OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Strażnicy miejscy nasłani na dzieci z lemoniadą

Strażnicy miejscy nasłani na dzieci z lemoniadą

Miały dorobić do wakacyjnych wydatków i przy okazji pomagać mieszkańcom przetrwać upał, sprzedając domową lemoniadę. Ich pomysł nie spodobał się jednak komuś, kto postanowił zgłosić sprawę do straży miejskiej jako „nielegalną działalność”.

Do zdarzenia doszło w upalne, piątkowe popołudnie rozpoczynające tegoroczne wakacje w Kaliszu. Strażnicy miejscy otrzymali oficjalne zgłoszenie dotyczące sprzedaży bez wymaganego zezwolenia w pasie drogowym.

Na miejscu okazało się, że zamiast nielegalnych handlarzy funkcjonariusze zastali grupę młodych ludzi sprzedających lemoniadę z dzbanków. Choć sytuacja od początku wyglądała niewinnie, zgłoszenie wpłynęło oficjalnie, dlatego strażnicy nie mogli po prostu odjechać bez podjęcia interwencji.

Jak relacjonuje Straż Miejska Kalisza, funkcjonariusze Mikołaj i Krzysztof zamiast sięgać po mandat, postawili na edukację.

Strażnicy Miejscy Mikołaj i Krzysztof zamiast od razu sięgać po mandat, przeprowadzili błyskawiczny wykład z prawa. Skończyło się na pouczeniu – przekazała Straż Miejska Kalisza.

Na tym jednak historia się nie zakończyła. Mundurowi postanowili, że dzieci nie wrócą do domu z pustymi rękami. Pomogli przenieść stoisko w bezpieczne miejsce, gdzie sprzedaż nie stwarzała zagrożenia i nie naruszała przepisów dotyczących pasa drogowego.

Co więcej, sami zostali pierwszymi klientami młodych przedsiębiorców.

Ponieważ upał dawał się we znaki, a lemoniada wyglądała obłędnie, po przeniesieniu stoiska w bezpieczne miejsce, sami stali się jego pierwszymi klientami – poinformowała Straż Miejska Kalisza.

Ta nietypowa interwencja szybko wywołała pozytywne reakcje w mediach społecznościowych. Wielu internautów chwali strażników za zdroworozsądkowe podejście i pokazanie, że egzekwowanie przepisów może iść w parze z empatią oraz wspieraniem przedsiębiorczości najmłodszych. Nie zabrakło jednak także komentarzy krytykujących osobę, która zdecydowała się zgłosić dzieci sprzedające lemoniadę zamiast po prostu przejść obok stoiska.

Autor zdjęć: zdjęcie dzieci z archiwum
Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
CZYTAJ  Szybowiec na stadionie. Co on tam robił?
12 komentarzy
Mieszkaniec wioski smerfów
5 dni temu

Zgłaszającemu po prostu przypomniały się stare czasy ORMO lecz niestety dzisiaj już kariery czymś takim nie zrobi. Zresztą w tamtych czasach było bardziej normalnie- saturator na ulicy nikomu nie przeszkadzał…

Darek
5 dni temu

Nudzicie się tu wszyscy?

ostrovia
5 dni temu

to musi byc taki sam konfident jak ciec z winiarni okularnik

D.R
5 dni temu

Bravo dla straży miejskiej a ten szmaciarz zgłaszający niech jest świadomy co to karma

Kinerka
5 dni temu

Trzeba mieć nieźle nas*e w głowie aby zgłaszać coś takiego do straży albo policji.

Miodek
odpowiada  Kinerka
5 dni temu

Wstawiłem w miejsce gwiazdki każdą literę alfabetu i nic nie pasuje, to po prostu bez sensu.

Smok Wawelski
5 dni temu

W życiu bym nie kupił tej lemoniady. Zaparowane to i ciepłe. Cytryny skisle , jeszcze by mnie przeleciało po bebechach.

Rek
odpowiada  Smok Wawelski
5 dni temu

Jeszcze po głowie by ci się przydało

Andrzej
odpowiada  Smok Wawelski
5 dni temu

Skąd wiesz piłeś?

Karol3414
6 dni temu

Nie żebym miał coś przeciwko zaradności dzieci/młodzieży, ale jednak sprzedają żywność. Czy to nie podlega pod jakieś przepisy? Czy kobiety sprzedające na targu jajka, sery, masło czy inne swojskie produkty, mogą liczyć na takie samo traktowanie? Jeśli tak, to w porządku, niech klienci sami zdecydują, czy chcą ryzykować czy wolą produkt przemysłowy.

hehe
odpowiada  Karol3414
5 dni temu

Naślij na dzieciaki sanepid esbeku ;P

Przedstaw się*
6 dni temu

Tak to powinno wyglądać

12
0
Napisz co o tym sądziszx
×