Trzy miesiące w areszcie spędzi 41-latek, który miał kilkukrotnie grozić pozbawieniem życia kilku osobom przebywającym w pobliżu jednej z jednostek OSP w gminie Przygodzice. Mężczyzna był już wcześniej znany policji. Zaledwie trzy dni przed kolejnym zdarzeniem miał zaatakować swoją byłą partnerkę.
Do zdarzenia doszło 10 września w godzinach wieczornych. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał kierować groźby pozbawienia życia wobec kilku osób przebywających w rejonie jednej z jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej w gminie Przygodzice.
W tym czasie osoby te wykonywały prace w pobliżu remizy. Z ustaleń policjantów wynika, że 41-latek miał kilkukrotnie grozić znajdującym się tam osobom.
Funkcjonariusze podjęli interwencję, a sprawą zajęli się śledczy.
Kilka dni wcześniej miał zaatakować byłą partnerkę
Jak ustalili policjanci, 41-latek był już wcześniej znany funkcjonariuszom. 7 września, czyli zaledwie trzy dni przed zdarzeniem w rejonie remizy, miał zaatakować swoją byłą partnerkę.
Według ustaleń śledczych kobieta została kilkukrotnie uderzona pięścią w twarz. W wyniku ataku doznała obrażeń ciała.
W związku z kolejnymi zdarzeniami policjanci zatrzymali 41-latka.
Sąd zdecydował o areszcie
Po zgromadzeniu materiału dowodowego funkcjonariusze, wspólnie z prokuratorem, wystąpili z wnioskiem o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania.
Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu.
41-latek najbliższe miesiące spędzi więc w areszcie. Postępowanie w sprawie jest w toku. Mężczyzna będzie odpowiadał za zarzucane mu czyny przed organami wymiaru sprawiedliwości.
Należy pamiętać, że do czasu prawomocnego wyroku sądu obowiązuje zasada domniemania niewinności.





