OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Auto zniknęło pod wodą! Wędkarz przeżył szok

Auto zniknęło pod wodą! Wędkarz przeżył szok

Niecodzienna akcja służb rozegrała się w środowy poranek nad glinianką w Kowalewie. Samochód osobowy marki Suzuki Swift stoczył się prosto do wody i po kilku chwilach całkowicie zatonął. Na miejsce skierowano strażaków, policję oraz specjalistyczną grupę nurkową.

Według świadków właściciel pojazdu przyjechał nad zbiornik na ryby. Auto zostało zaparkowane w pobliżu brzegu, jednak najprawdopodobniej nie został zaciągnięty hamulec ręczny. W efekcie Suzuki zaczęło się powoli staczać, wpadło do glinianki i odpłynęło około cztery metry od brzegu, by po chwili zniknąć pod taflą wody.

Na szczęście w chwili zdarzenia w samochodzie nikogo nie było. Nikt nie odniósł obrażeń, choć widok tonącego auta z pewnością na długo pozostanie w pamięci świadków.

Akcja wydobycia pojazdu wymagała zaangażowania specjalistów. Jak poinformował obecny na miejscu dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Pleszewie, Paweł Mimier, samochód spoczywał na głębokości około czterech metrów. Do działań zadysponowano specjalistyczną grupę wodno-nurkową z Konina, której zadaniem było zlokalizowanie i wyciągnięcie pojazdu na powierzchnię.

Na miejscu pracowały również cztery zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Pleszewa oraz strażacy ochotnicy z OSP Kowalew. Teren zabezpieczali także policjanci z Pleszewa, którzy wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.

Choć tym razem skończyło się jedynie na kosztownej kąpieli samochodu, zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem, jak ważne jest właściwe zabezpieczenie pojazdu podczas postoju – zwłaszcza w pobliżu skarp i zbiorników wodnych.

Autor zdjęć: pleszew24.info
Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
CZYTAJ  100 lat niezwykłego życia. Pani Stefania świętowała wyjątkowy jubileusz
10 komentarzy
ana
1 miesiąc temu

teraz przynajmniej auto dobrze wymyte.

Oko
1 miesiąc temu

Czy rachunek za akcję został już wystawiony? To bardziej działa na wyobraźnię.

Aron
1 miesiąc temu

No dobrze że flaszki nie zapomniał

ZK
1 miesiąc temu

Może zawiesił Suzuki na haczyki i czakał na branie przez wypasionego Mercedesa. Niestety przynęta się urwała.

Jozef
1 miesiąc temu

Kazdemu człowiekowi moze zdarzyc sie taki los.Zycze powodzenia w naprawie samochodu ,jest wiele firm wykonujacych takie naprawy.

ok
odpowiada  Jozef
1 miesiąc temu

kazdemu bezmózgowi !!!

Renia
1 miesiąc temu

Bardzo dobrze, jakby mógł to by do marketu wjechał żeby zakupy zrobić nie wychodząc z auta, zero szacunku i kultury dla natury.

Arek
1 miesiąc temu

Śmieszne i głupie zrządzenie losu jak z komedi Bareji

Obserwator
1 miesiąc temu

Nie ma co już tam łowić ryby i inne stworzenia wodne pewnie już padły od kontaktu z płynami po kapieli samochodu

G.r.ik z P
1 miesiąc temu

Ten wędkarz to musi zamulony mieć łeb

10
0
Napisz co o tym sądziszx
×