W nocy z piątku na sobotę w jednym z budynków wielorodzinnych przy ulicy Piłsudskiego w Ostrowie Wielkopolskim rozegrał się dramat, który wstrząsnął mieszkańcami całej okolicy. W jednym z mieszkań odkryto, że 3-miesięczne dziecko nie daje oznak życia.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Niestety, mimo podjętych czynności, stwierdzono zgon niemowlęcia. Maleńkie ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, która ma pomóc w ustaleniu dokładnej przyczyny śmierci.
Dla rodziny to niewyobrażalna tragedia. Cisza nocna została przerwana przez dramatyczne wydarzenia, które na zawsze odmienią życie najbliższych. Sąsiedzi mówią o ogromnym poruszeniu i niedowierzaniu. – To coś strasznego. Takie maleństwo… – słychać w rozmowach mieszkańców.
Śledczy wyjaśniają teraz wszystkie okoliczności zdarzenia. Jednym z branych pod uwagę scenariuszy jest tzw. śmierć łóżeczkowa, czyli nagły zgon niemowlęcia podczas snu. Nie można jednak wykluczyć innych przyczyn – odpowiedzi ma przynieść sekcja zwłok oraz prowadzone postępowanie.
Sprawa jest niezwykle delikatna. Każde słowo w tej sytuacji ma ogromne znaczenie, zwłaszcza dla pogrążonej w żałobie rodziny.
To wydarzenie przypomina, jak kruche i nieprzewidywalne potrafi być życie. W obliczu takiej tragedii trudno znaleźć jakiekolwiek słowa, które przyniosłyby ukojenie. Mieszkańcy Ostrowa łączą się dziś w ciszy i współczuciu z bliskimi dziecka.




