Współczesne ratownictwo to nie tylko szybkie reakcje i poświęcenie ludzi w terenie. To przede wszystkim wyciąganie wniosków z najtrudniejszych akcji i wdrażanie rozwiązań, które w przyszłości mogą decydować o życiu lub śmierci poszkodowanych. Dla ratowników z Wielkopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej (WGPR) w Ostrowie Wielkopolskim takim momentem przełomowym były działania podczas powodzi w Stroniu Śląskim w 2024 roku.
Punkt zwrotny: powódź w Stroniu Śląskim
Podczas dramatycznej akcji na Dolnym Śląsku ostrowscy ochotnicy pracowali ramię w ramię z Wojskiem Polskim oraz załogą policyjnego śmigłowca. Brali udział w misji ratowania ośmiu osób odciętych od świata przez rwącą rzekę oraz w ewakuacji około 700 mieszkańców z bloków zagrożonych zawaleniem.
To doświadczenie uświadomiło ratownikom, że w sytuacjach ekstremalnych liczy się nie tylko siła mięśni i determinacja, ale przede wszystkim precyzyjna informacja oraz nowoczesny sprzęt.
Cyfrowy obraz katastrofy w czasie rzeczywistym
Podczas akcji w Stroniu Śląskim ratownicy z Ostrowa wykorzystali zaawansowane systemy dowodzenia i kontroli C2 (Command & Control). Dzięki nim mogli przekazywać burmistrzowi oraz sztabowi kryzysowemu pełny, cyfrowy obraz zniszczeń oraz dokładną lokalizację osób potrzebujących pomocy – w czasie rzeczywistym.
Widząc, jak ogromną przewagę daje możliwość „zajrzenia” tam, gdzie nie dotrze żaden człowiek, jednostka z Ostrowa Wielkopolskiego zdecydowała się jeszcze mocniej postawić na polską technologię bezzałogową oraz pogłębioną współpracę z wojskiem.
### Roboty, które wchodzą tam, gdzie nie może człowiek
Podczas ćwiczeń ratownicy mieli okazję testować szerokie spektrum możliwości polskiej robotyki – od wielotonowych robotów po miniaturowe systemy zwiadowcze.
Sprawdzano m.in. specjalistyczne roboty ewakuacyjne, zdolne do bezpiecznego transportu poszkodowanych z miejsc niedostępnych lub zagrożonych zawaleniem, gdzie wjazd tradycyjnego ambulansu jest niemożliwy. Obok nich działały mikroroboty zwiadowcze – niewielkie urządzenia, które potrafią zajrzeć w każdą szczelinę, gruzowisko czy rurę przepustową, dostarczając obraz z miejsc całkowicie niedostępnych dla ludzkiego wzroku.
Dlaczego ratownicy szkolą się z robotami?
Choć dla wielu roboty wciąż kojarzą się z filmami science fiction, dla ratowników z Ostrowa to realne narzędzia, które mogą uratować życie. Podczas ostatnich ćwiczeń z 1. Brzeskim Pułkiem Saperów ochotnicy sprawdzali, jak drony i pojazdy bezzałogowe mogą zastąpić człowieka tam, gdzie jest po prostu zbyt niebezpiecznie.
Celem tych działań jest stworzenie modelu współpracy, w którym ochotnicy, żołnierze i policjanci działają jak jeden, doskonale zgrany organizm. Dzięki wspólnym treningom z Policją oraz specjalistami z wojskowych centrów szkolenia wypracowano procedury pozwalające na błyskawiczną wymianę informacji w sytuacjach kryzysowych. To właśnie czas reakcji jest kluczowym czynnikiem, który często decyduje o powodzeniu akcji ratunkowej.
### Technologia inspiruje młodych
Technologia stała się znakiem rozpoznawczym działań WGPR w Ostrowie Wielkopolskim. Symboliczne jest także miejsce, w którym swoją siedzibę ma jednostka – ostrowski Zespół Szkół Technicznych. Dla uczniów to wyjątkowa okazja, by zobaczyć, że wiedza techniczna i inżynierska może mieć bezpośrednie przełożenie na ratowanie ludzkiego życia. Ratownicy swoją działalnością inspirują młodych ludzi do rozwoju i zaangażowania w nowoczesne formy służby społeczeństwu.
Gotowi na systemy ratownicze przyszłości
Udział w innowacyjnych projektach sprawia, że ratownicy z Ostrowa Wielkopolskiego są przygotowani do działania w ramach nowoczesnych, zintegrowanych systemów ratowniczych. Umiejętność pracy z robotami i dronami pozwala im wspierać akcje w najbardziej nieprzyjaznym terenie, zamieniając niebezpieczne strefy – takie jak grząskie wały przeciwpowodziowe – w obszary skutecznie monitorowane przez systemy bezzałogowe.
W specjalistycznych testach rozwiązań przyszłości udział wzięli przedstawiciele Departamentu Innowacji Ministerstwa Obrony Narodowej, eksperci z Instytutu Łukasiewicz – PIAP, żołnierze z 1. Brzeskiego Pułku Saperów oraz specjaliści z Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych. Wsparcie operacyjne zapewnili funkcjonariusze Policji z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Opolu, co pozwoliło na pełną integrację sił cywilnych i mundurowych.
Nowoczesne ratownictwo to już nie tylko odwaga i poświęcenie, ale także dane, algorytmy, drony i roboty. A ratownicy z Ostrowa Wielkopolskiego udowadniają, że przyszłość tej dziedziny zaczyna się już dziś.




