Środowy wieczór przy restauracji McDonald’s przy ulicy Raszkowskiej w Ostrowie Wielkopolskim dostarczył służbom kolejnej dawki emocji. Miejsce to zdaje się mieć wyjątkowy talent do przyciągania niecodziennych zdarzeń. Niedawno zaczynał się palić tam samochód, a tym razem główną rolę odegrała elektryczna Mazda i niezaspokojona ochota na „smaczka na maczka”.
Według wstępnych ustaleń kobieta kierująca pojazdem postanowiła odwiedzić popularną restaurację. Wszystko wskazuje na to, że apetyt był większy niż przewidywał scenariusz wieczoru. W pewnym momencie samochód niespodziewanie ruszył, po czym bokiem zaatakował ekran reklamowy stojący na terenie obiektu.
Ekran nie miał najmniejszych szans w starciu z elektryczną technologią. Został skutecznie stłuczony, natomiast Mazda odniosła obrażenia w postaci wgniecionej karoserii na drzwiach. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Na miejsce skierowano policję oraz dwa zastępy straży pożarnej. Strażacy, zamiast gasić pożar, tym razem zajęli się bardziej pokojową misją i pomogli przestawić pojazd we właściwe miejsce. Policjanci przeprowadzili niezbędne czynności wyjaśniające.
Świadkowie żartują, że ekran reklamowy zbyt skutecznie zachęcał do zakupu zestawu, a kierująca postanowiła skrócić drogę do promocji. Na szczęście skończyło się jedynie na stratach materialnych i historii, która zapewne jeszcze długo będzie wspominana przez klientów odwiedzających ostrowskiego McDonald’s.
Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne wizyty na Raszkowskiej będą już ograniczały się wyłącznie do zamawiania frytek, a nie dodatkowych „atrakcji” dla służb ratunkowych.













