Ponad 600 tysięcy złotych stracił mieszkaniec powiatu pleszewskiego, który przez kilka lat wpłacał pieniądze oszustowi poznanemu w internecie. 25-letni mieszkaniec województwa małopolskiego usłyszał aż 451 zarzutów! Grozi mu do 8 lat więzienia.
Do Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie zawiadomienie o oszustwie wpłynęło w marcu ubiegłego roku. Jak się okazało, dramat pokrzywdzonego rozpoczął się już na początku 2022 roku, gdy poszukiwał oświetlenia LED do swoich maszyn rolniczych.
Na jednym z portali społecznościowych natrafił na ogłoszenie sprzedaży lamp LED. Pierwszy zakup przebiegł bez problemów — kilkanaście lamp za 2400 złotych dotarło „za pobraniem”. Zadowolony klient zamówił kolejne sztuki. Tym razem sprzedawca poprosił o przelew z góry. Pokrzywdzony wpłacił 2000 złotych i znów otrzymał towar.
Niestety, przy kolejnych zamówieniach sytuacja diametralnie się zmieniła. Lampy przestały docierać, a sprzedający zaczął tłumaczyć się… kradzieżą samochodu z towarem. W kolejnych rozmowach twierdził, że ma ogromne problemy finansowe i prosił o pożyczki.
Mieszkaniec powiatu pleszewskiego uwierzył w dramatyczne historie i zaczął przelewać kolejne pieniądze. Oszust przekonywał, że potrzebuje środków na spłatę długów, rat kredytów czy aktywację kont bankowych.
Kwoty przelewów wynosiły od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Łącznie wykonano ponad 400 przelewów, a suma strat osiągnęła około 600 tysięcy złotych.
Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego w Pleszewie. Dzięki ich skrupulatnej pracy udało się ustalić tożsamość podejrzanego, a następnie go zatrzymać.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 25-letniemu mieszkańcowi województwa małopolskiego aż 451 zarzutów związanych z oszustwami.
Za popełnione czyny grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Policja apeluje o ostrożność podczas zakupów w internecie — szczególnie gdy sprzedawca prosi o kolejne przelewy i tłumaczy opóźnienia niejasnymi historiami.
Zdjęcie: archiwum




