Armagedon na cmentarzu. Kto to wszystko zniszczył? (AKTUALIZACJA)

Armagedon na cmentarzu. Kto to wszystko zniszczył? (AKTUALIZACJA)

Smutek i niedowierzanie na cmentarzu w Ostrowie. Zniszczone nagrobki i potłuczone znicze – kto stoi za tajemniczymi zniszczeniami?

Smutek, szok i niedowierzanie – takie emocje towarzyszyły osobom odwiedzającym groby bliskich na nowej części cmentarza przy ulicy Limanowskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Widok, jaki zastali na miejscu, ranił serca i skutecznie zakłócał możliwość spokojnej modlitwy nad miejscami pochówku.

Na jednym z grobów doszło do całkowitego zniszczenia nagrobka. To jednak nie wszystko. Na około 20 innych mogiłach zrzucono znicze oraz kwiaty. Część szklanych zniczy została potłuczona, a rozsypane dekoracje stworzyły przejmujący obraz zniszczeń.

O sprawie w środowy wieczór poinformowano ostrowską policję. Funkcjonariusze prewencji natychmiast zabezpieczyli teren. Na miejsce skierowano także dodatkowe patrole. Początkowo mundurowi rozważali wersję, że zniszczenia mogły być efektem warunków atmosferycznych.

Ta wersja od początku budziła poważne wątpliwości wśród mieszkańców. W ostatnich dniach straż pożarna nie odnotowała żadnych zgłoszeń związanych z silnym wiatrem czy powalonymi drzewami. Wielu ostrowian podkreśla, że nie zauważyło też żadnych gwałtownych zjawisk pogodowych.

To się nie miało prawa samo przewrócić. Widać, że była to konstrukcja wykonana zgodnie ze sztuką nagrobkową. Było wiele wichur w naszym mieście i żadna nie powodowała do tej pory takich zniszczeń. – mówi Krystian Holewa z firmy Kamieniarstwo Abram.

Tymczasem pojawił się najnowszy komunikat ostrowskiej policji, który rzuca nowe światło na sprawę.

Nie stwierdzono śladów, które wskazywałyby na celowe działanie innych osób. Nie wykluczamy, że do uszkodzeń mogło dojść w wyniku czynników atmosferycznych. Funkcjonariusze prowadzą dalsze czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. – przekazała podkom. Patrycja Naczke, rzeczniczka ostrowskiej policji.

Policja nie wyklucza żadnego scenariusza i nadal prowadzi dochodzenie. Czy za zniszczeniami stoi siła natury, czy też doszło do innego, trudnego do wykrycia zdarzenia – to pytanie wciąż pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi.

CZYTAJ  Samochód doszczętnie spłonął

Zniszczenia mają charakterystyczny układ – znajdują się w dwóch alejkach oraz dodatkowo w jednym rzędzie, tworząc kształt litery „L”. Taki schemat uszkodzeń tylko podsyca spekulacje i rodzi kolejne pytania o to, co naprawdę wydarzyło się na cmentarzu.

Mieszkańcy są zaniepokojeni i oczekują szybkiego wyjaśnienia sprawy. Dla wielu z nich cmentarz to miejsce szczególne – przestrzeń ciszy, pamięci i szacunku. Widok zniszczonych grobów wywołał nie tylko smutek, ale także poczucie bezradności i gniewu.

Śledztwo trwa, a ostrowianie czekają na odpowiedzi. Czy winna była natura, czy doszło do innego, wciąż niewyjaśnionego zdarzenia? Odpowiedź na to pytanie mają przynieść kolejne ustalenia funkcjonariuszy.

Aktualizacja

Pracownicy z cmentarza potwierdzili policjantom, że około godziny 13.00 pojawił się wir.

31 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
obatel
13 minut temu

dużo mniejsze cmentarze w małych wsiach są monitorowane ,cokolwiek się dzieje mają chociaż przyczynę zdarzenia , tutejsza policja do rozpedzenia na cztery watry za takie próby tuszowania przestępstw , ktoś powinien powiadomić Biuro Spraw Wewnetrznych. Chyba nikt kontroli nie ma nad tą tak zwaną policją . Jaki wiatr złamie płytę nagrobkową , przeceż takie tlumaczenie to hitem internetu będzie .

LOL
18 minut temu

taka szeroka płyta i tylko jeden pręt?

Iwo
32 minut temu

Pracownicy wir widzieli i nikt po za nimi. Pewnie Rychu gonił Kule

Mirek
1 godzina temu

Może zarządza wpadł w szał bo mu dopalacze zabrali

31
0
Napisz co o tym sądziszx