OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
O krok od tragedii na DK11. Zawodowy kierowca wykonał niebezpieczny manewr

O krok od tragedii na DK11. Zawodowy kierowca wykonał niebezpieczny manewr

Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło w sobotę, 31 października 2026 roku, na drodze krajowej nr 11. Kierowca ciężarowego MAN-a, jadąc od strony Ostrowa Wielkopolskiego, wjeżdżał do miejscowości Krzywosądów (powiat pleszewski), gdzie kontynuował manewr wyprzedzania kilku pojazdów, mimo pojawienia się zakazu wyprzedzania i linii ciągłej. W pewnym momencie istniało realne ryzyko czołowego zderzenia z samochodami jadącymi z przeciwka.

Do zdarzenia doszło przed godziną 17.00. Kierowca ciężarówki rozpoczął wyprzedzanie jeszcze w miejscu, w którym manewr był dozwolony. Sytuacja zmieniła się jednak po chwili. Na drodze pojawił się znak zakazu wyprzedzania, a oznakowanie poziome wskazywało linię ciągłą.

Mimo to kierowca MAN-a nie przerwał manewru. Kontynuował wyprzedzanie kilku samochodów jadących za ciągnikiem rolniczym. Co szczególnie niebezpieczne, manewr wykonywany był pod górę, przed zakrętem w prawo.

Najbardziej dramatyczny moment nastąpił tuż przed łukiem drogi. Kierowca ciężarówki zaczął intensywnie mrugać światłami drogowymi w kierunku pojazdów nadjeżdżających z przeciwka. Kierowcy tych samochodów na szczęście znacznie zredukowali prędkość, dzięki czemu MAN zdołał zakończyć wyprzedzanie i wrócić na swój pas ruchu.

Gdyby kierowcy jadący z przeciwka nie zareagowali w porę, mogło dojść do tragicznego w skutkach zderzenia czołowego. Przy zderzeniu samochodu osobowego z ciężarówką konsekwencje mogłyby być katastrofalne.

Na tym jednak nie koniec. Według przekazanych informacji, później w obszarze zabudowanym kierowca ciężarówki poruszał się z prędkością około 80 km/h, mimo obowiązującego ograniczenia do 50 km/h.

Trudno zrozumieć takie zachowanie, szczególnie że mowa o kierowcy zawodowym, który prowadzi pojazd o dużej masie i powinien mieć świadomość, jak niewiele potrzeba, by doprowadzić do tragedii.

Wyprzedzanie kilku pojazdów ciężarówką przed zakrętem, przy zakazie wyprzedzania i linii ciągłej, to skrajnie ryzykowne zachowanie. Tym razem o szczęśliwym zakończeniu zdecydowała przede wszystkim reakcja kierowców jadących z przeciwnego kierunku.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
CZYTAJ  Brutalne zabójstwo. 61-latek rzucił się na mężczyznę, bił i kopał. Próbował zatrzeć ślady
22 komentarzy
mariano
23 minut temu

Wielkie zdziwienie i konsternacja choć wszyscy od kierowców ciężarówek po policję wiedzą że maksymalna dopuszczalna prędkość w Polsce dla ciężarówek to 80 km/h problem w tym że nikt czy prawie nikt tego nie respektuje , a wystarczy tylko wjechać na byle jaką obwodnicę czy autostradę aby się przekonać że to martwy i mało co respektowany przepis przez obie wymienione strony !

22
0
Napisz co o tym sądziszx
×