OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski

Jaki jest Woodstock? Oczami ostrowianina

Jadąc na Woodstock miałem w głowie utarte przez lata hasła: brudasy, narkotyki, “róbta co chceta”. Co faktycznie zauważyłem? Morze ludzi, różnych na swój sposób, ale łączyła ich wspólna chęć. Chęć przeżycia wspaniałych chwil na kilkudniowych festiwalu, gdzie przyjeżdżają ludzie pozbawieni wielu negatywnych cech, które mogły im towarzyszyć w szarej rzeczywistości. Klimat, który panuje na Woodstocku trudno jest jednoznacznie sprecyzować, ale niewątpliwie jest to duża dawka pozytywnej energii płynącej z wielu młodych serc.

+

Czy były brudasy? A skądże. Uczestnicy festiwalu byli w stanie odstać kilkanaście minut by skorzystać z Toi Toi-a czy prysznica. Te dzielimy na bezpłatne (zimna woda z kranów), a także płatne, z kabinami, z ciepłą wodą po 8 zł. Kolejki były do jednych jak i drugich. Była to idealna okazja do przeprowadzenia rozmów z osobami wokół. Wśród nich był Kaliszanin, który wyleciał do Tajlandii nauczać języka angielskiego, a w przerwie pomiędzy egzaminami na studiach wpadł na Woodstock. Wracając do toalet i śmietników – oczywiście im wyższa temperatura i bardziej stojący wiatr, tym zapach pachnideł z toalet mógł doskwierać. Na pewno nie było czuć spoconych, brudnych ludzi. Problemem jest dostateczna ilość śmietników, przez co wiele osób rzuca puszki po piwach lub inne opakowania na ziemię. Wszystkie te odpady są zbierane następnego dnia we wczesnych godzinach porannych.

Czy były narkotyki? Policja odnotowała 118 zdarzeń z ich udziałem. W sumie zarekwirowano 330 gramów. Warto wziąć pod uwagę, że na festiwal przyjeżdża co najmniej 200 tysięcy ludzi.

“Róbta co chceta” to w moim odczuciu szeroki wachlarz atrakcji, głównie bezpłatnych, z których festiwalowicze mogli korzystać. Rozstawiło się szereg organizacji, które w ciekawy sposób prezentowały swoją działalność. Poza nimi można było wysłuchać rozmów z ciekawymi gośćmi. W tym roku byli to m.in. Maciej i Jerzy Stuhr, Janina Ochojska czy reporter-podróżnik Tomasz Michniewicz. Na Woodstocku odbywały się również przedstawienia teatralne. Podsumowując, szeroka oferta do wypełnienia całodniowego czasu.

Jacy ludzie przyjeżdżają na Woodstock? Przekrój jest bardzo duży. Oczywiście trudno szukać ludzi w garniturach. Tu wszyscy byli równie sobie. Zdarzali się panowie w zestawie japonki + skarpetki. Inni z uwagi na miejscowe błoto chodzili w kaloszach. I choć z Ostrowa Wlkp. trzeba było przejechać 300 km to nie przeszkodziło to w dotarciu setkom ostrowian na tegoroczny festiwal. Jedna z grup stworzyła miasteczko namiotowe, w którym zamieszkało ok. 50 osób. Jest to częsta praktyka grup znajomych. Po rozstawieniu namiotów niektórzy teren oznaczali np. taśmą. W ten sposób minimalizowali ryzyko kradzieży, które niestety również się zdarzały. Policja odnotowała do piątku do godz. 16:00 33 przypadki kradzieży.  (dokładne statystyki) Pytanie czy wszyscy zechcieli zgłosić ten fakt. Dlatego cennych przedmiotów nie powinno się zostawiać w namiocie będąc w przekonaniu, że ktoś chciałby nas okraść, podczas gdy dookoła tylu fajnych ludzi.

Czy jest bezpiecznie? Jurek Owsiak twierdzi, że tak, a lubuska policja stwierdza, że festiwal nie odbiega statystykami od ubiegłych edycji. Nie odnotowano żadnych bójek czy pobić. Większość to jak było już przedstawione wyżej, “przestępstwa narkotykowe” czyli posiadanie substancji zabronionych prawnie.

Jaka muzyka rozbrzmiewa ze scen? Tak, tak – Woodstock to nie tylko jedna scena. Jest ich kilka oraz miejsca zadaszone. Wśród znanych zespołów zagrały Hey, Enej, Grubson, Luxtorpeda, Łzy i wiele innych. Pomiędzy scenami przemierza rzeka ludzi. To naprawdę olbrzymie przedsięwzięcie przy którym Majostaszki to parafialny festyn. Owsiak zapowiedział, że choć wszyscy znają słowa piosenek, to żaden zespół disco-polowy nigdy tam nie zagra.

Z jedzeniem nie ma większych problemów. Na terenie festiwalu jeden z marketów postawił wielki namiot, w którym zorganizował normalny punkt sprzedaży. Są dostępne stoiska z fast-foodem oraz wioska Hare-Kryszna, w której za 8 zł można zjeść bezmięsne danie.

Na Woodstocku ludzie nie są skrępowani. Można tam znaleźć wielu egzotycznych ludzi, którymi nie wiadomo co kieruje. Była grupa kilkunastu osób biegających w godzinach porannych w strojach Adama i Ewy z Raju. Ktoś inny w wielkim skupieniu łowił ryby. Widziałem też uśmiechniętego chłopaka, który chodził z lalką nabitą na pal drewna – widok niczym z horrorów, ale było widać iż jest to radosna prowokacja chłopaka. Im późniejsza pora tym więcej przebierańców umilających widok i powodując uśmiech na twarzy. Wiele osób chodziło z tabliczkami informujących o darmowym przytulaniu, całusach czy oczekiwaniu oceny tylnej części ciała przez dziewczynę.

Bezpieczeństwo po raz drugi… W tym roku za sprawą sporu na linii Władza-Jurek Owsiak, Woodstock otrzymał miano “imprezy o podwyższonym ryzyku”. Poskutkowało to zwiększeniem ochrony, lotami policyjnych śmigłowców nad terenem imprezy czy bezwzględnym zakazem wnoszenia alkoholu przed scenę. Tu warto dodać, że wszystko odbywa się na dawnym poligonie wojskowym, otoczonym lasami w pobliżu Kostrzyna nad Odrą położonego tuż przy granicy polsko-niemieckiej.

 

Podsumowując, opinię o Woodstocku najlepiej wyrobić sobie samemu. Jest to z pewnością wielka impreza godna uwagi, gdzie wielu z Was znajdzie coś dla siebie. Na koniec zobaczcie film jak to wyglądało rok temu. Woodstock bez cenzury!

źródło: ostrowska.tv

A Wy jakie macie wyobrażenia o Woodstocku? A może macie swoje doświadczenia z nim związane? Piszcie w komentarzach…

82 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Lena
odpowiada  kaliszak
3 lat temu

Dlaczego nie możecie tolerować ludzi takimi jakimi są . Ktoś inny też postrzega Cię różnie..Zasada jest prosta szanuj innych , a będziesz szanowany ..Świat jest duży i każdy porusza się we własnym obszarze ..Kalisz to taka większa prowincja .Zacznij poznawać ludzi z różnych stron świata to poszerza horyzonty i uczy miłości do ludzi

Zarządca cmentarza
odpowiada  Tomek
4 lat temu

Najważniejsze, że przeżyłeś.

Tomek
4 lat temu

Panie Redaktorze jestem pod wrażeniem artykułu, przyznam sie ze nie jestem zwolennikiem Pana ale artykul napisany bez wydania wyroku bardzo obiektywny.
Ja bylem na woodstoku w Żarach i zgadzam sie że jak sie chce wypowiadac na temat woodstoku to trzeba pojechac i to przeżyć

Sceptyk
odpowiada  @Sceptyk
4 lat temu

Sory za bledy..pisalem jak bieglem….takie mam hobby

11
odpowiada  namiętny Zbychu
4 lat temu

Z żalem dla ciebie jest juz zajeta……..i uwierz ze koledzy oceniaja ja tak samo jak ja .Znam swoje dzieci wprost przeciwnie do ciebie wiec nie wiem na jakiej podstawie sadzisz ze koledzy moga ja ocenic bardziej obiektywnie…..

IQ test
odpowiada  12
4 lat temu

12 to Twój iloraz inteligencji ??

namiętny Zbychu
odpowiada  11
4 lat temu

Pewnie nie znam Twojej córki, choć chętnie bym poznał! Lubię takie porządne panny. Może masz rację. Myślę jednak, że jej koledzy oceniliby sprawę obiektywniej niż mama.

11
odpowiada  12
4 lat temu

jestem normalna ,gwarantuje ci to i mam zaufanie do swojego dziecka i mimo ze jest dorosła pytała czy moze jechac a poza tym nie jest zadna puszczalska i zadnej choroby wenerycznej a tym bardziej HIF nie przywiozła no chyba ze sadzisz po zachowaniu swoich dzieci ………..Ja mam do swoich zaufanie i nie musze sie za nie wstydzic……..

Buhahahaha
odpowiada  Sweter
4 lat temu

Sweter jebniety jesteś do kwadratu……i tyle w temacie. Buhahahaha

Buhahahaha
odpowiada  Sweter
4 lat temu

Zmień sweter koleś bo śmierdzi na odległość….aż czuć przez neta.Amen

82
0
Napisz co o tym sądziszx
()
x