Czy w sąsiednim powiecie zlikwidują oddział dla chorych na raka?

Czy w sąsiednim powiecie zlikwidują oddział dla chorych na raka?

W korytarzach Szpitala Powiatowego w Krotoszynie coraz częściej słychać nie rozmowy o leczeniu i nadziei, lecz o niepewności i strachu. Pacjenci oraz pracownicy oddziału onkologii klinicznej żyją dziś w cieniu pogłosek, które dla wielu brzmią jak wyrok — możliwa likwidacja oddziału, miejsca, które dla setek osób stało się symbolem walki o życie.

Dyrekcja placówki milczy, a warto nadmienić, że funkcję p.o. zastępcy dyrektora ds. medycznych pełni Dariusz Bierła z Ostrowa Wielkopolskiego. Odmówiono komentarza do czasu zebrania się rady społecznej szpitala, której posiedzenie zaplanowano na poniedziałek, 30 marca. To właśnie tego dnia mają zapaść decyzje, które mogą odmienić los pacjentów onkologicznych w całym powiecie krotoszyńskim oraz przyszłość personelu medycznego.

Dzwon, który dawał nadzieję

Dokładnie rok temu na oddziale onkologii klinicznej pojawił się wyjątkowy symbol — „Dzwon Życia”, zwany także „Dzwonem Zwycięstwa”. Był darem fundacji „Pokonaj Raka” i miał rozbrzmiewać zawsze wtedy, gdy pacjent kończył leczenie lub przechodził jego ważny etap.

Każde uderzenie było czymś więcej niż dźwiękiem — było triumfem nad chorobą, momentem ulgi dla rodzin i symbolem nadziei dla tych, którzy dopiero rozpoczynali swoją walkę.

Dziś pojawia się dramatyczne pytanie: czy „Dzwon Życia” wkrótce zamilknie na zawsze?

Pogłoski o likwidacji oddziału

Według informacji, do których dotarli dziennikarze, dyrekcja szpitala wraz z organem prowadzącym rozważają zamknięcie oddziału onkologii klinicznej. Dla wielu oznaczałoby to nie tylko reorganizację systemu opieki zdrowotnej, lecz realne zagrożenie dla komfortu i bezpieczeństwa chorych.

Nieoficjalne źródła związane ze szpitalem wskazują, że oddział miałby działać jedynie do końca kwietnia, po czym zostałby zawieszony — co w praktyce często jest pierwszym krokiem do jego całkowitej likwidacji.

Za kulisami mówi się o centralizacji leczenia onkologicznego oraz braku pomysłu na dalszy rozwój oddziału. To jednak nie uspokaja pacjentów ani personelu — wręcz przeciwnie.

Pacjenci nie chcą stracić swojego miejsca

W ubiegłym roku oddział onkologii w Krotoszynie przyjął około 1400 pacjentów. Dla każdego z nich to nie tylko liczba w statystyce, lecz konkretna historia — diagnoza, leczenie, strach, nadzieja i walka o kolejne dni życia.

Pacjenci podkreślają, że nie chcą tracić miejsca, w którym się leczą i które zapewnia im godne warunki opieki. Najbliższe alternatywy znajdują się w Kaliszu i Pleszewie. W regionie rozwijają się także inne placówki onkologiczne — powstają nowe oddziały w Śremie czy Sieradzu. Jednak dla wielu chorych każda dodatkowa podróż oznacza ogromne obciążenie — fizyczne, psychiczne i finansowe.

Dla pacjenta onkologicznego droga do leczenia nie jest zwykłą podróżą. To często wyczerpująca walka z bólem, zmęczeniem i lękiem. Każdy kilometr więcej może być barierą nie do pokonania.

Personel w stanie niepewności

Niepokój dotyka również personelu medycznego — lekarzy, pielęgniarek, rejestratorek i wszystkich, którzy każdego dnia wspierają chorych w ich najtrudniejszych momentach.

To ludzie, którzy przez lata budowali zaufanie pacjentów i tworzyli oddział, który dla wielu stał się drugim domem. Dziś sami nie wiedzą, czy za kilka tygodni nadal będą mieli gdzie pracować.

Jednocześnie wskazuje się na problemy, które od dawna wymagały rozwiązania — brak wyraźnej wizji rozwoju oddziału, ograniczone uczestnictwo w programach lekowych oraz brak znanego specjalisty, który przyciągałby pacjentów także spoza regionu.

Jednak wielu pracowników podkreśla, że zamiast likwidacji potrzebne były inwestycje i strategia rozwoju.

Społeczność nie pozostaje bierna

W obronie oddziału rozpoczęto zbiórkę podpisów pod petycjami. Do władz powiatu kierowano pisma i apele. Mieszkańcy, pacjenci oraz ich rodziny starają się walczyć o zachowanie miejsca, które dla nich oznacza szansę na życie.

Dla lokalnej społeczności oddział onkologii to nie tylko kolejna jednostka medyczna — to symbol bezpieczeństwa i nadziei. Jego likwidacja byłaby ciosem nie tylko dla chorych, ale i dla prestiżu całego szpitala.

W opinii wielu osób dobrze zarządzany oddział onkologii mógłby nie tylko ratować zdrowie, lecz także wspierać finansowo funkcjonowanie innych oddziałów.

Decyzja, która zmieni wszystko

W poniedziałek, 31 marca, oczy wielu mieszkańców powiatu krotoszyńskiego będą skierowane na posiedzenie rady społecznej szpitala. To wtedy ma zapaść decyzja, która może przesądzić o losie setek pacjentów i dziesiątek pracowników.

Do tego czasu w szpitalnych korytarzach wciąż unosi się napięcie. Pacjenci pytają lekarzy o przyszłość, lekarze próbują uspokajać, choć sami nie znają odpowiedzi.

A gdzieś pośród tych rozmów stoi „Dzwon Życia”.

Cichy. Nieruchomy.

Jakby czekał na decyzję, która zadecyduje, czy jeszcze kiedyś zabrzmi — niosąc nadzieję tym, którzy najbardziej jej potrzebują. 🔔💔🏥

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
15 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Artur
1 miesiąc temu

A dlaczego takiego oddziału nie ma w Ostrowie?

RM
odpowiada  Artur
1 miesiąc temu

W ostrowie to się niedługo rozleci kilka oddziałów a nie powstaną nowe…

Krzys
1 miesiąc temu

Dlaczego ktoś pisze nieprawdę i gra na emocjach. Bardzo słabe….

Dziadek
1 miesiąc temu

To normalne likwidacja , prywatyzacja no i ta rekordowa ta dziura budżetowa znów mafie watowskie kradną na potęgę ( wpływy z podatku VAT) .
.

Zenek
1 miesiąc temu

Na prawdę to w ciągu roku 150 osób i 3 mln straty.

POLKA
1 miesiąc temu

POwrót Tuska to dalsze wyniszczenie Polaków !! Mało było wymordowania przez Niemców i Rosję milionów Polaków to POtrzeba aby umierali POzbawieni tego co mają zagwarantowane w Polskiej Konstytucji i polskim prawie Art.160 k.k. , które KOALICJA ŁAMIE ŚWIADOMIE Z PEŁNĄ WŚCIEKŁOŚCIĄ !!! Jako łamiący prawo i konstytucję są PRZESTĘPCAMI !!! Art. 160 Kodeksu karnego penalizuje narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawca podlega karze do 3 lat pozbawienia wolności, a jeśli ciążył na nim obowiązek opieki – od 3 miesięcy do 5 lat. Przestępstwo to może być popełnione umyślnie lub nieumyślnie. ArsLege DOZYWOCIE DLA KO!!!
 

POLKA
odpowiada  POLKA
1 miesiąc temu

Komentując minusem POpierają przestępstwo wg POLSKIEGO PRAWA Art.160 k.k. czyli ??? POpieracie łamanie prawa przez KO , która ma obowiązek dbania o zdrowie POLAKÓW !! Jak długo nieznajomość polskiego prawa jak i konstytucji będzie w Narodzie tak długo będzie wyniszczanie i chaos doprowadzając do utraty wolności POLSKIEGO NARODU !!!

Nierzetelny autor artykułu
1 miesiąc temu

Mówimy o oddziale na którym w całym roku leczylo sie 150 osób i który niestety przynosi 3mln rocznie straty. Ponieważ nie ma tam diagnostyki a tylko podawane sa chemie. Można zamknąć oddział lub za chwilę niestety cały szpital.

Tadeusz
1 miesiąc temu

Jeszcze trochę poczekajcie zlikwidują cały szpital. Nie może być tak ze w promieniu 30 km maga być szpitale. Zlotoustny z powiatu Ostrowskiego już się o to postara, musi zapewnić kolesiom posadki. No i morał: Krotoszyn tylko odział ratowniczy, Ostrzeszów tylko oddział ratowniczy. Te dwa szpitale wcześniej czy później do likwidacji. Dziś mamy karetki powietrzne więc lepiej mieć dwa śmigłowce lub trzy niż utrzymywać szpital jeden czy drugi. Oczywiście prywatne oddziały będą ale będzie trza płacić. Dajcie sobie czas.

Nikifor
odpowiada  Tadeusz
1 miesiąc temu

Szpitali jest za dużo, bo to niestety pozostałość po czasach zimnej wojny, gdy Układ Warszawski szykował się na wojnę z Zachodem i tworzono szpitale na tą okoliczność. I poza tym nie było takich karetek jak dzisiaj i transportu lotniczego. W małych miastach powinny zostać SOR-y z odpowiednim do przetrwania sprzętem i kilkunastoma łóżkami. A leczyć powinny duże szpitale z najnowocześniejszym sprzętem i najlepszą kadrą. Bo dzisiaj jak kogoś naprawdę przyciśnie, to i tak szuka pomocy w renomowanym szpitalu, a nie w swoim miasteczku.

Manius
1 miesiąc temu

Bystry działa

Maryla
1 miesiąc temu

Nie wiem jak Krotoszyn ale ja z chorym jeździłam do Pleszewa. Wejście do lekarza z poradni wygląda tak, że chory nie może wjechać na wózku tylko na własnych nogach. Za to ten sam lekarz przyjmujący w Kaliszu prywatnie przyjmuje już chorego na wózku.
Kolonoskopia w Pleszewie. Brak szacunku dla chorych. Lekarz mówi, że chory nie przeżyje jakby mówił co na obiad jutro. W
Pojechałam z chorym do Wrocławia. Czemu tam jest inna opieka? Badania w przyspieszonym tempie. Opieka na Hirszfelda we Wrocławiu na NFZ jest o niebo lepsza .
Tu czyli Pleszew, Ostrów Ostrzeszów to zburzyć te szpitale i lekarze na bruk. A jeszcze gorsi lekarze z ośrodków zdrowia. Na prześwietlenie nie chcą dać skierowania. Na USG pytają a po co? Jak po co jak żeby postawić diagnozę to trzeba zbadać. Lekarz wróżka nie jest. Gardzę lekarzami już

POLKA
odpowiada  Maryla
1 miesiąc temu

Nie na bruk a do kamieniołomów !! Niech zwrócą miliony ktore z budżetu są na naukę medyków . Uczyli się na koszt podatników , których dzisiaj skazują na utratę zdrowia i życia .

Jurgo
1 miesiąc temu

A jak jo zachoruja na raka, to gdzie sie byde leczuł, bo jo już stary jest jak świot i do grobu jeszczy trocha a chca jeszczy pożyć i chloć gorzołe

Emil
odpowiada  Jurgo
1 miesiąc temu

Żebyś sobie nie wykrakał dzbanie

15
0
Napisz co o tym sądziszx