Czy w Gminie Baranów (powiat kępiński) właśnie podzielono dzieci na lepsze i gorsze?
Decyzja władz gminy wywołała prawdziwą polityczną burzę. Uczniowie, którzy uczęszczali na zajęcia z edukacji zdrowotnej, mają otrzymać aż 800 złotych dofinansowania do wakacyjnego wypoczynku. Problem w tym, że pozostali uczniowie nie dostaną ani złotówki.
To jest prawdziwa dyskryminacja! – alarmuje poseł PiS Katarzyna Sójka, była minister zdrowia. Jej zdaniem samorząd przekroczył granicę, premiując tylko część dzieci.
800 zł tylko dla wybranych
W szkołach na terenie Gminy Baranów uczy się ponad 900 uczniów. Na nieobowiązkowe zajęcia z edukacji zdrowotnej zapisało się 166 z nich. To właśnie oni mają otrzymać finansowe wsparcie na wakacje.
Program budzi ogromne emocje, ponieważ edukacja zdrowotna obejmuje również zagadnienia związane z edukacją seksualną. Krytycy twierdzą, że gmina wykorzystuje publiczne pieniądze do zachęcania rodziców do wyboru konkretnego przedmiotu.
Pani wójt ma świadomość, że w jakimś stopniu jest to krzywdzące i może być niezgodne z prawem. Przede wszystkim jest to dyskryminacja części uczniów – uważa Katarzyna Sójka.
Posłanka nie poprzestała na krytyce. Jak informuje, sprawa została już zgłoszona do wojewody oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.
„Próba przymuszenia rodziców?”
Zdaniem przeciwników programu decyzja samorządu może być próbą wywarcia presji na rodzicach.
Wójt równie dobrze mogła wybrać nieobowiązkową religię. Z pewnością chciała w ten sposób przymusić rodziców do określonej decyzji – przekonuje poseł Sójka.
Głos zabrał także poseł Konfederacji Ryszard Wilk, który w mediach społecznościowych napisał:
800 zł na wakacje, jak zapiszesz dziecko na edukację zdrowotną? Ciekawe, czy i tym razem Rzecznik Praw Dziecka podejmie interwencję….
Wójt odpowiada: „To nie kara, tylko nagroda”
Władze Baranowa odpierają zarzuty. Wójt Bogumiła Lewandowska-Siwek podkreśla, że nikt nie jest karany, a uczniowie otrzymują jedynie nagrodę za dodatkową aktywność edukacyjną.
To nie jest kara dla pozostałych dzieci, tylko nagroda dla tych uczniów, którzy uczestniczyli w dodatkowych zajęciach. Środki pochodzą z Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Edukacja o uzależnieniach jest jednym z tematów realizowanych podczas tych lekcji – wyjaśnia wójt.
Jak dodaje, uczniowie poświęcali na naukę dodatkową godzinę tygodniowo, dlatego samorząd postanowił ich wyróżnić.
Dlaczego dopiero teraz?
Pojawiają się również pytania, dlaczego program został wprowadzony pod koniec roku szkolnego, a nie od początku funkcjonowania przedmiotu.
Bo nie chodzi się na edukację zdrowotną dla pieniędzy. Dzieciom i ich rodzicom należy się nagroda za mądrość i rozsądek, że chcą zdobywać wiedzę o zdrowiu – odpowiada Bogumiła Lewandowska-Siwek.
Sprawa trafi do urzędów?
Czy dopłaty zostaną wypłacone? Czy wojewoda lub Rzecznik Praw Obywatelskich dopatrzą się naruszenia zasad równego traktowania uczniów? Na razie jedno jest pewne – decyzja władz Baranowa podzieliła mieszkańców i wywołała gorącą debatę daleko poza granicami gminy.





