+
Publikacja ogłoszenia nastąpiła 26 lutego. Tytuł zachęcał do skorzystania: „Pilnie oddam Buldoga Francuskiego. Za darmo”.
„Psa niestety muszę oddać ponieważ jest bardzo agresywny w stosunku do naszej noworocznej córki. Pies w towarzystwie, które zna, jest wesoły, trochę leniwy. Agresja u niego występuje wtedy, kiedy się czegoś boi, jest to na tle lękowym. Osoba, która chciałaby zająć się psem, nie może posiadać małych dzieci i musi poświęcić trochę swojej cierpliwości i czasu, żeby pies poczuł się dobrze w towarzystwie nowego właściciela. Niestety nie mogę ryzykować zdrowia mojego dziecka i liczyć na to, że pies w końcu zaakceptuje nowego członka rodziny” – czytamy w treści ogłoszenia, które zaczęło rozprzestrzeniać się w portalach społecznościowych.
Po kilku dniach ogłoszenie zostało usunięte.
Śledź nas w Google News!
Zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami i informacjami.
Obserwuj nas w Google NewsPo co wogóle rozpętano ten temat? Gość zachował się nad wyraz uczciwie i podszedł rzetelnie do tematu – nie uśpił, nie skatował nie oddał do schroniska… do całej sprawy dodałbym jedynie – niech pies trafi w dobre ręce. Jakby pies zrobił krzywdę noworodkowi to by dopiero „pismaki” miały temat.
Dokładnie! Dobrze powiedziane/napisane. 🙂
Jacy ludzie potrafią być dla siebie życzliwi kiedy nikt ich nie rozpozna…
A mnie to ogłoszenie wcale nie dziwi. Dla mnie dziecko zawsze będzie ważniejsze niż obojętnie jak bardzo kochane zwierzę. Też bym tak zrobiła. A czekanie aż pieskowi minie ta „amba” na punkcie dziecka to niepotrzebne zagrożenie dla dziecka i stres dla wszystkich zainteresowanych z pieskiem włącznie. Właściwie trochę wychodzi głupota psiaka – mądry pies by zrozumiał, że bobas jest mały i bezbronny i w żaden sposób mu nie zagraża, a do tego jest ważny dla jego Państwa. Ale ten samolub ma w nazwie, że jest pieskiem „francuskim”, to taki ma rozbuchane ego i musi być rozpieszczany. 😉
Jedno jest pewne. Ktoś kto ma 30 albo 40 lat do setki nie powinien sobie kupować psa, ani kota, bo ten może żyć dłużej niż jego pan i co potem? Dla takich miłośników zwierząt polecam chomika albo inne krótko żyjące zwierzątko, żeby zaoszczędzić pupilowi traumy po stracie pana, pani.
A jarkacz już drugiego kota wykańcza …zoofil???
Jeśli zagraża dziecku to należy uśpić! To niebezpieczne zwierzę.
no co ty usypiać małe dziecko
nie lepiej oddać je do rodziny zastępczej
Taki z ciebie psiarz jak z koziej dupy trąba.
Ja wziąłem z schroniska psa wielorasowego, bo wiem, że takie mają małe szanse na adopcje. Te 12 tys. chętnych mówi wiele o Polakach. Sam jeden z drugim wiele sobą nie przedstawia i będzie się czuł dowartościowany jak będzie miał psa rasowego i to za darmo. Sam bym takim chętnym swojego psa nie oddał gdybym był zmuszony.
trzeba być nieźle ograniczonym żeby trzymać psa w mieście, a totalnie ograniczonym trzymając zwierzaka w bloku lub w kamienicy
Mam dwa duże Labradory , mieszkam w bloku na 40 metrach kwadratowych . psy dziennie przechodzą od 5 do 10 kilometrów , Wychodzą z domu 5 razy dziennie , zapewniam , że są bardzo szczęśliwe i zdrowe. Trzeba być nieżle ograniczonym , żeby pisać takie głupoty jak Marian.
Pewnie. Dla chcącego nie ma nic trudnego. Jak się kocha zwierzęta, to nie ma znaczenia gdzie mieszkasz. A obserwator1 i jego przyjaciel Marian to oszołomy.
Marian i obserwator pieprzycie jak potłuczeni. Widać, że psa nigdy nie mieliście ćwoki. Pewnie do budy i na łańcuch. Źli ludzie tyle.
Nigdy nie pisz że ktoś pisze jak potłuczony. Wyraża swoje poglądy. Nie znasz ludzi a piszesz o nich źle. Ktoś kto ma już 60 lat to ma wyrobiony pogląd na pewne sprawy. Marian dobrze napisałeś.
60 lat i taki durny? Gratuluję
Oddać go na wieś. Przywiązać do budy. Jak by mu tyłek wymarzł to by nabrał szacunku do właścicieli. Trzymać psa w domu! przecież to chore. Człowiek przysposobił sobie dzikie zwierzę i czasami się dziwi że zagryzł właściciela. To małe dziecko to dla tego psa konkurencja. Właściciele więcej uwagi poświęcają dziecku niż psu.
wezme tego psa , dajcie tel, namiary, lub innego jak ktos ma na wydanie, tel,,,,
Ta rasa noby tak ma ale zczasem.by sie przyzwyczaił
Do szkoły analfabetko!
A twój tekst to pisany w dziekance w ramach terapii????




