OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Samochód bez prawa jazdy, „wolczer” na wczasy i różowy Ursus. Dożynki we Wtórku znów robią swoje! (ZDJĘCIA I WIDEO)

Samochód bez prawa jazdy, „wolczer” na wczasy i różowy Ursus. Dożynki we Wtórku znów robią swoje! (ZDJĘCIA I WIDEO)

Dożynki we Wtórku to impreza, na której człowiek przychodzi po prostu dobrze się bawić, a wychodzi z przekonaniem, że właśnie zobaczył coś, czego nie da się wymyślić. I trudno się dziwić. Za swojski klimat od lat odpowiada sołtys Ryszard Ryfa, który wspólnie z Radą Sołecką i sponsorami potrafi przygotować imprezę z rozmachem.

Tegoroczne, dwudniowe dożynki przyciągnęły tłumy. Jedną z największych atrakcji okazała się loteria.  Jak łatwo policzyć, pula losów robiła wrażenie, a emocje podczas losowania były jeszcze większe.

„Wolczer”, „prisoners szoł” i inne cuda językowe

Numery zwycięskich losów wyczytywał osobiście sołtys Ryszard Ryfa. I właśnie wtedy publiczność dostawała dodatkowy bonus – językowy.

Wśród zgromadzonych wybuchały salwy śmiechu, gdy padały swojsko spolszczone nazwy nagród, takie jak „wolczer” czy nazwę gwiazdu wieczoru „prisoners szoł”. Wtórek po raz kolejny udowodnił, że nawet zwykłe losowanie może być pełnoprawnym widowiskiem.

A nagród było naprawdę sporo. Do wygrania były między innymi parasole, pieluszki, karma dla zwierząt, rowery, a nawet… taczka. Ta ostatnia trafiła do młodej kobiety. Można powiedzieć, że przynajmniej nie będzie musiała wracać z dożynek z pustymi rękami. Albo taczką – zależy, jak spojrzeć.

Samochód trafił do kobiety bez prawa jazdy

Największe emocje wzbudziło jednak losowanie jednej z głównych nagród – samochodu o wartości 8 tysięcy złotych.

Szczęśliwy los wyciągnięto dla kobiety mieszkającej w Żdżarach koło Wieruszowa. Jest tylko jeden drobny szczegół: zwyciężczyni nie ma prawa jazdy.

Na szczęście na miejscu był jej zięć, który uprawnienia posiada. Czyli problem rozwiązany – samochód znalazł właścicielkę, a kierowca również się znalazł.

Na odbiór auta trzeba jednak jeszcze chwilę poczekać. Formalności i umowy mają zostać sfinalizowane po weekendzie.

Jak widać, czasem wystarczy mieć szczęście. Prawo jazdy można już zostawić komuś z rodziny.

CZYTAJ  Przyczepka grozy

5 tysięcy złotych na „wolczera”, czyli wczasy, których jeszcze nie było

Dużą radość wywołało również losowanie vouchera o wartości 5 tysięcy złotych na wczasy. Zwyciężczyni przyznała, że… nigdy wcześniej nie była na tego typu wycieczce.

I tutaj publiczność oczywiście nie mogła pozostać obojętna.

Z tłumu zaczęły padać sugestie, że może powinna pojechać z sołtysem. Ryszard Ryfa szybko podchwycił temat i żartobliwie dopytywał, czy zwyciężczyni ma męża, najwyraźniej licząc się z każdą możliwością.

Okazało się jednak, że mąż jest.

A więc wyjazd zapowiada się rodzinnie. Chyba że… sołtys znajdzie jeszcze jakiś sposób na wykorzystanie swojego talentu organizacyjnego.

Rowery, taczka i cała reszta

Emocje rosły także przy losowaniu rowerów. Każdy kolejny numer wyczytywany przez sołtysa powodował poruszenie w tłumie, bo przecież przy takiej loterii każdy może przez chwilę poczuć się jak zwycięzca.

No, prawie każdy. Czasem los daje rower, czasem taczkę, czasem karmę dla zwierząt, a czasem pieluszki. Właśnie dlatego loteria we Wtórku ma swój niepowtarzalny urok – człowiek nigdy nie wie, z czym wróci do domu.

Jedno jest pewne: trudno narzekać, kiedy za 10 zł można wygrać coś, co rzeczywiście się przyda.

A w niedzielę… różowy Ursus!

Jeśli ktoś myślał, że na tym koniec, to nic bardziej mylnego.

W niedzielę odbędzie się kolejne losowanie, a wśród nagród znalazł się między innymi prawdziwy hit – różowy ciągnik rolniczy Ursus.

Tak więc jeśli ktoś ma w planach zakup traktora, ale zawsze marzył o tym, żeby jego maszyna rolnicza wyróżniała się bardziej niż choinka w grudniu, Wtórek może być właściwym adresem.

Dożynki we Wtórku po raz kolejny pokazują, że tradycja, dobra zabawa i odrobina zdrowego humoru potrafią przyciągnąć tłumy. A kiedy do tego dołożymy 10 tysięcy losów, samochód dla osoby bez prawa jazdy, „wolczera” na wczasy, taczkę i różowego Ursusa, wychodzi impreza, o której jeszcze długo będzie się mówiło.

CZYTAJ  Groził pozbawienie życia przy jednostce OSP

I chyba właśnie o to w swojskich dożynkach chodzi.

Co ważne dziś odbędzie się koncert Skolima o godzinie 17, a pierwsze fanki już siedzą przed sceną.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
Lokalizacja wydarzenia: https://maps.app.goo.gl/F3CT3KBQCwQEqqE16?g_st=ac
Otworz w Google Maps »
18 komentarzy
Billi
27 dni temu

Samochód bez prawa jazdy.Kto to pisze, wydaje mi się że jakiś inbecyl

Fan Skolima
28 dni temu

A ja tam byłem i wódkę piłem ajajajaja ajajajaj skolim

123
29 dni temu

Powinni tam wybierać Miss cellulitu.

123 specjalnej troski
odpowiada  123
28 dni temu

Ooo, widzę, że Mister/ Miss Polonia się znalazł(a) Szkoda, że niedojrzali ludzie nie wiedzą, że cellulit to całkowicie normalna rzecz, a nie powód do wytykania. Nie każdy wygląda jak wyretuszowane „idealne ciałko” z IG.

Jerry
29 dni temu

fajna ta Pani z taczką 🙂 poznal bym

Gzyms
29 dni temu

Mieszczuchy się śmieją z wieśniaków , a tak naprawdę chyba powinno być odwrotnie. Nie macie NIC córy i synowie miejskich ulic 😀😀😀 Bida piszczy !

marian
odpowiada  Gzyms
29 dni temu

No w parku festynów nie ma

Orędownik Orangutanizmu Społecznego
odpowiada  Gzyms
28 dni temu

Jestem mieszczuchem po czterdziestce i nigdy nie popierałem szykan, podśmiechujek z ludzi mieszkających na wsiach, co nie zmienia faktu, że bezrefleksyjnie zdarzało mi się i nadal zdarzy użyć określenie „wieśniak”, z czego dumny nie jestem.
Wzajemne wytykanie sobie tego i owego zdecydowanie nie poprawia sytuacji. My nie mamy tak wielkich areałów jak Wy, ale nie jest tak, że w mieście nikt nie ma ani skrawka gruntu i ogólnie niczego. Wy może i wyżywicie samych siebie, gdyby sytuacja tego wymagała, ale bez miejskiej logistyki, hurtowni, serwisów, przewoźników, itd. też za długo nie pociągnięcie, bo maszyny staną i pozostanie powrót do XIX wieku, a koników zaprzęgowych to już nawet u Was nie ma. Wystarczy się zastanowić i pomyśleć, co jeżeli wieś zniknie, obrazi się, przestanie produkować, odsprzedawać lub co jeżeli nagle okoliczne miasta przestana istnieć, nabywać, odbierać towary, itd. I jedni i drudzy poradzą sobie bez siebie na wzajem jeżeli będą zmuszone, ale jakim kosztem i po co.
Kmioty zdarzają się zarówno wśród ludności wiejskiej, miejskiej, wielkomiejskiej jak i wśród profesorów, doktorantów, biskupów i prałatów. Można się jedynie licytować, który jest większych chamem, ignorantem lub gdzie jest ich więcej.

Majka
29 dni temu

A ja się pytam dlaczego przez tyle lat ludzie muszą tańczyć w słomie i kurzu ?? Czy sołtys nie może zagospodarować kawałka ziemi na potańcówkę z kostką albo inną utwardzoną powierzchnia ? Mamy XXI wiek a ludzie jak jakieś dzikusy pląsają w słomie…Wstyd Sołtysie !!

bc
odpowiada  Majka
29 dni temu

Majka, Majka, od „utwardzonej powierzchni” to się stawy niszczą i nogi bolą.

asas
29 dni temu

A czym losujesz? Rączką? 🙂

Yuio
29 dni temu

Nawet. W Gdańsku odwołano zakończenie jarmarku
A tej zastanej wśi się bawią

Orlando Perejra
29 dni temu

A samochód naprawdę tyle jest wart? … Bo wygląda na tańszy…

radny z Dopiewa
29 dni temu

I kto tu jest debeściak? Sołtys z Wtórku jest debeściak i jego mafia też jest debeściak.

Yuio
odpowiada  radny z Dopiewa
29 dni temu

Panie sołtysie pan widział wypadek na Węgrzech.Zero refleksji

Co ma wisieć, nie utonie
odpowiada  Yuio
29 dni temu

Widziałem i refleksję mam takową, żeby uważać jakim środkiem transportu i z kim się podróżuje.

Nikifor
odpowiada  Yuio
28 dni temu

I co? Może flagi do połowy masztu i żałoba narodowa. Na szczęście nie, bo już myślałem, że jakiś polityk znów swój kapitał na cudzym nieszczęściu chce zbić. Wypadek był, ludzi szkoda, ale to się dzieje na co dzień, tylko ludzie giną pojedynczo, a tu zginęło więcej. I co? Ich śmierć zasługuje na więcej?

Orędownik Orangutanizmu Społecznego
odpowiada  Yuio
28 dni temu

Wypadek miał miejsce z 14 na 15 sierpnia, czyli już po pierwszym dniu dożynek. Nie da się cofnąć czasu, a odwoływanie imprezy w środku jej trwania, to jest ostateczność i ktoś zawsze musi za to zapłacić (pokrył byś koszty z własnej kiesy, czy tylko lubisz dysponować cudzymi pieniędzmi?). Poza tym dlaczego ludzie, którzy ciężko, uczciwie i zgodnie z bożymi przykazaniami, pracowali przez cały na roli, mieliby zostać pozbawieni swojego święta plonów, skoro to już w żaden sposób nie może pomóc ofiarom?

18
0
Napisz co o tym sądziszx
×