Tragiczny finał wieczornego wypadku na drodze wojewódzkiej nr 442 w Nowej Wsi Królewskiej – 55 kilometrów od granicy z powiatem ostrowskim. 30-letni kierowca Mercedesa po zderzeniu z ciągnikiem wysiadł z auta i podszedł do traktorzysty. Wtedy doszło do kolejnego dramatu – mężczyzna został potrącony przez nadjeżdżającego Volkswagena Polo. Zginął na miejscu.
Do tragicznego wypadku doszło wczoraj około godziny 20.03 na drodze wojewódzkiej nr 442 w miejscowości Nowa Wieś Królewska.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kierujący Mercedesem podczas wyprzedzania ciągnika rolniczego marki John Deere, wyposażonego w kultywator, uderzył w lewą tylną część maszyny.
Po zderzeniu kierowca Mercedesa stracił panowanie nad samochodem. Auto zjechało na prawe pobocze, a następnie wpadło do przydrożnego rowu.
Wysiadł z auta. Chwilę później doszło do tragedii
Po kolizji 30-latek wyszedł z Mercedesa i podszedł do kierującego ciągnikiem. Mężczyźni mieli rozmawiać przy drodze.
W tym momencie nadjechał Volkswagen Polo. Samochód potrącił stojącego na jezdni mężczyznę.
Obrażenia okazały się śmiertelne. 30-letni mieszkaniec powiatu słupeckiego zginął na miejscu.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Mercedesem, podczas wyprzedzania ciągnika rolniczego marki John Deere z kultywatorem, uderzył w lewą tylną część maszyny. Następnie stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na prawe pobocze, a później do przydrożnego rowu – wyjaśnia aspirant Adam Wojciński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji we Wrześni.
Policja zabezpieczy ciało do sekcji
Na miejscu pracowali policjanci. Ciało 30-latka zostanie zabezpieczone i przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie przeprowadzona zostanie sekcja zwłok.
Policja poinformowała, że zarówno 55-letni kierowca ciągnika, jak i 62-letni kierujący Volkswagenem Polo byli trzeźwi.
Od obu mężczyzn dodatkowo pobrana zostanie krew do badań.
Okoliczności i dokładny przebieg tragicznego wypadku będą teraz wyjaśniane przez policję i prokuraturę.





