Sceny niczym z sensacyjnego filmu rozegrały się w nocy z 25 lipca w Odolanowie. Mężczyzna, który zauważył zbliżających się policjantów, zrobił wszystko, by uniknąć zatrzymania. Zmienił kierunek, rzucił się do ucieczki, a nawet wskoczył do rzeki! Finał tej desperackiej próby był jednak nieunikniony.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Odolanowie podczas nocnego patrolu zwrócili uwagę na mężczyznę idącego w ich kierunku. Gdy tylko ich dostrzegł, błyskawicznie zawrócił i zaczął uciekać. Policjanci natychmiast ruszyli za nim, wydając polecenia do zatrzymania się. Uciekinier nie zamierzał jednak odpuścić.
W pewnym momencie postawił wszystko na jedną kartę – wskoczył do pobliskiej rzeki i przeprawił się na drugi brzeg. Mundurowi na chwilę stracili go z oczu, ale do akcji włączył się drugi patrol. Dzięki skoordynowanym działaniom policjantów uciekinier został zatrzymany.
Szybko wyszło na jaw, dlaczego był gotów ryzykować tak wiele. Mężczyzna był poszukiwany aż dwoma listami gończymi oraz dodatkowym zarządzeniem wydanym przez Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim. Do odbycia miał kilkuletnią karę pozbawienia wolności za paserstwo oraz uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego.
To jednak nie koniec. W chwili zatrzymania był pijany – badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie.
Po zakończeniu policyjnych czynności trafił do aresztu, skąd został doprowadzony do Aresztu Śledczego. Tam rozpocznie odbywanie zasądzonej wcześniej kary. Tym razem spektakularna ucieczka zakończyła się dokładnie tam, gdzie od początku prowadziła – za więziennymi murami.





