunow, Berge – 4:2 (56:34)
CZYTAJ  Kilkanaście radiowozów na sygnałach. Wiemy dokąd jadą

Sędzia: Piotr Lis
Komisarz toru: Łukasz Izak
Komisarz techniczny: Krzysztof Orzeł
Najlepszy czas dnia (NCD): 64,26 s – Dimitri Berge (bieg 4)
Frekwencja: ok. 8000 widzów
Zestaw startowy: II

Derbowe zwycięstwo pokazuje, że Moonfin Magnus Ostrów dysponuje wyrównanym i groźnym składem. Z kolei w Poznaniu największym pozytywem pozostaje forma Ryana Douglasa oraz waleczna postawa Antoniego Mencela, który mimo groźnego wypadku zdołał wrócić do rywalizacji.

2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Bejbe
32 minut temu

Taki Szostak niedorajda pcha się do extraligi jeździć a gaz zamyka boi się a Douglas nadal jeździ w 2 lidze???? Ten żużel jest już naprawdę nienormalny

Mar
42 minut temu

Brawo

2
0
Napisz co o tym sądziszx