To miała być zwykła kolizja drogowa, ale szybko zamieniła się w prawdziwy festiwal absurdów. W środowe popołudnie na skrzyżowaniu ulic Wylotowej i Środkowej w Ostrowie Wielkopolskim doszło do serii zdarzeń, które z każdą minutą zaskakiwały coraz bardziej.
Wszystko zaczęło się od kolizji dwóch samochodów – Forda Mondeo i Forda Kugi. Jak ustalono, kierująca Mondeo kobieta doprowadziła do zderzenia. To jednak był dopiero początek problemów.
Na miejsce przyjechali policjanci i podczas wykonywania czynności wyszło na jaw, że kobieta była nietrzeźwa. Co szczególnie bulwersujące, w samochodzie przewoziła dwoje dzieci.
Gdy o całym zajściu dowiedział się jej mąż, postanowił przyjechać na miejsce czerwonym Renault Megane. Zamiast uspokoić sytuację, miał urządzić awanturę. Według świadka mężczyzna krzyczał, że będzie rozmawiał z prokuratorem, a w trakcie interwencji miał również naruszyć nietykalność cielesną jednego z policjantów.
Szybko okazało się, że sam również nie powinien w ogóle pojawiać się za kierownicą. Badanie wykazało około 1,5 promila alkoholu w organizmie – więcej niż u jego żony.
Ironią losu okazały się jego zapowiedzi o spotkaniu z prokuratorem. Wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście do takiej rozmowy dojdzie, ale już w charakterze osoby podejrzewanej o popełnienie przestępstw. Na razie mężczyzna będzie musiał najpierw wytrzeźwieć.
Sprawą zajmują się policjanci, którzy wyjaśniają wszystkie okoliczności środowych wydarzeń.













